Czemu system nie widzi pendriva


(Spiderman3) #1

Witam!

Mam taki problem. Mam pendrajva 2gb nieokreślonej firmy. Przez jakiś czas działał normalnie, ale teraz komputer przestał go widzieć mimo że pendrive działa jak podłączam go do kompa(wnioskuję to bo miga po podłączaniu).

co z tym zrobić? Da się to jakoś naprawić?

Proszę nie wywalać tego tematu do kosza! !!


(Tomu250) #2

Czy komputer widzi inne urządzenia podłączane do USB? Jeżeli nie trzeba będzie zainstalować sterowniki od USB, a najlepiej jeszcze raz zainstalować sterowniki od płyty głównej.


(Spiderman3) #3

sprawdzałem już na kilku kompach i jest to samo. Inne urządzenia usb komp widzi bez problemu!!


(Tomu250) #4

To jeszcze inaczej, zobacz czy w menedżerze urządzeń nie masz żółtego wykrzyknika przy urządzeniach USB, albo jakiś nowych urządzeń, które nie zostały jeszcze zainstalowane.


(Spiderman3) #5

Sprawdziłem w menedżerze urządzeń i nie komp nie widzi!! masz jeszcze jakiś pomysł??


(marcin82) #6

Mogło mu się coś pokaszanić, np. przy zbyt szybkim usuwaniu go z gniazda. Spróbuj może w jakimś linuksie, tak, żeby go można było sformatować.


(scripter1) #7

Wszystko wskazuje na to że pendrive po prostu zdechł, jest to typowe dla penów noname.


(Karolekc5) #8

a markowe to niby nie padają!? :stuck_out_tongue:


(scripter1) #9

Markowe też padają ale znacznie rzadziej się to zdarza (oczywiście przez markowe rozumiem z dobrej marki znanej z niezawodności).

Noname często charakteryzują się bardzo niską trwałością.


(marcin82) #10

No i tutaj bym się kłócił ... jak wiadomo wszystko teraz jest "mejd in czajna", więc po prostu wszystko zależy od tego, na co się trafi. Mam pendrajw Minta (prezent), działa bez przeszkód 3 lata ...


(scripter1) #11

Tu się z tobą zgodzę, miałem już kilka różnych sprzętów do Minta i dobrze się spisywały, z kolei znajomy kupił ostatnio myszkę od niesławnej Manty i też okazała się być dobra.

Niemniej w przypadku tanich penów noname jest szczególnie wysokie ryzyko.