Po zawieszeniu się Linuksa zniknął Internet na Windowsie


(The Mail Of Mi2) #1

Ostatnio pojawił się dziwny problem. Siedziałem na Linuksie i instalowałem aktualizacje. W pewnym momencie bez wyraźnej przyczyny wyłączył się compiz-fusion i emerald. Zniknęły obramowania okien. Próbowałem użyć kombinacji alt+tab, żeby sprawdzić, ile jeszcze będzie się ściągać. Niestety coś się zawesiło. Wszedłem przez menu w Terminal no i tym momencie system zawiesił się na dobre. W konsoli nic nie udało mi się napisać. No to resetuję i uruchamiam Windowsa (Vista SP1). I tu pojawił się problem: Vista twierdzi, że ma połączenie z Internetem, ale żadna strona nie wchodzi, komunikatory i klienty e-mail też nie mogą się połączyć. Ubuntu (wersja 8.04) bez problemu korzysta z Internetu. Nie pomagają restarty komputera. No to wchodzę w ustawienia sieci i klikam "Diagnozuj i napraw". Wyskakuje powiadomienie, że muszę włączyć usługę Diagnostyki sieci. Przechodzę do menedżera usług, jednak nie mogę odnaleźć wspomnianej usługi.

Przy okazji zauważyłem, że czas uruchamiania Windowsa wydłużył się. Również zanim ikonka sieci w tray'u wskaże, że jest połączenie internetowe, upływa więcej czasu niż przed błędem Linuksa.

Proszę o pomoc, ponieważ nie mam pojęcia, dlaczego tak się stało i co można na to poradzić.

EDIT: No cóż. Widzę, że nie doczekałem się odpowiedzi. Ale już nie piszcie, problem zniknął samoczynnie.