Norton Ghost 2003 problem z obrazem


(Pantas) #1

Odpalam Ghosta w Dosie, pokazuje mi klepsydrę i potem kursor i powłokę graficzną samo tło, dalej calość się chyba wiesza, bo czekałem 5 min i nic dalej nie poszło, kursorem mogę ruszać, ale nic oprócz tego.

Kliknąłem wróć do windowsa i to samo, pojawia się znak zachęty i nic więcej, system się nie ładowal, musiałem zrobić format c:....

Co zrobić, żeby działało, albo jaki jest alternatywny program do robienia obrazów dysku?


(system) #2

Musisz podać więcej szczegółów. Ale jest coś, czego nie rozumiem: jak Ci się udało kliknąć, żeby wrócić do Windows? Ghosta w DOSie odpala się z dyskietki bootowalnej - to na dobrą sprawę jedyny sposób robienia i odtwarzania obrozów pod Ghost 2003.

A co do drugiego pytania - są alternatywne programy, ale po co ich szukać, skoro masz najlepszy z dostępnych (Ghost 2003 jest z kolei najlepszą wersją Ghosta - późniejsze mają pewne wady)? Jeżeli nawet coś Ci się teraz przytrafiło, to nie jest to raczej wina Ghosta - mnie osobiście nie zrobił on nigdy żadnych problemów.


(Venger) #3

NO to w końcu jak? Nic poza tym i kliknąłeś?

Proponuję zaczać od przeinstalowania Ghosta i jeszcze wcześniej przeskanowania dysku na okoliczność błedów.

Alternatywy: programy Acronis i Paragona - były na KŚ Ekspert a Acronis Tureimage 9.0 w 11/06 CHipie - pełna wersja


(Pantas) #4

No więc tak:

obraz robiłem z windowsa, i ghost chciał żebym wyłączył komputer i reszta z pod dosa, no wiec daje restart, odpala się tło ghosta kursor się zamienia w klepsydre, po jakimś czasie zostaje sam kursor bez klepsydry ale dalej nic nie leci, jest tylko tło i kursor którym mogę ruszać, taka jakgdyby zwiecha, daje restart i wyskakuje mi że zainstalowalem mi sterowniki od myszki, ale wystapil jakis problem, nie pisze z czym i pod spodem jest czy wrocic do windowsa, ponowic probe odpalenia ghosta i jakas trzecia opcja ktorej nie pamietam, naciskam 1 ze chce wrocic do windowsa, wtedy on wywala znak zachęty _ i na tym się kończy, jednym słowem co bym nie robił to jest zawsze taka dziwna zwiecha i nic dalej.

Żeby odpalić kompa musiałem więc sformatować dysk, bo innym sposobem się nie bardzo dało, co prawda mogłem skasować Ghosta i jego partycje wirtualna, z pomoc innego dysku z systemem, ale mis ie nie chcialo kombinować.

Reinstalacja ghosta nie pomaga, bo robiłem to już dwa razy, po formacie.

Dyskietke tez miałem zrobioną pod windowsem, ale z niej nie korzystałem.