Antywirus na Pendrive


(Davinczi Max) #1

Witam

Chodzę do technikum informatycznego, więc często używam w szkole pendrive. Kiedy podłączam pendrive w domy muszę usuwać po kilkanaście wirusów.

Czy jest możliwość uruchomienie jakiegoś antywirusa (portable), żeby skanował tylko pendrive ?

Z góry dzięki

PS. Nie interesuje mnie program, który blokuje tworzenia pliku autorun.inf


(dmag) #2

Tak, możesz spróbować z ClamAV. Swoją drogą to dziwne, że w szkole na komputerach nie ma żadnych antywirusów (lub są takie, które przepuszczają zagrożenia, a dostrzega je dopiero program na Twoim komputerze domowym).


(kamil_w) #3

@dmag

Widzę, że ówczesna rzeczywistość szkolno - uczelniana jest ci obca.

@Davinczi_max

Do poczytania:

najlepszy-pakiet-bezpieczenstwa-windows-t400782.html?hilit=autorun.inf#p2570296

usuniecie-wirusa-penriva-problem-t392242.html?hilit=autorun.inf#p2522003 *

http://www.dobreprogramy.pl/o-tym-jak-F ... 26717.html

*Z tego co zauważyłem u siebie czasami sposób z powershellem nie działa i wpisy do rejestru trzeba dodać ręcznie. Instrukcja w moim komentarzu z następnego linku.


(jas_fasola) #4

Standard w dzisiejszych klasach szkół od podstawówek do nawet wyższych. Nie raz do mnie trafiały peny/dyski/kompy uzywane przez nauczycieli którzy sami przenosili autorunowe trojany/wirusy. I dopóki sami nauczyciele nie uświadomią sobie że przenoszą wirusy to będzie walka z wiatrakami. Również grono innych użytkowników przenosi jak i ty na pamięciach przenośnych. Tak więc jak narazie to walka z wiatrakami. A narazie to zgłosił bym ta sprawe do informatyka opiekuna sali bo napewno taki jest.


(dmag) #5

@kamil_w, @jas_fasola

Znam problem, ale się dziwię jego skali. Pojedyncze przypadki mogą się zdarzać niemal wszędzie, ale jeśli dzieje się to nagminnie, to powinno komuś się oberwać - w pierwszej kolejności tym, którzy opiekują się komputerami w tej szkole. Być może obecna rzeczywistość w szkołach podstawowych i gimnazjach nie jest mi znana, ale coś na ten temat wiem - kiedyś przyniosłem jakieś świństwo ze szkoły do domu na... dyskietce. :stuck_out_tongue: Natomiast jeszcze niedawno, parę lat temu często podłączałem pendrive na uczelni i nic groźnego na pewno nie złapałem i nie przyniosłem do domu - pamiętałbym o tym.

Niemniej warto mieć antywirusa ze sobą, zwłaszcza w sytuacjach, o których piszecie, że szkolne komputery są zawirusowane na potęgę.


(kamil_w) #6

Problem polega na tym, że często w jednym budynku za opiekę nad komputerami odpowiada sporo osób i na dobrą sprawę rzadko są to osoby kompetentne. Zdarza się tak, że pomimo usilnych starań osoby kompetentnej nie da się nic zrobić z powodu procedur panujących na uczelni. Sam sytuację znam zarówno ze strony studenta/użytkownika, jak i pracownika uczelni/opiekuna komputerów. W ogarnięciu niektórych stanowisk przeszkadzały mi właśnie procedury i "spuścizna" po poprzedniku, który obsługując komputer myszką zastanawiał się czy wcisnąć lewy, czy prawy przycisk.

Martwić może też fakt, że zbyt często zatrudniani są studenci ze średnią wiedzą na dany temat oraz brak kompetencji wśród pracowników. Dla przykładu podam, że gdy dostałem w ręce służbowego laptopa pracownika sądowego obejście zabezpieczeń zajęło mi 3 minuty. Co jak co, ale dane znajdujące się na tej maszynie powinny być lepiej zabezpieczone. Co by było, gdyby laptop ten trafił w niepowołane ręce?


(jan1) #7

Z ochroną w czasie rzeczywistym to chyba tylko płatny:

http://www.trustport.marken.com.pl/prod ... -Antivirus


(Chillout) #8

http://www.google.pl/search?hl=pl&biw=1 ... s+pendrive