Tak wiem, że podobne tematy już były. Wiem, że najlepiej byłoby kupić BenQ FP93GP, ale ten monitor nie jest odpowiedni na moje fundusze. Wiem też, że matryce TN nie są najlepsze, a niektórzy nawet nazywają je szajsem.
Niestety mam ograniczone pieniądze na cały komputer. Na monitor mogę przeznaczyć do 660 zł. Mam dylemat związany z wyborem i dlatego piszę ten temat.
Który monitor z podanych przeze mnie poniżej byście mi polecili i dlaczego?
ASUS VW191S - 19" - 16:10 | 5ms | 700:1 | 330 cd/m2 | 160* 160* | Głośniki (na nich mi nie zależy)
ASUS VW192S - 19" - 16:9 | 5ms | 700:1 | 330 cd/m2 | 160* 160* | Głośniki (na nich mi nie zależy)
Wszystkie monitory maja matryce TFT/TN i czas reakcji 5ms. Powyższe dwa ASUS’y różnią się od siebie tylko formatem. I to jest kolejne pytanie: który jest lepszy - 16:10 czy 16:9? Na którym lepiej grałoby się w gry lub oglądało filmy?
Benek, ma DVI. Ale nie polecam do gier i filmów . W tej cenie trudno jest cokolwiek polecić, wszystko takie same lub podobne. Panoramki są oki do gier i filmów, jednak kupna wide Asusa, nigdy bym nikomu nie zaproponował
Nie ma szybszych matryc niż 5ms. Ale taki monitor bez dopalacza, będzie widocznie smużyć.
Grać na TN można przyjemnie, o ile jest ten dopalacz. Zależy też kto, w co i jak często gra. Oglądanie filmów z kątami poniżej 160 stopni, bo takie mają monitory, które wymieniłeś, może być mordęgą, jeśli lubisz się wiercić podczas seansów ;).