Inwestycja w kompa = strata pieniędzy? niekoniecznie ;]


(system) #1

W kwietniu ubiegłego roku zmieniałem komputer, w zasadzie ze starego została tylko stacja FDD.

Nie oszczędzałem wtedy na niego kupując w sumie sprzęt z górnej półki wiedząc, że straci szybko na wartości..

Sporządziłem sobie wtedy zestawienie części wraz z cenami za jakie je kupiłem, ostatnio jak robiłem porządki na kompie zajrzałem do tego zestawienia..

porównałem ceny z obecnymi w tych samych sklepach gdzie kupowałem czesci i..

komputer taki sam kupiony teraz wyniósłby mnie drożej o ok 10% niż prawie rok temu ;]

niski kurs USD zrobił swoje, jeszcze większy zysk mieli Ci którzy kupili sprzęt mniej więcej w sierpniu i we wrześniu, dolar teraz jest ponad 1,20 zł droższy niż w 07/08- 2008 i tak np.

za swojego E8400 płaciłem w komputroniku 680zł, teraz jest 790 ..

na samym procesorze teoretycznie zarobiłem ok 100zł

wiadomo, że najszybciej traci się na karcie graficzne i tak tez jest w moim przypadku, mój radeon HD3850 asus super cooler, którego kupiłem za ok 530zł teraz da się kupić za nieco ponad 300zł..

większość cen reszty podzespołów nie spada już praktycznie, zalezą tylko od kursu dolara i stąd np. obudowa za którą dałem 450zł teraz kosztuje prawie 700...

zasilacz tak samo droższy ponad 200zł jest teraz o reszcie sprzętu nie wspominając.

reasumując: gratuluje tym, którzy mieli żyłkę do interesu i nakupili sprzętu w odpowiednim czasie, teraz zbijają grubą kasę sprzedając towar pewnie z min. 50% zyskiem

warto czasami kupić coś z górnej półki, poza tym że jestem zadowolony w pełni z wydajności komputera i trafiłem w czasie z kupnem to mam satysfakcję że po prawie roku czasu komputer jest wart więcej niż w momencie zakupu ;]


(Mztswk) #2

Można już bić brawo ??

Kto to mógł przewidzieć takie wahnięcie kursu...

Szczęście i tyle.


(system) #3

na pewno jest jakaś grupka ludzi, którzy zaryzykowali i zarobili na tym dużą kase..

ja niestety stracilem, troche waluty jak mialem wymienilem jak zaczęło spadać.. a tu taki zonk, dolar po 3,30..

poza tym nie założyłem tego tematu, żeby chwailić się swoim kompem, ktory i tak np nie ma szans z i7

temat powstał po to aby uzmysłowić niektórym, że na niektórych częściach nie warto oszczędzać jeśli ma się okazję kupić w dobrej cenie


(MaRa) #4

Stare części nie tanieją tak bardzo, bo przecież producenci mają jakieś koszty wytwarzania i nie mogą sprzedawać poniżej. Jedynie pojawiają się nowe generacje podzespołów, coraz wydajniejsze.

Ja obserwuję że stara zasada, iż co roku podwaja się wydajność komputera, obowiązująca ponad 30 lat, stopniowo przestaje istnieć. Wreszcie komputery osiągnęły optimum swoich możliwości, stały się dopracowanymi urządzeniami i nie bardzo jest co zmieniać. Choćby popularność Windowsa XP - wcześniej nowa wersja Windowsa pojawiała się co półtora roku, XP miał być tylko swego rodzaju prowizorką przed wprowadzeniem następcy i utknęło na ponad 7 lat.

Nowoczesny komputer z ostatnich 2-3 lat (nie mówię o tych ze starszymi podzespołami) jest już na tyle wydajny, że może być swobodnie używany aż się rozpadnie ze starości, czyli przez 5-15 lat. Wyższa wydajność właściwie nie jest nikomu potrzebna, przydaje się tylko przy obróbce filmów (kodowanie DivX-ów itp.).

Sam mam laptopa sprzed 4 lat, wtedy nie był szczytem techniki (celeron 1,5GHz, grafika Intel 855G, 768MB RAM, dysk 40GB 4200obr/min, Windows XP Pro) i swobodnie do dzisiaj używam. Nawet nagrywarka combo nie przeszkadza, bo i tak są pendrivy (4GB już poniżej 50zł) i dyski USB, komu by się chciało wypalać płytę DVD. Jedynie kodowanie filmów to porażka (np. DVD do DivX-a), próbowałem i okazało się traumatycznym przeżyciem, więc nie mam programów to umożliwiających by nie kusiło #-o