Największa wtopa komputerowa


(Lila) #1

Temat dotyczy wszystkich przygód ze sprzętem (ot, ktoś ściągał radiator z procka, ale zapomniał odłączyć kabel i, no cóż... radiator spada prosto na procek...; ktoś przy włączonym kompie podłącza zasilanie...), programami, netem (siedzisz sobie grzecznie w pracy, wchodzi szef, nawet cię chwali, a tu nagle wyskakuje Jeena Jameson!), tworzenia stron - no czegokolwiek. Na pewno sami już wiecie.

Ja miałam takich całe mnóstwo. Ale taka, po której najbardziej było mi wstyd to, gdy chciałam umieścić na stronie zdjęcia. W pliku wpisałam wszystkie odwołania tak jak trzeba ...

UWAGA! Proszę o szczere odpowiedzi i nie wyśmiewanie się z wypowiedzi innych, w końcu każdemu może się zdarzyć...


(Kopytko) #2

Odpowiedni dział do tego typu postów nosi nazwę: „Na Luzie”.


(lazikar) #3

I dlatego tu się też znalazł.

Czy teraz normą bedzie pisanie takich tematów w działach technicznych.

Dziwnie po wyłaczeniu licznika nasilil się ten prodecer. :-x


(:: MARIO ::) #4

rownież miałem takich przygód pełno :slight_smile:

opisze 2 najlepsze :slight_smile:

Pierwsza, jeszcze za czasów starej karty gf2mx4oo, poddawana nonstop zabiegom overclockingu, pewnego razu mega tuning, zmiana chlodzenia ze standardowego na troche wieksze, bo od celka 600mhz, zakladam wszystko przebieglo pomyślnie, odpalam kompa, zaczynam sie bawić, i w pewnym momencie winamp zapalił mi sie na różowo, i znikła tapeta, komp reset, i nie wstaje, piszczy ze niema grafy, i sobie myśle, no piękne żem chłodzenie zrobił :lol: co sie pozniej okazało, chlodzenie sie deczko obluzowało, niebyło pewłnego styku, oczywiscie grafa byla sprawna dalej!

chlodzenie poprawione i śmigało jak marzenie!

Druga sytuacja dotyczyła domowego panelu kontrolnego do wentyli i katody. Początkowo katoda byla odpalana włącznikiem "made in lampka", ale po zrobieniu sobie panelu chcialem poprzepinać wszystko, i wypiołem włącznik od katody i zostawiłem kable na wieszchu, komp nonstop chodził, i zakladam panel, i w pewnym momencie jakos te kable mi przeszkodzily, i je bezstrosko włożyłem do kompa, i tylko iskry, bo końcówki były niezaizolowane, a zwarły sie na obudowie, komp reset, ale odpalił sie normalnie, ino pomyśleć jak bym debilnie mógł go usmażyć :lol:


(Kefas) #5

Hej!

Ja natomiast miałem kieszeń i dysk ok 1GB. Wpycham molexa do kieszeni wkładam dysk i załączam komputer. Ledwo bios ruszył a tu coś śmierdzi. Wyciągam dysk a to elektronika poszła.(układ scalony się zagotował)

Nie wiem jak mogłem to odwrotnie podpiąć :D.

Od tego czasu gdy podpinam dysk to kilka razy sprawdzam czy wszystko ok.


(Krzysieknd2) #6

No to tylko skopiuje to co napisałem na forum Bartka :wink:

Kilka lat temu w ciepły poranek przed szkołą miałem rozebranego kompa na częsci. Postatowiłem go złozyć Snakeman Snakeman

No to ja dumny z pełną mobilizają zabrałem się za tą "krwawą", wymagającą odpowiedniego wykszałcenia i praktyki robotę Tongue up (1)

Z potem na twarzy złożyłem moją machine. Nadszedł czas odpalenia.

Zjechała się cała delegacja składająca się z przedstawicieli państw G8. Wszyscy byli podnieceni tą szczególną chwilą. Kiedy ruszyłem ręką aby włączyć komputer miałem bana na twarzy Tongue up (1)

Włączyłem, a tu nagle z kompa wydobył się dym niczym na II Wojnie Światowej...niezmiernie przestraszyłem się że to może być koniec mojego superkomputera Guy with axe Sad (1)

Kiedy specialna komisja do spraw "dymienia komputerów" obadała mój komputer, stwierdzili że poszła płyta i procek. Dosiadłem swojego pegaza i poleciałem do sklepu komputerowego. Tam za 200 franków kupiłem Asusa z którego do teraz jestem zadowolony...

To tyle. To byla moja największa wtopa


(Nowy10) #7

ja kiedys wpadlem na genialny pomysl wyczyszcenia kompa w srodku bo mial duzo kurzu jak na moj gust, a wiec standardowo szmateczka, dmuchanko ustami itp, procesor tez musi byc jak najczystszy wiec srubokrecik i przez szmatke szorowanko, no i na koniec plyta glowna, nie chcialo sie odmyc pare rzeczy wiec troszke nawilzylem

reasumujac: ok 500 zl w plecy-wymiana plyty zasilacza i ramu bo wszytko padlo

pozdrawiam

i niech komputery bede lekko zakurzone od tego nie umra


(Bażant) #8

nowy10 To się robi pędzelkiem :slight_smile:


(Lila) #9

IMO odkurzaczem :smiley:


(Bażant) #10

Albo suszarką, tylko trzeba uważać żeby za gorące powietrze nie leciało