Nowy komputer nie wlacza sie jednak dioda z dysku miga


(Kio2) #1

Witam. Moj problem wyglada tak. Wlozylem do nowego komputera (byl bez dysku i napedu cd) twardy dysk. Komputer sie uruchomil itd. Przyszedl czas na instalke systemu operacyjnego. A ze nie podlaczylem wczesniej napedu, wylaczylem komputer i podlaczylem dvd. Ustawilem odpowiednio zworki itp. Zamknalem obudowe komputera, wcisnalem power i....... KUPA! nie chce ruszyc. Koncza mi sie pomysly. Ja obstawiam zasilacz, ale nic mi tu nie smierdzi spalenizna, ani tym podobne... Jedyne co jeszcze moze moze dac jakas wskazowke to to, ze jak odlacze zasilanie, a po chwili podlacze go znowu to przy nacisnieciu POWER dioda oznaczajaca prace dysku oraz wiatrak na procesorze zaskakuja, ale jest to taki jeden impuls. Tak samo jest gdy wcisne i przytrzymam power, gdy go puszczei wcisne jeszcze raz znow zaskakuje "impuls"... Wiem, ze zasilacz ktory jest w tym nowym komputezrze, znajduje sie na czarnej liscie zasilaczy (MUSTANG), ale jak juz pisalem nie jestem pewien...


(Angelo_7) #2

A jak nie masz podlączonego napędu to komp startuje??


(Kio2) #3

no niestety nie, probowlaem go odlaczyc, mowie skoro dzialal bez to teraz tez moze ruszyc, ale niestety… Dlatego zostal mi ten zasilacz podejrzany a niesety nie mam go gdzie sparwdzic. W moim starym komputerze jest inne wejscie na plycie glownej (szersze)


(Sidhmor) #4

Może lepiej się już niebaw i oddaj do serwisu… obstawiam że przy podłączaniu coś pomyliłeś i sprzęt poszedł z dymem, życzę aby straty były jak najmniejsze, ale z tym zasilaczem to może być ciężko :?


(Kio2) #5

ze cos zle podlaczylem to jest niemozliwe, w koncu skonczylem studium policelane TECHNIK INFORMATYK :P. Niestety w domu nie posiadam zadnych urzadzen do sprawdzania napiecia czy cus. Wykrecam zasilacz i jade do kolegi i sie zobaczy czy to on. Jak nie zasilacz to chyba plyta glowna zostaje… A z tymserwisem to ciezko, komputer niby na gwarancji, ale zakupiony przez allegro i zeby teraz z nim jechac zeby sprawdzili co i jak to troche w moim rzypadku przegiecie poniewaz to jakies 300 km :stuck_out_tongue: Dlatego zalozylem ten temat, moze ktos kiedys mial podobny przypadek, ja osobiscie spotykam sie z tym pierszy raz.


(Kio2) #6

Teraz to juz napewno jestem przekonany ze to wina zasilacza, bo wczoraj po 3 godzinach znow sprobowalem go wlaczyc i sie zalaczyl, nawet kilka razy, ale dzis znow nie chce ruszyc… A ze wczoraj nie udaslo mi sie zajechac do kolegi, to dzis juz napewno z nimpojade i sprawdze. Wole miec 100 % pewnosci.