Witam.
Jaka jest różnica między kablem HDMI takim, a kablem z Media Marketu za 50zł? Oprócz cenowej 
Różnica to cena
Jak kupiłem kabelek 2m za dyszkę ze sklepiku osiedlowego
i działa super 
Nie mogę się do końca z tobą zgodzić… Owszem, mogłeś tanio kupić dobry przewód, co nie znaczy, że zawsze tak jest. Droższe przewody są na ogół lepiej ekranowane i wykonane z lepszej jakości materiałów. Jak ze wszystkim, trzeba się kierować zdrowym rozsądkiem. Przewodu za 3 zł bym nie kupił, z drugiej strony 290 zł za jakiś marketingowe sztuczki też mnie nie przekonuje. Po prostu kupiłbym przewód firmy, której nazwa mi coś mówi i tyle.
HDMI to transmisja cyfrowa przesyłana równolegle kilkoma osobno ekranowanymi parami żył wraz z danymi korekcji błędów a przy takiej transmisji jakość ekranowania nie ma już takiego znaczenia (chyba że używasz jakiegoś super długiego kabla i masz obok niego generator zakłóceń
).
Ja kupiłem kabel HDMI 10m w cenie kabla 5m lepszej firmy i nie mam absolutnie żadnych zakłóceń na sygnale.
nie ma opcji… na cyfrowym to tylko kolorowe pixele i kawałki wyciętych linii jak już (ja widziałem tylko zielone jak mi wtyczka się poluzowała ;p)
To dobrze, bo go kupiłem. pozdrawiam
przy dłuższym kablu to może lepiej coś droższego kupić bo kabel będzie w ruchu ,zwijany,rozwijany no i mniejsza strata na jakości,ale jak masz 1m kabla od tv do dekodera to nie widze żadnej różnicy,obraz bardzo ładny
To ma być akurat połączenie PS3 do telewizora Full HD.
kup kabel za 5zl w markecie i tez będzie działać a różnicy pomiędzy kablem za 5zł a 50zł nie zobaczysz na ekranie, tylko portfel się zmniejszy 
Nom… za 50 zł to ja kupiłem… ale to 10 czy tam kilkanaście m kabla. Przy tej długości to już wąż gruby jak kciuk:P
lith , to prawda ale szczerze mówiąc to jeśli bym zobaczył cienki kabel HDMI nawet krótki to bym podejrzewał że producent zrobił przekręt i zamiast wszystkich żył puścił tylko kilka z nich (19 żył musi mieć swoją grubość) i chyba bym go nie kupił.
Ja kupiłem kabel 10m za ok 68zł, potrzebowałem tylko 5m ale kabel 5m był tylko kilka zł tańszy więc uznałem że od przybytku głowa nie boli i nie żałuję - obraz czyściutki i żadnych zakłóceń.
A co do długości kabla to specyfikacja przewiduje kabel do 10m żeby to efektywnie działało (oczywiści to nie znaczy że automatycznie powyżej 10m już nie zadziała) ale z zastrzeżeniem że przy zastosowaniu odpowiednich extenderów można znacznie zwiększyć długość kabla przy zachowaniu jego efektywności.
Skoro temat jest o kablach to dodam jako ciekawostkę że USB (to też transmisja cyfrowa) ma w specyfikacji określoną max długość 5m i faktycznie powyżej 5 już są duże straty sygnału, jak zrobiłem sobie przedłużacz 7m to połowa urządzeń nie działała mi na nim wcale (lub raz działały raz nie) a te co zadziałały twierdziły że “by działały szybciej po podłączeniu do gniazda USB 2.0” mimo że właśnie do takiego były podłączone.
Ale aktywne przedłużacze/huby zerują limit, nie? 
o usb mi chodziło ;]
A hdmi jak bardzi długi to na kable sieciowe opłaca się chyba przejść
A, co do USB to podobno można wydłużyć troszkę kabel przy użyciu aktywnego wzmacniacza/huba ale słyszałem że są z tym problemy, porządne extendery usb działają chyba w podobny sposób jak wspomniane w cytacie extendery hdmi bo tak jak one wykorzystują jako medium pośrednie kabel sieciowy utp, niestety ich ceny skutecznie odstraszają.
ja mam u siebie coś w tym stylu:
Komputer:
-3m kabla-aktywny hub usb:
-----2m kabel i drukarka
-----4m kabel i skaner
-----5m kabel i pasywny hub usb:
----------klawiatura jeszcze na swoim kablu (2m)
----------mysz na swoim kablu (2m)
Czyli razem od myszki do lapka jest 10m kabla usb i chodzi bez problemów, nie narzeka, że mógłby szybciej.
lith , u mnie klawiatura usb i myszy usb na tym moim 7 przedłużaczu działają i nic się nie czepiają ale to są urządzenia które nie wymagają usb2.0 i równie dobrze radzą sobie na usb1.1
Ale jak podłączam na końcu tego przedłużacza pendriva który wykorzystuje w pełni usb2.0 to już dostaję ten komunikat że urządzenie może działać szybciej po podłączeniu do usb2.0
Takie urządzenia jak myszy, klawiatury czy nawet niższe/starsze modele drukarek i skanerów mogą ci działać bez większych problemów na tak długim kablu ale urządzenia które korzystają z zalet usb2.0 bo potrzebują więcej prądu albo wykorzystują w pełni większą przepustowość tego standardu mogą mieć już swoje ale…
Ty jeszcze masz po 3m aktywny hub usb (przez aktywny oczywiście rozumiemy hub z własnym dodatkowym zasilaniem) więc to ci trochę zwiększa maksymalny zasięg ale zbyt dużo nie da się tak zyskać.
hm… nie wiem… mi się wydawało (ale tak tylko mi się zasłyszało), że tym prądożernym starczy żeby było do 5m (czyli jak w tej specyfikacji), ale że starczy od ostatniego elementu dającego zasilanie, a że sygnał to można sobie tak przedłużać i przedłużać. Na tym hubie pasywnym bez problemu chodzą modemy, karty sieciowe, pendrive’y. najbardziej energochłonne sa chyba dyski zewnętrzne bez własnego zasilania… ale niestety nie mam takiego żeby sprawdzić.
Jest w tym trochę racji ale nie jest to do końca prawda.
To prawdą że 5m od ostatniego urządzenia dającego zasilanie jest ono na odpowiednim poziomie (pod względem elektrycznym to może nawet i dalej) ale zasilanie to tylko połowa sukcesu.
Większym problemem są opóźnienia powstające w kablu których nie da się całkiem wyeliminować, w pewnej odległości opóźnienia są już tak duże że prędkość transferu spada poniżej minimum zadeklarowanym w standardzie usb1.1 i komputer twierdzi że “wystąpił problem z urządzeniem usb” bo nie otrzymuje od niego odpowiedzi w zadanym maksymalnym czasie.
Nie wiem jak dokładnie się przekłada długość kabla na powstawanie w nim opóźnień w transferze ale między innymi z tego powodu dostawcy neta od jakiegoś czasu systematycznie zastępują w sieciach szkieletowych kable miedziane światłowodami w których te opóźnienia praktycznie nie występują.
Ale nie wiem czy nie za bardzo schodzimy już z tematu.