Jak sprawić by twardy dysk ponownie wystartował?


(lukand) #1

Witam!

Natrafiłem na problem z twardym dyskiem Hitachi o pojemności 320 GB. Otóż z nieznanych mi powodów nie mogę załadować systemu Windows, jeżeli dysk ten podpięty jest jako drugi po systemowym. Korzystam z Windows 98 SE i zarówno dysk systemowy jak i wspomniany dysk 320 GB sformatowane są w FAT-32. Oczywiście wiem, jakie są ograniczenia Windows 98 SE i dlatego zastosowałem kontroler PCI pozwalający obejść problem zbyt dużej pojemności napędu 320 GB. Dysku tego używałem wyłącznie do przechowywania danych i nie było na nim zainstalowanego systemu a był jedynie podzielony na 3 partycje podstawowe, z których każda nie przekraczała maksymalnej dopuszczalnej dla Windows 98 wielkości. Wszystko więc działało dotąd jak należy. Dysk systemowy podzielony mam zaś na 4 partycje podstawowe. Jeżeli odłączę fizycznie dysk 320 GB, to system uruchamia się bez przeszkód. Jednak po jego podłączeniu jako drugiego dzieje się coś dziwnego. Otóż uruchamia się scandisk i nie widać żadnego postępu w skanowaniu tego 320 GB dysku. Skutek jest taki, że w tym momencie nie miga dioda HDD w obudowie a cały dysk wydaje się nie pracować (na początku wyczuwalne są normalne dla pracy dysku drgania po czym dysk wydaje się już nie pracować w ogóle). Postanowiłem poszukać przyczyny problemu. W tym celu odłączyłem dysk systemowy i zostawiłem podłączony tylko ten 320 GB napęd. Uruchomiłem komputer z dyskietki i przekonałem się, że z tego poziomu partycje i dane są widoczne. Dokonałem więc jeszcze innej próby. Podpiąłem jeszcze raz dysk systemowy i wciskając klawisz F8 uruchomiłem system z wiersza poleceń. Wydałem polecenie scandisk /d (D to pierwsza z trzech partycji dysku 320 GB) i rozpoczęło się skanowanie, które ponownie utknęło w martwym punkcie na 3% na drugiej czynności – jeżeli dobrze pamiętam było to Sprawdzanie tablicy alokacji plików. I tu znowu dioda HDD nie miga, dysk nie pracuje, system nie reaguje na próbę anulowania czynności (brak reakcji na wciskanie klawiszy klawiatury). Tak więc wygląda na to, że nie uruchomię Windowsa, jeżeli podłączę dysk 320 GB. Jedyne co wydaje mi się pewne to fakt, że dane i partycje nie przepadły. Dokonałem jeszcze jednej próby, a mianowicie uruchomienie systemu z dyskietki z podłączonym felernym dyskiem a następnie uruchomienie również z dyskietki programu Ranish Partition Manager. Tym programem dzielę zawsze moje dyski na partycje z powodów, których nie ma teraz sensu uzasadniać. Oczywiście okazało się, że program ten widzi wszystkie partycje i wyświetla wszystkie szczegóły adresów głowic, sektorów, cylindrów definiujących te partycje. Jednak po wybraniu kursorem pierwszej z nich pojawia się komunikat treści 'Boot sector doesn't have valid information', co według mnie oznacza problem z sektorem rozruchowym. Wybranie kolejnych partycji nie powoduje pojawienia się takiego komunikatu i wszystko jest tu jak należy. Przypomniało mi się, że kilka lat temu w którymś z czasopism komputerowych opublikowano artykuł instruujący w jaki sposób można odzyskać dostęp do danych na dysku wykorzystując funkcjonalność Ranish Partition Managera. Pamiętam konkluzję zalecającą dzielenie dysków wyłącznie na partycje podstawowe (dane z partycji logicznych jest trudniej odzyskać) i zanotowanie współrzędnych partycji widocznych w tym programie. Współrzędne partycji dysku są mi znane i z tego co pamiętam, po podziale na partycje można kazać programowi zapisać MBR bez konieczności formatowania partycji. Jakiś czas temu przeprowadziłem w Ranishu eksperyment polegający na usunięciu informacji o partycjach (bez formatowania) i ponownym ich utworzeniu według zanotowanych uprzednio współrzędnych partycji i zapisaniu MBR bez formatowania. Skutek był taki, że nic nie przepadło – ani dane ani partycje. Czy teraz mógłbym bezpiecznie zastosować taki zabieg bez groźby zawału serca? Czy to pozwoliłoby uzdrowić MBR? A może jest jakiś inny, może lepszy sposób na przywrócenie funkcjonalności dysku bez utraty cennych danych przy założeniach i faktach jakie opisałem?

Byłbym ogromnie wdzięczny za pomoc w rozwiązaniu problemu i unikniecie ogromnej depresji z powodu utraty danych!


(Kolmar) #2

Co mogę powiedzieć... zerknij na program TestDisk, jeżli coś jest nie tak to on sobie z tym poradzi :slight_smile: (łącznie z odtworzeniem mbr), klik