Częste resety, zawieszanie (krzaki) PCta i samoistne uruchomienie się


(I4rock) #1

Witam.

 

Kupiłem nową płytę główną Foxconn Q45M. Po zamontowaniu, podpięciu all przewodów zasilających i reszty, uruchomiłem Pcta.

Obraz się pokazał więc postanowiłem zerknąć do biosu.

Ale po ~2 min od przeglądania opcji komputer się resetuje lub zwiesza (paski w postaci krzaków).

Nie mogę nawet sformatować dysku.

Zwiesza się po czym sam z siebie wyłącza a po kilku sekundach włącza.

Nawet przycisk resetu nie powoduje, po zawieszeniu komputera, jego resetu dopiero po pewnym czasie.

Do tego klawiatura w ogóle nie reaguje po zawieszeniu z krzakami (lampki kontrolne - num lock itp.).

 

Zdaje mi się że padł zasilacz, nie daje dobrych napięć. Kiedyś jak formatowałem kompa to w czasie formatu słyszałem pewien jak by wybuch. Sadziłem że to dysk (głośno chodzi), ale po tym zdarzeniu, komputer działał przez ~30 dni bezproblemowo, do czasu jak na starej płycie doszło do podobnej czynności (krzaki, resety, sam się uruchamiał).

Nawet jak po zawieszeniu przytrzymam przycisk POWER i się wyłączy to jak chcę go uruchomić po ~1 min to się nie uruchamia, muszę w tedy wyłączyć zasilacz, całkiem.

 

Bios widzi poprawnie procka, ramy a napięcie dla 12V = 12.5.

 

Komputer tak jak w sygnaturze, tylko z nową płytą główną (nieużywana, hermetycznie zapakowana).

 

Dalej nie próbuje go włączać i szukać przyczyny aby next płyty nie spalić... jeśli tamta w ogóle padła (nie daje obrazu na integrze i pci karcie).

 

Czy może to być jednak winna innej rzeczy jak Procesor ? Jest taka możliwość ? Choć opisany problem bardziej wskazuje na zasilacz, a nie mam innego aby to zweryfikować.

 

Jakieś sugestie, przemyślane. Nie chcę w ciemno inwestować w coś co nadal nie rozwiąże problemu.

Ale chyba kupię nowy zasilacz, markowy, względnie tani do 450W, tak aby pociągnął jeszcze k.graficzną HD4580 64bit a w przyszłości znacznie lepsza lecz nie monstrum na lepszej, nowszej podstawce :slight_smile:


(ADR1991) #2

Pożycz od someone markowy i przede wszystkim sprawny power supply, to sprawdzisz co jest dead. Ja obstawiam, że powodem problemów jest uszkodzony zasilacz i/lub płyta główna.


(Xparanienormalnyx) #3

Zdecydowanie wygląda to na wadę zasilacza - w ogóle jaki to model?

Dla pewności warto by było pożyczyć od kogoś na moment jakiś działający, markowy zasilacz by to sprawdzić.

Jeśli zaś chodzi o nowy w miarę tani zasilacz - minimum to Chieftec. Zalecałbym jednak zainwestować te 200zł w Corsair VS450.


(Speedcomp Biuro) #4

W pierwszej kolejności zacznij od zasilacza bo musisz mieć 100% pewność że nie jest uszkodzony dopiero wtedy można zająć się sprawdzaniem innych podzespołów. A jak to sprawdzisz to uruchom komputer bez dysku,napędu CD/DVD,jednej kości pamięci na zintegrowanej grafice wejdź do biosu.


(I4rock) #5

 

To już zrobiłem wczoraj, tylko zapomniałem napisać o tym… z tym że na tym obecnym zasilaczu o którym wspomniałem Modecom Feel III 400W (tak wiem, niezalecany zasilacz - był wraz z nabytym, używanym PCtem).

Sprawdzałem na innych ramach i to samo (obraz jest, a po chwili zwiesza się itd. itp.). Jeszcze tylko muszę sprawdzić czy po odpięciu ramu speaker wbudowany da informacje o braku pamięci ram.

Zapomniał bym, zdarzyło się parę razy że dostałem 4-tero krotny pojedynczy dźwięk z piszczka. Typ biosu to AMI Aptio.

Na dniach postaram się coś skołować z tym zasilaczem.

 

Zdaje mi się iż z racji że zasilacz daje niestabilne napięcia i ma wadę powstają krzaki (jak by gpu zintegrowane siadało) w obrazie a z tym związane zawieszenie całego PCta. Ale to tylko przemyślenia, w końcu nie jestem nerdem elektroniki itp. z tym związane :slight_smile:

 

PS. Ten zasilacz jest jak najbardziej w zasięgu mojego wydatku (120-180zł) co podał @Paranienormalny

 

EDIT.

 

Postanowiłem jeszcze sprawdzić zachowanie PCta bez pamięci ram.

Speaker wydał dźwięk przerywany, długi, obrazu oczywiście brak w takiej sytuacji.

 

Więc wsadziłem jedną z kości ram ( 2 x 1GB Kingston) w drugi slot.

Uruchomiłem komputer, od razu udałem się do biosu i przywróciłem domyślne ustawienia płyty głównej, po czym zresetowałem PCta. Uruchomił się ponownie, znowu do biosu popatrzeć co się zmieniło (np. opcje bootowania, zarządzania energią, od wentylatorów) i przestawienie dysku w tryb AHCI ale że odziwo PCet się nie zwiesił, wyszedłem z biosu i uruchomiłem go od nowa (po podpięciu dysku i dvdrom), licząc na to że uruchomi się system (poprzednia płyta korzystała z tych samych sterowników od chipsetów co są w obecnej). Ku mojemu zdziwieniu system się uruchomił, zalogowałem się poprawnie, zostały dograne sterowniki automatycznie, ponowne uruchomienie PCta i działa…  :shock: Poszperałem w programach diagnostycznych, sprawdziłem taktowania itd. itp. Niby all działa poprawnie, brak zawieszania się komputera i pokazu pasków z krzakami i problemów w postaci resetów, braku uruchomienia.

Działa jak na poprzedniej płycie głównej (w początkowej fazie jej świetności).

 

Co się stało w takim razie że zaskoczył ? Jedna z kości była trafna, czy na skutek umieszczenia kości w innym slocie lub resetu biosu… ? Trudno zweryfikować usterkę, gdzie na pewno można w większym procencie winić z czarnej listy zasilacz.

 

Pozostaje sprawdzić drugą kość ram na tym samym slocie.

 

PS. Poprzednią płytę główną (tak mi się wydaje) uszkodziło uruchomienie PCta z uśpienia (po tym zabiegu po ok. 1min nastały krzaki, zawieszenie komputera, a ponowne bootowanie zatrzymywało się na wczytywaniu ramu i po przestoju paro sekundowym samoistny reset, parę razy aż do całkowitego zaniku obrazu…).

 

Orientujecie się ile kosztuje sprawdzenie w serwisie PC/płyty głównej xD ?? (sprawdził bym obecny komputer i stara płytę główną).

 

Co nie zmienia faktu że zasilacz i tak raczej do wymiany…