Inflacja, rosnące pensje, oszczędności


(system) #1

Witam.

Inflacja w 2008 ma wynieść podobno 6% :expressionless: Czyli 0 oszczędności na to wychodzi... Właściwie wszyscy już zaczeli strajkować: lekarze, kierowcy, nauczyciele, robotnicy... Niektóre pensje tak wzrosły, za 1000zł to już nie chce pracować właściwie, kiedyś to 1000zł to była dobra pensja, teraz wszyscy do Anglii, a pensje są tak ogromne... Co myślicie o tym, co się będzie dalej działo z gospodarką, bo taka inflacja to naprawdę nie wróży zadobrze, nawet kiedyś batonik kosztował 50gr, a teraz ten sam za 1,20zł :stuck_out_tongue:


(MaRa) #2

A niby co ma być z gospodarką? Będzie się nadal rozwijać, aż padnie, a ludzie zrozumieją że telefony komórkowe się nie nadają do jedzenia.

Sceptyczny jestem wobec aktualnego systemu społecznego. Niby kupcy zawsze byli, ale to była jedna z wielu kast społecznych. A teraz celem życia ludzi stało się zarabianie pieniędzy by robić zakupy. Nawet państwa potrzebują pieniędzy by funkcjonować, tracą prawa emisji pieniądza, ktore przechodzi na prywatne banki, których celem jest większy zysk (gdyby banki były państwowe to podatki byłyby niepotrzebne). Normalnego jedzenia nie można kupić, wszystko zatrute chemikaliami lub podrabiane (mleko, sery, soki itd.) by producent mógł mieć większy zysk. Tysiące ludzi jest poszkodowanych w wojnach, by kilka spółek naftowych miało większy zysk (straszyli Husajnem i Irakiem, teraz Iranem, a w przyszłości może ufoludkami). Mieszkania nie można kupić, są niesamowicie drogie, bo paru "inwestorów" nie ma w co nadmiaru kapitału włożyć i wszystkie wykupują.

Ostatnio dowiedziałem się, że "prywatyzacje" pod naciskiem Banku Światowego polegały na wyprzedaży mienia państwowego za pół darmo, a prowadzący je politycy dostawali 10% prowizji na konta w bankach szwajcarskich. Urzędnik, który to rozgłosił, pracował dla Banku Światowego nad "prywatyzacjami" w Afryce, ale to co twierdził pasuje do tego, co się w Polsce i Ameryce Południowej działo.

Toż to nawet pod zaborem carskim i pruskim spekulacja była zakazana, w najlepszym przypadku groziła konkwiskatą mienia. A za podtruwanie żywności to pewnie by się na stryczku skończyło. A teraz wszystko jest oparte na chciwości i spekulacjach.

Rozumiem, że pieniądze pełnią ważną rolę, bo ułatwiają przepływ dóbr i usług. Ale ich wartość jest umowna, nadaje ją ludzki umysł, tak jak to robił z muszelkami czy szklanymi paciorkami. A ostatnio ludzkość oszalała na ich punkcie, jak tak dłużej potrwa to czeka nas samozagłada. Wyczerpane złoża, same śmieci i choroby.


(fiesta) #3

MaRa , Kasandra przy Tobie to mały pikuś.

Taaa jasne, widzę że ktoś tu nie zna podstaw gospodarki rynkowej.


(system) #4

"Wyczerpane złoża"

  • Jakich minerałów mogę wiedzieć? :lol: Jeżeli chodzi o ropę naftową, to chyba każdy przeczytał artykuł o tym, że w jądrze ziemi zachodą różne syntezy i ropa nigdy się nie skończy... A węgiel, to przeciesz ropa może zastąpić, a już napewno gaz lub prąd. Woda to raczej się nie skończy 8) .

Ciekawi mnie dlaczego taka ogromna inflacja nadeszła w Polsce, przeciesz to 000 oszczędności na lokatach w bankach lub obligacjach =D> .

Wielkie firmy typu: Real, Tesco, Castorama weszły do Polski i psują rynek mniejszym sklepom, dziwicie się czemu w żwyności jest tyle nafaszerowane świństwa?! Gdyby nie głupie markety to by to było w mniejszym stopniu, ponieważ ludzie by kupowali w mniejszych sklepach o tam było by z dnia na dzień świeżę, a nie w markecie w którym leżą zsypane rzeczy. A ciekawe też jest czemu tak dużo polaków wyemigrowało sobie za granicę zarabiać :frowning: . Wątpię żeby to miało dobry wpływ na Polskę, gdzie najlepsi specjaliści pomagają krajom które kiedyś okradły Polskę, najlepszy przykład "Niemcy". Brawo =D> niedługo lud Polski rozjedzie się po innych krajach, a w Polsce będzie nędza i hańba.


(Feelek3) #5

No a co maja tu robić?

jeśli mogą wykorzystać swój potencjał i za zachodnia granica zarobić znacznie więcej niż tu. Poza tym emigracja z polski zawsze była i pewnie zawsze będzie, tylko teraz zaczęło się o tym "głośniej mówić".

Ciekawe co Ty byś zrobił, wolał byś czyścic WC za 800zl w Polsce czy za 4tys(nie wiem czy nie przesadziłem) w innym kraju.


(system) #6

LOL 4tys za czyszczenie kibla :smiley: No tak, ale tam mają też większe ceny wszystkiego... Tak, wolę pracować w Polsce za pensję mniejszą niż za granicą, ale przynajmniej przebywam z polakami i mam kontakt z rodziną, a nie siedzę w innym kraju. Nie mam pretensji do emigrantów, ale najbardziej denerwuje mnie to, że są Polacy którzy poprostu chcą tam zostać już na zawsze i nie obchodzi ich Polska, nawet na nią bluźnią. Czytałem też, że za granicą o wiele ciężej się pracuje niż w Polsce i niektórzy umarli na zawał serca :x . Skoro wszyscy myślicie tak o Polsce to najwyraźniej moja teza się potwierdzi. Aha i jeszcze dodam, że emigranci studiują sobie w Polsce za darmo, a potem jadą za granicę, naprawdę fair.


(fiesta) #7

I co z tego, jak ktoś pracuje to go stać na bardzo wiele.

Jak się chce mieć pieniążki to się pracuje.

Taaaa a moja babka siedziała w polu z grochem i wzrok odzyskała.

Żeby dostać zawału przy pracy nie trzeba wyjeżdżać z Polski.


(Kostrzewa83) #8

a czy to jest fair ze czlowiek studiuje piec lat a potem ma problem ze znalezieniem dobrze platnej pracy w polsce?

pytanie najwazniejsze to czy to pole polskie czy zagraniczne bylo :wink:


(Blotny) #9

Tak się zastanawiam, oglądałem wczoraj galileo i z tego co zrozumiałem, za komplet mebli w niemczech zapłaciła 540zł, gdy w Polsce za tyle kupi sie hmm... mały tapczanik?


(Feelek3) #10

Spojrzyj sobie na ceny w sklepach internetowych, a zobaczysz ze szybko zmienisz zdanie. W Polsce jest tak ze zarabiamy prawie najmniej w UE, a mamy najdroższe ceny wszystkiego. Na nonsensopedi jest taki żart:

Zart jak żart, może czasem mijać się z prawda, ale ten chyba jak najbardziej opisuje polskie realia.

A jak byś miał rodzinę i nie miał byś nawet pieniędzy na najbardziej podstawowe rzeczy, to co byś zrobił? na 100% byś wyjechał. Myślisz ze ludzie emigrują tylko dla przyjemności? żeby sobie "dorobić więcej" i poszpanować na ulicach nowym BWM? - Pracował na to ciężko to go stać, a tobie nic do tego. Prawda jest przykre ze ludzie emigrują z swojej ojczyzny, ale jeśli nie maja wyboru.


(system) #11

"A jak byś miał rodzinę i nie miał byś nawet pieniędzy na najbardziej podstawowe rzeczy"

  • :? Myślisz, że nie mam i wyemigrowałem bo "bida" ? Przeciesz napisałem, pracuję w Polsce :smiley:

"na 100% byś wyjechał"

  • Jakoś nie wyjechałem :twisted:

"Pracował na to ciężko to go stać, a tobie nic do tego"

  • Czy ja coś pisałem o jakimś BMW?

Niech pojedzie tam cała Europa, Anglia to przeciesz wyspa, ma swój limit, nie będzie już więcej miejsca :lol:

"a czy to jest fair ze czlowiek studiuje piec lat a potem ma problem ze znalezieniem dobrze platnej pracy w polsce?"

  • Nie jest, ale niech spada studiować w Anglii, a nie w Polsce za pieniądze innych za darmo a potem do Anglii. A czy jest fair, że starsze osoby w Polsce nie mają jak zarobić? W Anglii ich nie przyjmą, jedynie w Polsce mogli pracować, ale jak wszyscy wyemigrowali to przeciesz mniejsze przedsiębiorstwa się pozamykały z powodu braku pracowników. Czytam takie bzdury, że w Anglii jest ciężka praca, ale mozna zarobić, za ciężką prace w Polsce też dużo płacą :expressionless: .

(fiero) #12

A ty myślisz że tylko na wyspy ludzie emigrują ? To co napisałeś o cenach że tam jest wszystko droższe to jakaś bzdura. Ja od dwóch lat jeżdżę do Niemiec na zakupy żeby dom sobie urządzić. Bardziej mi się opłaca kupić tam i zapłacić za benzynę niż tutaj. Sprzęt RTV-AGD, meble, ciuchy, auta wszystko maja tańsze. Fakt że za kilo schabowego zapłacę tam w przeliczeniu 50 zł. ale patrząc na to ile oni zarabiają to wychodzi i tak taniej jak u nas. Popatrz na ceny samochodów. Wejdź na Allegro i poszukaj "anglików" (samochody sprowadzone z Anglii). Freelender z Anglii kosztuje 15000zł za rocznik 2001 ten sam samochód u nas kosztuje 30000zł. Tak więc żyjąc w Anglii możesz takie auto kupić za 2 pensje zakładając że zarabiasz ok 1800funtów (tyle znajomy zarabia w Anglii kładąc dachy), policz ile pensji musiałbyś odłożyć w Polsce na takie auto. Podpowiem ci 10, zakładając że zarabiasz 3000zł na miesiąc.

Polska jest krajem gdzie płaci sie jedne z najwyższych podatków w Europie. I to wcale nie jest żart. A dlaczego mamy dziurę budżetową i praktycznie wszystko u nas jest niedofinansowane ? To są pytania na które nikt nie zna odpowiedzi. Wg. rankingu "Forbes", Polska jest na 60tym miejscu w rozwoju gospodarczym, dzielimy to miejsce razem z Zimbabwe.


(pakeroso) #13

To stwierdzenie raczej na wyrost. Zauważ, że ostatnimi czasy już więcej ludzi wraca do Polski niż emigruje.

Mnie też to denerwuje, bo dotyka kieszeni każdego z nas, ale co zrobić... tacy dziś są Polacy.

To nie jest prawda. Większość ludzi ucieka z kraju nie dlatego, że muszą, a po to żeby się zwyczajnie nachapać - jak najwięcej, jak najszybciej. No ale takie mamy niestety czasy, że każdy goni za jak największą kasą.

Chociaż wszystko ma swoje plusy i minusy. Od kiedy wybuchł boom na Anglię moje miasto opuściło sporo kryminalistów - bandziorów i złodziei, dzięki temu można poczuć się nieco bezpieczniej :smiley:


(Lukaszalewski) #14

Sorry, ale ja tak o sobie nie myślę!

Od paru lat wyjeżdżam na kontrakty nie po to by się nachapać a po to by mieć jakieś oszczędności, których z normalnej pensji nie sposób mieć!


(pakeroso) #15

ale co innego jest wyjechać na kontrakt i zgarnąć grubą kasę, z zamiarem powrotu do domu, a co innego wyjechać, załapać przypadkiem jakąś tam prace i z zadartym nosem mówić, że Polska to syf. A tak większość emigrantów myśli.


(Lukaszalewski) #16

Tu się z Tobą zgodzę, większość moich znajomych pracujących tam na stałe tak myśli o Polsce! A na stałe mogłem pozostać już dawno temu, ale tylko i wyłącznie z powodu rzeczy, które mnie trzymają w kraju tego nie zrobiłem!


(system) #17

"ale co innego jest wyjechać na kontrakt i zgarnąć grubą kasę, z zamiarem powrotu do domu, a co innego wyjechać, załapać przypadkiem jakąś tam prace i z zadartym nosem mówić, że Polska to syf. A tak większość emigrantów myśli."

  • Idealne określenie emigrantów. :frowning: Niby zestaw mebli można kupić za 500zł w Niemczech? Taaa, a niby skąd oni mają taki towar? Z tego samego źródła co i Polska, więc nic nie powiem na temat tej teorii :x . A mówicie olbrzymie pensje i cuda i dziwy, a niby skąd wasze szefostwo ma na te pensje, skoro wszystko tak niby tanie tam jest :smiley: . Moje kuzynostwo wyemigrowało i mi mówili coś na ten temat, więc w kit mnie nie wrobicie, podobno pensje są OK, ale jest tam taki zachrzan, że człowiek nie wytrzmuje i wraca do Polski odpocząć! Jak tam się wam tam podoba to zostańcie i połowę tej pięknej pensji zabierze wam samo jedzenie, no chyba, że jakiś weget, co zjada jedną marchewkę na dzień :smiley: . Ten zestaw mebli kosztuje tyle samo w Polsce, tylko, że widać, że to jakiś totalny shit :smiley: . Jak szukacie mebli na urzędzenie domów po Castoramach i innych głupich marketach, to nie dziwię się, że nie umiecie nic znaleźć, czas iść do mniejszych sklepów, gdzie ceny są takie same jak w niemczech :slight_smile: .

(Feelek3) #18

Wystarczy spojrzeć na ceny na amazon.com lub ebay.com a zobaczysz ze często jest o 40% taniej niż tutaj. Dalej w dyskusje "gdzie jest taniej" nie będę z tobą wchodził, bo Ty oczywiście wiesz najlepiej.