Jakiego pakietu zabezpieczającego używasz lub jaki polecasz? (uzasadnij)


(_tommy_) #1

Cześć.

Wiem, że temat już był poruszany lecz nie zawsze był on świeży, nie zawsze zawierał merytoryczne treści. Uważam, że warto zebrać cenne uwagi użytkowników w jednym temacie.

 

Chciałbym aby poznać opinię użytkowników owych pakietów zabezpieczających, który jest wart uwagi, który nie, którego używasz, którego odradzasz, bez zbędnego rozpisywania, sama treść pozwalająca czytającym znaleźć cenne informacje. 

Linki do testów, opisy programów mile widziane. Każde słowo, nawet to negaywne, jest mile widziane. Czym więcej opinii tym lepiej. 

 

 

Może zacznę.

Użuwałem wielu IS. Ostatnim był Comodo IS (solidny, godny polecenia, każdemu komu instalowałem nie narzeka), obecnie testuję ESETa (wrócilem na po dłuższym czasie do niego pomimo tego, że chwalę CIS, ciekawy jestem czy będzie równie dobry co wspomniany CIS).

 

Comodo:

  • darmowy

  • lekki

  • szybki

  • (jak na darmowy) całkiem skuteczny

  • przyjazny interfejs

  • prosta konfiguracja (do odnalezienia w siecio poradniki konfiguracji)

 

  • potrafi sypać fałszywymi komunikatami

  • niekiedy nadgorliwy

  • darmowy = nieco słabiej wspierany

 

ESET

  • lekki

  • prosty w obsłudze

  • szybki

  • opcja "ESET Ochrona bankowości internetowej" uruchamiająca przeglądarkę w trybie bezpiecznego logowania do banku - ciekawa opcja

  • powiadomienie o aktualizacjach systemu

 

  • kilkukrotne aktualizacje baz sygnatur - irytuje to strasznie

  • mam wrazenie że zbyt rozbudowane ustawienia które nie zawsze są jasne dla użytkownika

  • cena pakietu - 170 zł to zdecydowanie za dużo

 


(rgabrysiak) #2

Wybór programu antywirusowego 2016


(_tommy_) #3

@rgabrysiak
Antywirys to nie IS. Są ludzie którzy używają tylko AV, AV + FW lub IS, lub kompletnie olewają to i korzystają z wbudowanego szmelcu od MS.


(rgabrysiak) #4

Co nie oznacza, że nie można w jednym wątku prowadzić dyskusji na temat samych programów antywirusowych, jak i pakietów zabezpieczających. Zresztą patrząc przez pryzmat wielu wątków dot. AV, IS każdy z nich kończy tak samo - czyli klasycznym przekrzykiwaniem się co jest lepsze, a co gorsze, bez merytorycznych argumentów.


(_tommy_) #5

 

@rgabrysiak

Oczywiście, nie zaprzeczam, możemy porozmawiać o AV jak i o IS, ale merytorycznie, bez komentowania tego co inni mają bo to nie ma to być wątek “moje lepsze” tylko chcę aby każdy napisał coś od siebie, bez komentowania tego co używają inni. 

 

Tak jak pisałem w 1 poście, podałem to czego użwam, krótka charakterystyka, plusy i minusy. Nie chce wchodzić w polemikę, każdy kto chce ma podać swoją opcję i o niej napisać parę słów, nic więcej. 

 


(Bogdan_G) #6

AV, czy IS? A sio!

Na co mi zamulacza w procesach przeglądarki? Żeby mi mówił, że jedne strony be, a bezpieczny program z DP jest zablokowany? Jeśli blokuję szpiegostwo, przekierowania, malware, wyskakujące okna, szkodliwe widżety - rozszerzeniami, - to przecież blokowanie podejrzanych witryn/niebezpiecznych, szkodliwego oprogramowania - wyłączam w ustawieniach przeglądarki.

 

To co ma mi włazić szkodliwego do systemu?

 

Doświadczenie też mi pomaga. Wiem, że np. IOBit ma programy adware. Serwują takie coś - wirus Win32.Adware.iObit.A. Na pewno nie zainstaluję nic z IOBit mimo, że virus total online pokazuje, że to czyste programy. Można przykłady mnożyć. Srware iron ma szkodliwą stronę startową.  Glarysoft  i inne mają podobne wskazywane, że czyste na virus total. Załapuję się na krytykę glary maniaków, czy fanów iobit. Antywirusy od kasperskyego, do każdego głupiego i nie - wpuszczą, a jakże, zwłaszcza internet security. No bo mają zapłacone omijanie sponsorowanych pozycji.

Włączam zawartość mieszaną http/https, a czysto, nawet taki adwcleaner głupi

 

001509.jpg

 

Widzę procesy, aplikacje, otwarte aplikacje w systemie, usługi, autostart. Wiem na 100%, że tam, gdzie bezpiecznie oglądam filmy, to za mnie, żadne antywirusy nie uchronią mnie przed szkodnikami. Latami dbam, chyba, że charytatywnie przetestuję agenta, ale to w styczniu miałem z naszego agenta, zawirusowana operę, na żądanie.


#7

G Data Total Security , dostałem licencje z prenumeratą pewnego czasopisma. Nie widzę aby obciążał komputer , ma wbudowaną niszczarkę plików.


(ichito) #8

Moja odpowiedź - nie używam…sporadycznie testuję jakieś IS/AV ale to dla własnej wiedzy co i jak się w nich zmienia. Tego typu programy są z pewnością ważne i trudno przecenić ich wartość dla niedoświadczonego albo niezainteresowanego ochroną użytkownika, ponieważ mimo wszystkich swoich wad (bez konkretów będzie) odwalają kawał solidnej roboty. Dla części są zupełnie wystarczające, a dla kogoś bardziej świadomego będą tylko jednym z elementów zabezpieczeń w systemie…bo innych elementów jest też trochę i mimo wszystko warto brać je pod uwagę.

Żeby nie wchodzić zbyt głęboko w temat…mówimy o ochronie w czasie rzeczywistym, co oznacza że mamy na myśli to wszystko, co nas chroni aktywnie w trakcie działania systemu i w trakcie pracy…aktywnie nie oznacza, że coś musi pracować, bo wbrew pozorom jest sporo mechanizmów systemowych, które działają wraz z nim po odpowiednim skonfigurowaniu. ja jestem jednak zbyt leniwy i nie grzebie się w ustalaniu tego typu reguł, pracuję z programami, które zastępują te mechanizmy i w większości znacznie je rozbudowują. W szczegółach wygląda to tak mniej więcej:

  • po pierwsze zapora…moje systemy to XP i Vista i zapora na nich jest pierwszym elementem filtrowania danych przychodzących i wychodzących, a preferuję zapory darmowe…działało ich sporo przez lata, a teraz na XP pracuje Kerio 2.1.5 (dobry rocznik 2004:)), na Viście jest Privatefirewall, a ponieważ to system “testowy” więc pewnie niezbyt długo jeszcze. Poza tym na Viście od czasu do czasu Look’n’Stop, TinyWall no i oczywiście SpyShelter FW.

  • dalej “coś” do monitorowania systemu i procesów czyli wszelkie programy typu HIPS/bloker/monitor…teraz mam taki moduł w PFW, podobnie jak większość zapór których używałem…na marginesie - nieodżałowanym wzorem i mistrzem była zapora Online Armor, która niestety ostatni producent (Emsisoft) kupił od autora, a potem zwyczajnie uśmiercił -  uśmiercił to dobre słowo, ponieważ instalacja zapory jest blokowana przez serwery producenta i raczej nie ma szans, by raz jeszcze zobaczyć na żywo jej interfejs

  • potem coś do zmiany uprawnień dla wybranych/podatnych procesów…ma tak PFW właśnie, miał OA, ma Comodo (jego nie używam akurat) no i SS…ograniczanie uprawnień to ważna rzecz, bo aplikacje (zwłaszcza te podatne) powinny pracować w systemie na możliwie najniższych prawach do modyfikowania czegokolwiek…na XP wciąż doskonale sprawdzać się potrafi GeSWall jako samodzielna aplikacja

  • pozostaje jeszcze izolacja/wirtualizacja…u mnie faworytem jest tu oczywiście Shadow Defender, który działa na Viście, a na XP jest nierozwijany już Wondershare Time Freeze…czemu tak?..odpowiedź jest w mojej recenzji SD tu na DP.


(Faunar) #9

Jak już gdzies wspominałam używam bitdefender total security. Czemu? po raz pierwszy po wgraniu antywirusa nie odczuwam obciążenia systemu, pozbyłam się też niechcianych spamów mailowych, które były mega wkurzające. Co jeszcze? a no tak wgraliśmy to na smartfon mojego TZ i tu też niespodzianka nie zamula, jak się na początku obawialismy.


(sadaj72) #10

Nie używam, mam za słaby komputer

(windows defender się liczy? bo pozwalam mu działać w tle choć nie wiem czy pobiera aktualizacje)

Gdy wymagane jest większe bezpieczeństwo korzystam ze sprzętu z zainstalowanym linuksem i pakietem podstawowego oprogramowania.

 


(sexy69bis) #11

Od kilku lat korzystam z ShadowDefender i mnie nie zawiódł. Po restarcie mam czysty Windows.

Testuję wiele programów i różne dziadostwa się załapują. Gdy coś podejrzanego zaczyna się dziać,

to restart i po sprawie. Co jakiś czas można pobrać komercjalny program w wersji Trial i przeskanować wszystko.

 

Wcześniej korzystałem z komercyjnych AVG i Nortona. Różnie to bywało, ale Internet spowalniały oba.

 

http://www.dobreprogramy.pl/Shadow-Defender,Program,Windows,47840.html