Komputer vs zjawisko atmosferyczne ;]


(Mazzaq) #1

Czy komputery powinno się wyłączać w trakcie burzy? :pada:


(Airborn) #2

podłączony do dobrego UPSa teoretycznie powinien być bezpieczny, ostatnio o mojej mamy w pracy jednak nawet to nie pomogło i komputer się spalił


(Wigrus1) #3

MazAq mając codegena/megabajta/tracera to nawet nie powinno się włączać kompa, bo w każdej chwili może pójść z dymem, a co do burzy, no lepiej dmuchać na zimne i wyłączać kompa przy burzach, bo nawet UPS, czy zasiłka niewiele pomoże i może polecieć czarny dymek ...


(fiesta) #4

MazAq to wszystko zależy od tego jakie zabezpieczenia stosuje Twój dostarczyciel energii, jeżeli mieszkasz na wsi lub niewielkim miasteczku to radzę bezwzględnie odłączyć całą listwę zasilającą od gniazdka, jeżeli jest to większe miasto to raczej powinno być wszystko OK, choć lepiej dmuchać na zimne (u mnie w 50 tyś mieście w trakcie burzy popaliło wszystkie urządzenia transmisyjne w sieci miejskiej).


(Mazzaq) #5

No, ja mieszkam w mieście (Szczecin), ale mimo tego wyłączam komputer ze względów bezpieczeństwa


(Misiek1987) #6

Najlepiej też odłączyć w tym czasie kabel od internetu, ostatnio była burza i spaliła mi się karta sieciowa :?


(Wigrus1) #7

zapewne to była wina zasiłki, a nie kabla :slight_smile:


(freedom) #8

oj zdziwiłbyś się...

jakieś 1,5 tygodnia temu była w mojej miejscowości burza. jestem w sieci, około 20 osób. po burzy nie miałem 3 dni interntu. zbiórka 20zł od każdego na naprawę szkód. daje to ~400zł. wiem napewno, że padły switche i parę kart sieciowych (wymiana kart została uwzględniona w składce). u mnie o dziwo nic się nie stało. z zasilania miałem wyłączony komputer (jak zawsze podczas burzy), ale z internetu nie. miałem szczęście, bo u moich 4 sąsiadów (tych najbliższych, niewiem jak u reszty) właśnie przez kabel sieciowy padły komputery. wiem tylko co się stało u jednego, gdyż pomagałem sprawdzać mu sprzęt. karta sieciowa się spaliła. w płycie głównej popaliły się porty PCI i AGP, płyta startuje, ale nie podaje obrazu. od AGP spaliła się karta graficzna, a od karty (UWAGA) telewizor który był do niej podłączony :stuck_out_tongue: to się nazywa mieć szczęście no nie? co się stało u innych dokładnie - tego nie wiem. wiem tylko, że Ci 4 najbliżsi (w sęsie położenia) sąsiedzi mieli powyłączane komputery z zasilania. teraz profilaktycznie w trakcie burzy odpinam także kabel sieciowy :slight_smile:


(Misiek1987) #9

Mi wymienili wszystko za free 8)


(fiesta) #10

A czytałeś co napisałem wcześniej:


(Kosior6) #11

Nie wiem jak tam zawsze wyłączam kompa w trakcie burzy i wsyzstkie urządzenia elektryczne w domq. Lepiej dmuchac na zimne niz później bulic na nowy sprzęt RTV/AGD ;]


(outca$t.) #12

Takie temat był już z jakis miesiąc temu.

Ja wyłączam kompa, tylko że przez listwę zasilającą. Czy to wystarczy czy muszę wyjąć z gniazdka kabel od listwy? Listwa nie jest jakiejś wypas firmy.

Wyłączam też kabel od modemu i odłączam tv, w tym również kabel od kablówki.


(Clubbasse207) #13

w każdej instrukcji obsługi do urządzenia elektronicznego pisze że należy wyłańczać sprzęt pod czas burzy

tyczy sie to wszystkiego co jest na prąd !

tyle mówi teria :stuck_out_tongue:

w praktyce kto będzie za każdym razem gdy jest burza wyłańczał np lodówkeczy inne urządzenia podpięte pod sieć ? :stuck_out_tongue:


(outca$t.) #14

No dobra w przypadku np. magnetofonu, które jest bezpośrednio podłączony do sieci, wyłącze go. No ale po co jest ta listwa? Przecież jak ją wyłączam to tak jakbym zamykał dopłym prądu. Gdy mam zwykły zasilacz do prąd i tak płynie, ale po wyłączeniu napięcia w listwie już nie czyli na to wychodzi że już nie muszę odłączać jej od gniazdka(w teorii).


(Danielm86) #15

starczy, ze gdzieś niedaleko walnie a już bezpiecznki na płycie lecą


(Airborn) #16

prąd o odpowiednio wysokim napięciu, może przebijać, zarówno przez powietrze jak i inne substancje, więc samo wyłączenie listwy nie zawsze gwarantuje pełne bezpieczeństwo


(Die Eye) #17

jednym słowem cego byś nie zrobił komputer może się sfajczyć :wink:


(Ford Fokus) #18

Ja nigdy nic nie wyłączam (może dlatego, że nigdy mi sie nic nie spaliło? Mądry p olak po szkodzie :mrgreen: ).


(chudy ed) #19

Ja mialem farta do tego zasilacza.5 lat temu kupilem 300W Codegen do kompa Celeron 1,7 Wilamette,128Mb SDRAM(obecne 256 DDR),GF 2 MX200 64mb/64bit,HDD WD Caviar 40GB 5400RPM,Płyta JetWay P4XFB i trzyma już pity rok bez szwanku i przeżył jedno zwarcie spowodowane przeze mnie i jedno przez wolty lecące z nieba 8) .

freedom mialem b.podobnie.

SIEĆ SSNET ->burza ->u innych spalone karty a u mnie

-Monitor(zwarcie poszło nastepującą trasą kabel sieciowy->karta sieciowa->mobo->grafa->a potem nastała ciemność)-stwierdzone że spaliło przez net bo bezpiecznik na wejściu do monitora był O.K.

-karta sieciowa

-MoBo

-K.muzyczna

Zauważcię że grafa przez którą poszedł impuls elektryczny miala tylko spalone 2 kondensatory które wymienilem i hula dalej,no i zasiłka też wytrzymała.

Tak więc mialem farta co do Codegena który od 2001 roku zasila mi jedngo z dwóch kompów.Właśnie teraz z niego piszę.Na drugin pokładzie stery trzyma ModeCom 300W GTF-(zasiłka mocarna na prawde i też po przejściach) 8) Tu z koleji 3 spięcia w wewnątrz kompa przy instalacji oświetlenia budy zjechały mi 3krotnie kabelki ale we wsztystkich przypadkach PFC zadziałało i odłączyło prad jak tylko zbyt duze wolty poszly do zasiłki.I wszystko żyje MoBo,grafa nic nie ucierpiało

Soryy za niewielki OT ale musialem sie wypłakać :mrgreen:


(Wigrus1) #20

to jesteś kozak, u mnie padł, ale nic nie zabrał ze sobą :stuck_out_tongue: