Granie


(system) #1

Może dziwny wyda się wam ten post. Mianowicie chcę napisać o zatracaniu "duszy" gracza. co obserwuje coraz szerzej. Głownie co chyba was nie dotyczy przez pracowników czasopism o grach. Którym (z togo co czytałem) granie już nawet nie sprawia im radości. Inna grupa są ludzie którzy szukają kodów do gry której jeszcze nawet nie mają. itp.

Co o tym sądzicie. :smiley: :smiley: :gra: :gra: :gra: :gra: :gra: :gra:


(Chees) #2

Ja używam kodów tyko wtedy gdy juz nie potrafie przejsc danego elementu gry :wink: Tak staram sie iść "uczciwie" :wink:


(Lewy) #3

A ja nigdy nie używam kodów, bo wtedy gra traci sens. Po co oszukiwać komputer. Gra jest po to, by trochę pomyśleć a nie od razu gdy nie umiemy czegoś przejść sięgać po cheaty.


(Chees) #4

Ale ile mozna siedziec nad jednym poziomem.


(system) #5

Ja mogę w nieskończoność :smiley: Co to za frajda przejść grę z kodami - 0 radochy. Kodów używam wtedy gdy już przejde całą grę

i już nie ma nic ciekawego do zrobienia :] Wtedy można poeksperymetować z kodami :smiley:


(boczi) #6

Ja tak samo, jak SorLAx.


(Minio Dp) #7

I ja także. Uzywanie kodów mnie irytuje- gre mozna przejść w 5 minut. Nie ma to jak nasza mózgownica popracuje a my znajdziemy sposób na przejście poziomu :wink:


(Krzys299) #8

Ja tylko wtedy kiedy przejde misje i gram we własną gre to sie troche bawie.Ale w miscjach to nigdy :smiley:


(bartus2003) #9

no duza jesli sie siedzi nieraz na jednym głupkowatym poziomem :smiley:

bo nieraz tak jest że zatrzymam sie na jakims % gry a potem juz idzie lekko :stuck_out_tongue:


(system) #10

Ale jeśłi juz przejdziesz całą grę to nie masz tej satysfakcji że ukończyłeś ją sam, lecz musiałeś skorzystać z pomocy (kodów) :twisted:


(Damian) #11

Jak grywałem to robiłem tak,ze pierwszy raz przechodziłem gry bez kodów,a potem grałem w nią ponownie lecz już na kodach.


(Romek1990) #12

Ja uzywam kody gdy sie juz dana misje dlugo mecze przejsc ale jak idzie latwo to gram bez kodow :lol:


(Del15piero) #13

Tak jak koledzy użuwam kodów po przejściu gry ale gra z kodami przynajmniej w gta vc była bardzo ciiekawa i przyjemna


(Chees) #14

a jeśli nie przejde bo poziom jest dla mnie nie do przejscia? Tak ja przynajmnie przejde a tak bym siedzial na glupim elementem.


(Lewy) #15

Nie ma czegoś nie do przejścia... wystarczy odrobina chęci o dobrej woli a wszystko "samo" się przejdzie. Oczywiście nie zawsze, sam ostatnio męczyłem się nad przejściem poziomu w MoH PA 3 tygodnie :smiley:


(system) #16

Ale jeśli już przejdziesz ten "poziom nie do przejścia" to twoja satysfakcja będzie ogromna, duma cie bedzie rozpierać że sam dałeś radę tak trudnemu wyzwaniu !!


(Chees) #17

To wtedy juz gra moze mi sie znudzic :?


(Czr R1) #18

Ja kodów nie używam. No może tylko już gdy przejdę grę 8)


(Qbek50) #19

ja także nie używam kodów, no chyba że w jakiejś grze się zatnę :smiley:


(Magik) #20

Dla mnie cheaterstwo to totalny bezsens.

Jaka to frajda wpisać sobie "nieśmiertelność", "dostęp do wszystkich samochodów", "przenikanie przez ściany" itp. , a potem grać ??

Jedyne dopuszczalne moim zdaniem kody, to takie które naprawiają błąd gracza uniemożliwiający ukończenie gry.

Jako przykład podam mój ulubiony Morrowind, gdzie jest mnóstwo przedmiotów, które trzeba komuś oddać, i mnóstwo postaci, których nie można zabić. Sprzedanie takiego przedmiotu, zgubienie go, zabicie takiej postaci, uniemożliwia wykonanie głównego zadania w grze i wtedy kody mogą ten przedmiot czy postać przywrócić.

Nieużywanie kodów zmusza nas do myślenia. Kiedy się na czymś zatnę, zaczynam kombinować, analizować problem. Rozważam i próbuję różnych sposobów, aż wreszcie znajdę rozwiązanie. Tak miałem z Max Payne, kiedy dwa dni kombinowałem, jak przebiec przez płonącą knajpę. I miałem ogromną satysfakcję, kiedy w końcu mi się udało.

Granie z kodami zamienia gracza w jakąś bezmózgą roślinkę, bo przecież nie musi myśleć i kombinować, pozbawia też grę i gracza tego swoistego napięcia (bo przecież i tak nic nas nie zabije, i tak nie zabraknie nam amunicji itd. ).

Poza tym gra bez kodów pozwala rozpoznać, czy dany tytuł naprawdę komuś się podoba. Bo trzeba naprawdę lubić jakąś grę, żeby siedzieć nieraz tygodniami nad jakimś problemem.