Nie włączający się monitor


(Niach0niach) #1

Dostałem kompa od kumpla bym go zrobił. Wyskakiwały mi blue screeny. Ale nie w tym mój problem tkwi. Monitor mi się nie włącza. Chwile zostawiłem kompa w pokoju by się "zaaklimatyzował" :smiley: . Nic nie rozkręcałem. Po jakiś 1-2 godzinach podłączam wszystko by sprawdzić co z tymi błędami. A tu lipa monitor miga. Sprawdzałem na dwóch monitorach i dwóch kablach. Też ten sam efekt. Potem wyjąłem RAM'y i baterię i z powrotem je wsadziłem. Nie wiem co to możne być. Nie mam kurcze jak sprawdzić grafy :frowning:

Dodam że komp normalnie się uruchamia, tzn. jest "pipnięcie" i słychać jak dysk pracuje.

A wy co o tym sądzicie? Może się cosik przepaliło? Albo w **uja poleciał mi kumpel, że to niby jak spaliłem kartę (o ile to karta) :slight_smile:


(Antekcmr3) #2

Karta zeszła z tego świata :wink:


(Dimatheus) #3

Hej,

Spróbuj odpalić komputer tylko na jednej kości RAM'u. Czasami tak jest, że uszkodzona kość RAM'u powoduje, że nie uruchamia się karta graficzna.

Pozdrawiam,

Dimatheus