Dużo błędów na dysku Seagate 40GB


(Pawel33303) #1

Witam! Posiadam stary dysk Seagate ST340016A (40GB). Od pewnego czasu zaczęły dziać się z nim dziwne rzeczy. Nie chciał się sformatować (formatowanie zatrzymywało się i dysk dziwnie hałasował), zaczął wyświetlać błędy CRC, zwolnił. Załączam screen z HD Tune, zakładka Health:

Wartości 01, 07, C3 rosną z każdą sekundą.

Zrobiłem także Error Scan:

Proszę o analizę jego stanu.

Pozdrawiam.


(falcon89) #2

Co tu analizować, pacjent zmarł lub niedużo mu brakuje.


(Pawel33303) #3

Muszę go uratować, bo jeszcze się przyda, a nie opłaca się starych dysków na ATA kupować. Dysk był raz uruchamiany bez górnej pokrywy i to właśnie od tego czasu zaczęły się pojawiać problemy.


(falcon89) #4

Niestety.


(bibut) #5

Po coś ty to robił?! Przecież wiadomo, że to czysta śmierć dla dysku...


(Butcher696) #6

No to masz winowajce (siebie) do tego dysk pada nic nie poradzisz (chyba że szukasz zagubienia danych bezpowrotnie oraz złego działania pc przez dysk)


(boykott) #7

Nigdy nie wolno otwierać dysku w domowych warunkach - chyba, że planujesz z niego zrobić wisiorek / breloczek / lusterko :wink: Dysk można tylko i wyłącznie otwierać w sterylnych warunkach! Za agonalny stan dysku ponosisz winę Ty. Możliwe, że dysk by jeszcze trochę pożył bez tego "rzeźbienia"...


(wacek) #8

@ReaderPL

Niestety dysk nadaje się tylko na żyletki

Hmmm może w celu wykonania avatara na forum DP :stuck_out_tongue:


(Grabkamy) #9

Zanieczyszczenie rzędu paru mikronów potrafi skutecznie uśmiercić talerze dysku (nie trzymałbym na nim żadnych danych).


(Pablo_Wawa) #10

Niekoniecznie - można z niego wymontować bardzo mocne magnesy neodymowe. :slight_smile:


(Pawel33303) #11

Avatar znaleziony w internecie, a dysku niestety nie dopilnowałem, kiedy to został on otworzony przez młodsze rodzeństwo. #-o

Ale do rzeczy - Czy naprawdę nic nie da się już z nim zrobić? Próbowałem naprawy bad sectorów, niestety okazała się ona nieskuteczna, podobnie jak zerowanie i remapowanie, lub formatowanie. Jest może jeszcze jakieś zabezpieczenie, żeby trochę podziałał? Postanowiłem zrobić na nim partycję C:/ o pojemności 4GB, a resztę miejsca zostawiłem nieprzydzieloną. Jak dotąd nic się nie dzieje. Tylko, czy w ogóle to coś daje?


(Pablo_Wawa) #12

Nie rozumiesz, że dysk się z każdą minutą coraz bardziej "sypie" i jedynym sensownym działaniem jest przegranie danych na inny dysk (tego, co się da jeszcze odczytać, bo pewnie wiele danych przepadło przez bad sectors).