Nie mogę włączyć komputera, bios nie widzi dysku


(emistic) #1

Witam, od dwóch tygodni mam problem z Komputerem. Otóż bios rzadko kiedy wykryje dysk. A wygląda to jakby coś widziało ale nie wiadomo co, bo w ide channel 2 master nie pisze none tylko jest puste pole. Płyta główna to gigabyte M61PME S2. Co może być nie tak ?


(JeyJey) #2

Padnięty dysk?

Sprawdź go na innym kompie.


(emistic) #3

Trzeci w ciągu pół roku ? Komputer się czasami włącza i chodzi normalnie, tak samo jak go nie wyłącze to chodzi i trzy dni bez zaciecia


(CrisPL) #4

Wygląda raczej na padającą płytę, bywa i tak.


(emistic) #5

Zauważyłem coś dziwnego. Podpinam inny dysk, zauwazy go, wylaczam kompa, podpinam stary i komputer wlacza sie bez problemu. Wlasnie z niego pisze. 


(JNJN) #6

A może wystarczy zmienić przewód sygnałowy dysku na nowy? i będzie OK.


(emistic) #7

Też nie działa, dysk tak dziwnie pyka podczas pracy,jakby nie mógł zatrybic. Jak włączy się poprawnie to go nie słychać


(JNJN) #8

No to dysk lub kontroler dysku płyty?

 

Jaki jest tam zasilacz- odczytaj bezpośrednio z niego.

 

Może dodatkowo reset biosu baterią?

 

Dysk systemowy podłączony do portu 0/1 poźniej sprawdź na drugim.


(emistic) #9

Sprawdzałem oba porty, reagują podobnie. Bios resetowałem już dużo razy.


(emistic) #10

up… 


(_abrakadabra_) #11

Jak ma się “zasilacz” co podaje /*ciach*/ napięcia to takie są potem skutki, że dyski padają.


(emistic) #12

Ale co tam padło, bo nie wiem czego szukac :smiley:


(_abrakadabra_) #13

Najprostsze rzeczy jakie można zrobić to:

  • wkleić tu smart tego dysku

  • wymienić kabel sata dysku

  • przedmuchać porty z kurzu

  • przetestować kompa na porządnym zasilaczu


(emistic) #14

Dysk sprawdzalem MHDD i było ok, ale prawdopodobnie doszło do uszkodzenia elektroniki dysku, bo juz nie da się go odpalić na żadnym ze sprzętów. Kabel wymieniałem dwukrotnie, o wnętrze kompa dbałem, nie było tam śladu kurzu, był czyszczony systematycznie.