Dysk IBM 60 GB awaria


(Draco27) #1

:evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil:

Normalnie niemoge wyrazic swojej złości w taki sposób aby odreagowac to co sie stalo!! od kilku tygodni dysk grzał sie troche bardziej niz zawsze no i zauwazyłem wolniejsza prace np.przy kopiowaniu plików starcie systemu.Wczoraj po raz pierwszy od 3 lat i 2 miesiecy plyta głowna niezobaczyla dysku. Grzecznie otworzyłem obudowe podociskałem tasmy odpaliłem i poszedł zeby po 15 minutach zawiesic windowsa. Wiec znów zrestartowałem niestety zamiast nazwy dysku pokazały sie hieroglify w biosie i ani drgnał. Zmieniłem tasme a w miedzyczasie ostygł po 20 próbach zaskoczył wiec wykonalem kompletne scanowanie scandiskiem i dotej pory sie nie podniosl.Talerze sie kreca ale jakby głowica za głosno przeskakiwala.Dysk sie kreci lecz nic wiecej.Straciłem ok 40 GB danych i miałbym na to wyrabane jakby to niebyły praktycznie w wiekszosci moje wypociny i prace do szkoly. Nie wiem moze mi cos pomozecie. Na dodatek jeszcze wszystko 2 miesiac po gwarancji !!


(Monczkin) #2

obawiam się że tak :frowning: miałem podobny przypadek - możesz spróbować oddać go serwisu - może coś uda się odzyskać


(Draco27) #3

Czyli wynika z tego ze zdechł :!: :twisted: :evil:

Ale juz po gwarancji


(Ewalesz) #4

Możesz jeszcze spróbować wymienić elektronike,(jesli go nie rozpoznaje w biosie) bo prawdobodobnie to w nim padło ,do odzyskania danych.


(Draco27) #5

obawiam sie ze nie :frowning: udało mi sie go przed chwila postawic chodził na nim windows 2 razy po 5 minut potem zwiecha.Podczas właczenia pojawiły sie komunikaty o zniknieciu lub uszkodzeniu plików programowych i systemowych co potwierdził niebieski ekran na którym pisało KERNEL_STACK_INPAGE_ERROR a za drugim razem to samo plus Uszkodzenie Win32k.sys trzeci raz skonczył sie na nieudanej probie odczytu danych z dysku a czwarty niemoznoscia załadawania systemu. DO tego dysk pracuje bardzo niemiarowo głosno slychac skoki głowicy i ma tendencje do wyłaczania sie.Teraz tylko wystapiła taka róznica ze w biosie za kazdym razem poprawnie wyswietlana byla nazwa dysku lecz czas jaki potrzebował na odnalezienie konkretnych danych mozna okreslic jako baaardzo długi.Po komunikacie o rodzaju dysku w biosie mija minuta -dwie do momentu staru ładowania sie systemu a potem to znów sie powtarza. Gdy jeszcze dzialal system to próba uruchomienia czegokolwiek konczyla sie błedem i niebiekim ekranem. Chyba niewydaje mi sie zeby na to wplyw miala bezposredni elektronika.A moze ten szajs mial czas pracy 3 kata a teraz mysli ze juz go emeryturka czeka. Nie wiem juz sam moze ktos cos pomoze.

Pozdrawiam


(Marcin E Pc) #6

obawiam się że to już jego koniec,jeżeli nie chcez potracić informacji to jak będziesz miał 2-gi nowy dysk podłącz stary jako 2-gi dysk


(Yole) #7

ratuje Cie tylko serwis !


(JNJN) #8

Zostaje zgrać dane i ewentualne testy narzędziami producenta dysku,fdiskiem,HDD Regenerator lub tym.

http://forum.dobreprogramy.pl/viewtopic.php?t=21243

Ale coś czuję że trzeba nowy,po trzech latach pracy nie warto go naprawiać w serwisie - bo efekt niepewny.


(Draco27) #9

Moze i niepewny ale zawsze jak cos mozna sprzedac !!

Pozdrawiam