Kupno karty graf. PCI-E 256mb / 128bit - Jaka?


(krzychup4) #1

Witam

Proszę o jakieś wskazówki gdyż planuję kupno karty graficznej na slot PCI-Express

pamięć 256mb i szyna 128-256bit (pamięci 512mb nie szukam bo dobra karta 512 jest w wyższej cenie niż 256)

myślę nad Palit 8600 GT Sonic+ 256mb 128bit w cenie koło 70-80zł

oraz GIGABYTE GeForce 8600 GT 256MB 128bit DDR3 w cenie 70-85zł

oczywiście karty w tej cenie są kartami używanymi

Co myślicie o tych kartach ? Palit jakoś mi sie źle kojarzy nie pamiętam dokładnie ale złe oceny o nim słyszałem

z Góry dziękuje za pomoc :smiley:

Pozdrawiam

Krzysiek


(Michal Kolatek) #2

Palit/Gainward ma słabsze sekcje zasilania (może być widoczne przy OC), i te karty często się fajczyły przy podłączeniu pod tv-out.

W podobnej cenie lepsze są X1950Pro, jedyna wada to brak oficjalnych sterowników dla Win7, oficjalne wsparcie kończy się na Viście.

http://allegro.pl/sapphire-ati-radeon-x ... 23468.html

Droższa wersja z 512MB i lepszym chłodzeniem, ale nie mieści się w wąskich obudowach, może tak być że nie zamkniesz boku:

http://allegro.pl/ati-radeon-x1950pro-p ... 68395.html


(krzychup4) #3

świetnie o to mi chodziło dzieki wielkie :slight_smile:

jak ktoś ma jeszcze jakies wskazówki proszę pisać

Pozdrawiam

Krzysiek


(scripter1) #4

Miałem Palita GF 7600 GS (kupiłem go używanego) podłączonego na stałe jednocześnie pod monitor po DVI->D-SUB oraz pod tv przez TV Out i spisywał się bardzo dobrze, żadnych problemów, teraz używa jej mój znajomy i też nie ma z nią problemów.

Co do palenia się kart przy OC - no cóż, takie działania zawsze są ryzykowne i nie można przewidzieć efektów.

Generalnie odradzam OC kart graficznych bo jeśli ci się nic nie stanie od razu to i tak mocno to skraca żywotność karty a potem się czyta na forum że karta po OC przez kilka miesięcy chodziła bez problemów i się grzała się zbytnio a potem zaczęła sypać artefaktami.


(freedom) #5

Bez OC też powstają takie tematy. Daj już spokój z tym odradzaniem podkręcania (to już któryś Twój post na ten temat), w pewnych granicach jest bezpieczne.


(scripter1) #6

Owszem, powstają ale to nie żaden argument, tak samo jak na raka umierają nie tylko palacze ale to nie znaczy że palenie nie powoduje raka.

Piszesz że w odpowiednich granicach to jest bezpieczne problem w tym że po 1 nikt nie jest w stanie jednoznacznie określić tych granic a po 2 jak już napisałem sprzęt nie pada od razu tylko efekty pojawiają się po jakimś czasie więc mało kto kojarzy jedno z drugim.

Cała ta mania podkręcania wszystkiego ile się da to głupota bo przy małym stopniu OC faktyczny wzrost wydajności jest nieduży (nie chodzi mi o cyferki w testach tylko o faktycznie odczuwalną różnicę) a im bardziej się podkręci tym większe będzie tempo zużywania.

Piszę o tym tak często bo mało kto wie że negatywne efekty podkręcania mogą się nie pojawić od razu ale na pewno się pojawią.


(freedom) #7

Czy na pewno się pojawią, tego nie wiesz. Ba, podkręcanie w granicach bezpiecznych napięć i temperatur właściwie nie powoduje skrócenia żywotności.

OC to nie tylko "mania", to też sposób na oszczędności. Za czasów C2D były bardzo popularne modele E21x0, gdzie z taktowania 1,6-2,0GHz, można było przy lekkim podpiciu napięcia zrobić 3GHz, a to już spory wzrost wydajności. Sam nie podkręcam (testowałem tylko ile da radę wycisnąć), bo wydajność komputera mi wystarcza, ale uważam, że takie odradzanie OC jest bez sensu.


(scripter1) #8

Tak jak już napisałem wynik OC jest nieprzewidywalny a skutki uboczne na pewno pojawią się po jakimś czasie (zwłaszcza gdy podkręca się podnosząc napięcie) tylko nie wiadomo czy to będzie po miesiącu, dwóch czy po roku...

Jak ktoś chce się bawić w OC to niech się bawi ale trzeba uświadamiać ludzi żeby się liczyli z możliwością zniszczenia sprzętu.

Owszem, ja kiedyś używałem procka Pentium 3 450MHz podkręconego do 501MHz (nie jest to dużo ale więcej już się nie dało, podkręcałem jedynie poprzez zmianę mnożnika) ale był to już stary sprzęt którego już nie byłoby mi żal i robiłem to świadomie na własną odpowiedzialność.