Avast widzi zagrożenie w Chromium


(shocco) #1

Witam.

Po formacie urządzam się w świeżym systemie. Przy zainstalowanym avaście przystąpiłem do instalacji Chromium. Pobieram je zawsze z chromium.woolyss.com. Tak też i tym razem.

Przy odpaleniu instalatora avast zaczął krzyczeć o jakimś zagrożeniu i zablokował instalacje. Musiałem ręcznie wywalać część plików po Chromium, które zdążyły się zainstalować.

Czy jest to jakiś fałszywy alarm? Korzysta ktoś z tego źródła do pobierania Chromium? Bo na chwilę obecna zostałem bez przeglądarki


(Szeryfuniu) #2

NIe wiem, nie znam się, ale najwięcej problemów mają moi klienci, którzy przychodzą do mnie bo im “się coś dzieje z komputerem”, mają na pokładzie avasta. Dla mnie już dawno przestał się liczyć ten pseudo antywirus, który nigdy nie potrafił usunąć zagrożenia, a przełomem był dzień kiedy to w firmie podłączyłem klienta laptopa do sieci LAN i zainfekowały się komputery wirusikiem “Sality”. Ocalały tylko te, które nie miały avasta.

Od tej pory nie używam tego badziewia, tak szumnie zresztą promowanego na tym portalu. Używam AVG i jak dotąd, problemów brak.

Na Twoim miejscu bym sprawdził na innym antywirusie ten plik.


(MrBeckham666) #3

ja na twoim miejscu odinstalowałbym avasta tak to on już ma false positive to u niego normalka.

 

chromium jest ok ta stronka jest czysta sam korzystałem z chromium kupe czasu lecz przesiadłem się na slimjeta i palemoon  i korzystam z tych dwóch przeglądarek głównie.

zgodzę się z twoją wypiwedzią w 100% tam gdzie jest avast najczesciej jest najwiecej PNP crapware i innego badziewia.

 

ja korzystam z baidu antivirus i w przeciweństwie do avasta jest lżejszy i badziewia tak nie wpuszcza.

 

firewall też jest potrzebny online armor jest ok.


(shocco) #4

Używam avasta długo, nie zawałem sobie sprawy, że mogł się z niego zrobić teraz taki słaby program.

No dobrze, próbowałem chwalonej Aviry, może i jest dobra, ale obciąża system. Po uruchomieniu systemu jej procesy mielą dyskiem (a jej procesów jest jakoś sporo, przy avaście zamykam się w ok. 45 procesach, przy avirze zawsze powyżej 50), dopiero po paru minutach odpuszcza.

Z avastem po starcie jest zdecydowanie lżej.

Avg też do lekkich nie należał kiedy go testowałem już jakiś czas temu. Z tego co pamiętam wydłużał czas bootowania Windowsa.

Wszystko działa na 4GB RAM i dwurdzeniowym Intelu 2,8Ghz, więc nie powinno być tragedii.

Jaki darmowy antywir jest na dzień dzisiejszy godny polecenia [emoji780]


#5

Podobny i u mnie problem był. Używałem Avasta w wersji free, który na portalu można ściągnąć, do tego przeglądarka Chrome. Nerwicy było można dostać, bo Avast krzyczał, że np. forum z Androidem jest zainfekowany, jak i kilka innych stron, po czym nie wpuszczał na stronę. Ściągałem też “czyste” pliki na dysk, to i Avast również musiał się wtrącić i przy okazji usuwał pliki, które dopiero co ściągnąłem. Od może dwóch/trzech miesięcy nie używam Avasta, lecz wbudowanego antywira, który jest w Windows 7   Microsoft Security Essentials. Informuje o zagrożeniach tylko wtedy, kiedy i ja wiem, że coś nie tak jest. Mam teraz bynajmniej spokój, a MSE spisuje się świetnie w przeciwieństwie do Avasta.


(mkdante381) #6

Okazja jakich mało polecam http://sharewareonsale.com/s/free-avg-internet-security-2014-54-99-value