Witam wszystkich. Sory że trochę przydługo, ale nie umiem krócej opisać całej sytuacji.
Postanowiłem tanim kosztem sprawdzić jak sie pracuje na systemie z dwoma prockami. Kupiłem Abita vp6 i dwa P3 733 Mhz. Przyznaję że śmiga mi to lepiej niż mój poprzedni Athlon 1,4 Ghz ale nie o to chodzi. Czytałem na necie że ta płyta jest spoko do podkręcania. Tutaj jest nawet artykuł jak gość podkręcił identyczne procki na tej samej płycie do prawie 1 Giga. A u mnie jest jedna wielka kupa - mnożnik jest wiadomo zablokowany a FSB można zmieniać skokowo - z normalnych 133Mhz następna pozycja to 140 a potem 150 Mhz. Oprócz tego do kazdej z tych wartości można “dołożyć” od 0 do 30 mhz - taka dodatkowa opcja w biosie. No i u mnie moge sobie ustawić te 140 mhz ale dołożenie już choćby 1 mhz z tej dodatkowej opcji powoduje że zainstalowany na tym kompie XP prof nie odpala. W trakcie uruchamiania nagły reset i tak w kółko. Podniesienie napięcia z 1,65V nawet do 1,80 nie daje żadnych efektów (wyżej się bałem ale nie sądzę żeby to coś zmieniło). No więc z normalnych dla tych proców 733 Mhz udało mi się osiągnąć zawrotny wynik 770 Mhz i koniec. A gdzie te 900 z hakiem? 
Czy ktoś mi może coś mądrego doradzić? Czy o czymś zapomniałem albo coś może robię źle? Proszę o jakiś help 