Witam:) Mam niecodzienny problm z kompem;) Ostatnio koledze w trakcie surfowania po necie padło napięcie i po uruchomieniu kompa żadna aplkiacja nie chce się włączyć…System sie uruchamia ale nie da rady uruchomić jakiegokolwiek programu czy folderu:) Włączyem tylko menadżer zadań i zobaczyłem 100% wykorzystanie procka;) Może z nim coś nie tak albo z pamięcia…
Nie wiecei co się mogło stać? Ma ktoś jakieś sugestie? Może coś się spaliło:/ Ale czy komp się uruchomił?? Z góry dzięki za pomoc;)