Konweter IDE -> USB - nie widać dysku w Mój komputer


(Xcoref1) #1

Zaopatrzyłem się w coś takiego, by podpiąć stary dysk ATA pod USB w laptopie: http://www.bitcomputer.pl/product.php?id=10203

Zasilacz do gniazdka podłączony, kabel zasilający do dysku też, urządzenie także, więc podpinam kabel usb do laptopa. Podpinam, po jakiś 30 sek pojawia mi się ikonka w trayu o możliwości bezpiecznego usunięcia dysku. W mój komputer jednak nic nie widać. W menedżerze urządzeń pod rozwijaną listą "Dyski twarde" oprócz dysku w laptopie jest USB Device, bez żadnych wykrzykników, niczego. Narzędzia administracyjne -> zarządzanie dyskami - jest niezainicjowany. Przy próbie inicjacji (wybieram MBR i klikam ok) wyskakuje okno dialogowe "Urządzenie nie jest gotowe" :confused:

Dysk to jakiś stary ATA 30 GB Szajsung, NTFS, sformatowany, zworka ustawiona na master. Grzebałem się z tym dwa dni, lecz dalej nie mam pomysłu co zrobić :frowning:


(Szymon15) #2

A jaki masz OS ??


(Xcoref1) #3

Vistę


(Mutant5) #4

Spróbuj dysk podłączyć bez zworki. :wink:


(Xcoref1) #5

Bez zworki to samo


(Mutant5) #6

Spróbuj sformatować dysk Gparted i wtedy spróbuj jeszcze raz.

Zobacz czy jakiś linuks live CD wykrywa dysk.

Jeżeli tak to problem w systemie, jeżeli nie w sprzęcie.


(system) #7

Może zworka jest uszkodzona? Jeśli adapter sprawny, zasilanie do dysku podłączone prawidłowo, kabel w adapterze siedzi równo - to wszystko powinno się samo instalować i działać.


(Ulisses32k) #8

Może system nie nadał dyskowi numer urządzenia, np: D,E, F... Aby to sprawdzić należy uruchomić aplikację "Zarządzanie komputerem", która jest w Panel Sterowania/Narzędzia administracyjne/. Jak sie uruchomi, to należy wybrać opcję Magazyn i Zarządzanie dyskami - tutaj jest możliwość przydzielania liter dyskom lub ich usuwanie.

W najgorszym przypadku, można obarczyć winą sam konwerter, który nie jest kompatybilny ze wszystkimi urządzeniami (dyskami i napędami optycznymi). Mam w domu taką tanią chińską przejściówkę ATA-USB (R-Driver II) i nie działa ze wszystkimi dyskami, największa szansa na uruchomienie jest z nowymi egzemplarzami, ze starszymi może być gorzej, szczególnie o mniejszych pojemnościach np. 10GB, 20, 80GB. Przyznam, że nie wiem od czego to zależny i raczej nic się nie da z tym zrobić. Mnie zadziałało na dysku WD 80GB, niektóre Seagate 80GB (jeden zadziałał, a drugi nie), znajomy pożyczył i też zadziałało, ale nie pamiętam jak miał, ale któryś z większych, chyba 500GB. Dysku Seagate 10GB i Samsung 40GB, nie działały.


(Xcoref1) #9

Pisałem w 1 poście, że nie można zainicjować dysku z zarządzania dyskami.

Zaraz spróbuję go gpartedem sformatować.


Niestety, dalej nie można zainicjować dysku.


(FXJ) #10

konw2.jpg

Podłączyłeś i ci pokazało że możesz odłączyć dysk bezpiecznie? Dobrze rozumiem?

Jak to ATA 2,5" to nie podłączaj zasilania jedynie kontroler i to pod port usb. Tego maleństwa nie podłączasz pod kontroler (fotka górny prawy róg).


(Xcoref1) #11

Nie, to zwykłe ATA 3.5. Ten czarny wichajster z diodami od razu podłączam do dysku, z jednej strony zasilanie a z drugiej pod USB podłączyłem. Pozatym zgrałem już wszystko na płytki :slight_smile: