Czy moge za to siedzieć?


(Roseng) #1

Hejka, mam pytanko, chce zrobić firmie w której pracuje reklame, mianowicie zamieszczam ogłoszenie do gazety ale dodatkowo chce powysyłaś firmom naszą strone internmetową oraz wizytówke ale tylko firmom które miałby coś od nas potrzebować czyli powiedzmy bedzie to około 300firm. Ale podobno to jest karalne, czy tak jest a co jeśli wysle to tylko klientom naszej firmy którzy sa wpisani w komputerach czy to tez bedzie przestępstwo?? Jak narazie wstrzymałem sie od tego bo sie boje konsekwencji. Dzieki jesli ktoś cos wie na ten temat.


(lazikar) #2

Czy podpisali zgodę na przetwarzanie danych osobowych??

Wyrazili chęć otrzymywania informacji reklamowych od waszej firmy??


(Roseng) #3

Takich konkretów nie mam, ale sie dowiem bo dopiero zacząłem sie tym zajmować. Jak narazie jestem umówiony z redaktorem naczelnym gazety a później chce zając sie tym, dlatego pytam. Ale wydaje mi sie ze nie będą mieć nic przeciwko jeśli wyslemy im najnowszą ofertę.


(system) #4

Uważaj, bo być może tylko Ci się:


(Marsmo) #5

Jest to działanie traktowane w kategoriach marketingowych i jak najzupełniej prawidłowe!

Z reguły wszelkie formy reklamy i promocji kieruje się pod tzw. target, czyli obiekt przeznaczenia.

Dla firm - są to partnerzy (inne firmy), które mogą zagwarantować korzystne i perspektywiczne warunki współpracy.

Tego typu wysyłki - są traktowane jako reklama i jednocześnie tzw. zapytanie w sprawie oferty handlowej! :slight_smile:

No i zresztą chyba nie ma firmy i w Polsce, i na świecie - która by w ten sposób nie działała, bo jest to podstawa marketingu! :slight_smile:

Update!


(Stachan) #6

:x vide: http://nospam-pl.net/spam.php

:!: Odpowiedź na to pytanie rozwiązuje problem usera RosenG:


(Marsmo) #7

Odpowiedź na to pytanie padła w pierwszym poście:

A są wpisani, bo się zapewne z nimi utrzymuje kontakty handlowe...

Wystarczy, że zostali kontrahentami choć jednej faktury.

Natomiast "zapytanie w ramach oferty handlowej" dotyczy szerokiego ogółu odbiorców, nawet tych dopiero przyszłych - i tym się różni od spamu, że nadawca występuje tu jako konkretny podmiot prawny z nazwy (czyli nazwa, REGON, NIP i te rzeczy...), a nie bliżej nieokreślony "człowieczek" z adresu mailowego!


(Stachan) #8

Trudno założyć, że

to tym samym wyrazili zgodę na przetwarzanie danych oraz - co najważniejsze - wyrazili zgodę (sic!) na otrzymywanie jakichkolwiek informacji.

A zatem nie można uznać za prawdziwe, że

Ponadto jest jeszcze coś takiego (przykład):

Dostałeś(aś) tego maila, ponieważ zgodziłeś(aś) się na otrzymywanie tygodnika vortalu dobreprogramy.pl.

Zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych z dnia 29 sierpnia 1997 r. (Dz. U. nr 133 poz. 883) nie udostępniamy innym podmiotom bazy adresów e-mail. Podane adresy e-mail są wykorzystane tylko i wyłącznie do rozsyłania naszego biuletynu.

Kliknij tutaj aby usunąć prenumeratę.

A zatem uważam, że szukanie akceptowalnego synonimu dla spamu jest wprowadzaniem w błąd! I nawet przyjęcie za ten błąd jakiejkolwiek (niestety w przypadku forum tylko iluzorycznej) odpowiedzialności wobec autora wątku nie załatwi problemu. Dlatego moja odpowiedź dla RosenaG dalej pozostaje niezmienna: jeżeli nie masz wyrażnej zgody zainteresowanych na otrzymywanie od Ciebie jakichkolwiek informacji (ofert, zapytań ble ble etc.) to nie wysyłaj im niczego.


(Marsmo) #9

Ponieważ odpowiedzi w tym wątku dziwnie jakoś znowu płyną dwutorowo :roll: - to aby już nie prowadzić niekończących się wywodów/dowodów - nasuwa się tylko jedna puenta dla autora topicu.

Pracujesz dla nich i oni zapewne będą wiedzieć najlepiej, co można - a co nie! Zresztą odpowiadają za ten cały interes, a Ty jesteś tylko pracobiorcą. Wszystkiego dowiesz się zatem od szefostwa... i tyle... :slight_smile:


(Stachan) #10

super rada :x


(Roseng) #11

Niestety oni są w tych sprawach tepi, ale dzieki wam wszystkim teraz pozostaje mi tylko wybór, może powysyłam co niektórym, za te 300 firm mi chyba nie zrobią krzywdy, zaznacze że czytają to z własnej i niewymuszonej woli


(system) #12

Nie boisz się, że przeczytają co tu napisałeś? :stuck_out_tongue:


(Roseng) #13

To angol i Hiszpan więc nie obawiam sie, pozatym jestem dla nich zbyt wazna osoba w firmie