no nie do konca, strasznie namotałem i chyba jeszcze bardziej pogorszyłem sprawe, ważne dla mnie aby jak najszybciej naprawić mój dysk (teraz już chyba nie tylko F ale i cały bo jak juz pisalem to niespodziewanie pogorszyłem wszystko) i właśnie wychodzi teraz ten pośpiech. sprawa wygląda tak: pobrałem Partition Magic bo z nim też mozna sie pobawić w sprawy dyskowe, pierw zrobiłem a raczej chciałem sprawdzić czy da sie sformatowac ten uszkodzony F, ale wyskoczył błąd na 94%, później wywaliłem F (wszystkie akcje na Partition Magic) i chciałem założyć od nowa, wtedy własnie chyba zrobiłem ten błąd - gdy zakładałem nowego F to wybrałem opcje że ta partycja ma być druga a nie jak wcześniej pierwsza. po zatwierdzeniu komputer na automatyku sie zrestartował no i po odpaleniu... po wejsciu przez "mój komputer" jest tylko widoczna partycja F (wszystko bez zmian czyli system RAW, nie da sie wejsc). byc moze sie myle z tym co poprzednio napisałem, no ale w Partition Magic na to wychodzi ze działająca G wskoczyła na miejsce F lub przepadła... niżej daje obrazki z zarządzania dyskami i raz jeszcze z Magica:
http://www.wgraj.net/img.php?mode=full&file=36800http://www.wgraj.net/img.php?mode=full&file=36801system NTFS w C i D przypominam ze jest zastępczym dyskiem więc w nim sie nie bawie bo nie mam po co. i jak wcześniej pisałem, przed moją głupotą działający G zwał sie HDD (G:) rozmiar 19 798,8 a uszkodzona F - 18 347,6. choc rozmiary sie troche nie zgadzają, mozliwe ze podczas zamieniania program zmienił rozmiary. Będe naparwde wdzięczny jak da sie z tego jakoś wyjść cało ! ! !