Problem...Contact Service?


(..::ThC::..) #1

Witam Wszyskich Serdecznie w dzisiejszym dniu chciałbym zadać państwu pytanko odnośnie mojego telefonu nokii 6610(i) iż problem dotyczy Hasła Wyświetlającego na Ekraniuku telefonu "Contact Service" czy mugl by mi ktoś wytłumaczyć co trzeba zrobić z tym fantem by telefon sie normalnie uruchamiał .Za kazydym razem jak sie go włączy pisze te chasło i nic po zatym nie da sie zrobić nie reaguje zaden guzik tylko ciągle podświetlony napis "Contact Service"CZy to jest wina SoFta?!?! .CZy da sie To Zrobić?!?!? :frowning: Będe wdzięczny za dobre rady z góry dziekuje

SE80486.jpg


(system) #2

Polecam lekturę:

http://forum.dobreprogramy.pl/viewtopic.php?t=39913


(fiesta) #3

To chyba najlepsza:

"Contact Service"

8) 8) 8)


(system) #4

Fiesta , błyskotliwe spostrzeżenie Pana fiesty :wink:


(fiesta) #5

Musiało ono paść, gdyż nie rozumiem naszej narodowej mentalności. Każdy załóżmy na to Amerykanin jeżeli widzi napis contact service co robi :arrow: idzie do serwisu (odkrywcze no nie 8) 8) 8) ).

A w każdym z nas drzemie domorosły MC`Gywer :arrow: może a nuż udami się to naprawić za pomocą młotka, agrafki i kawałka sznurka co od roku noszę w kieszeni :roll: :roll: :roll:.

Technika poszła na tyle do przodu że pewne rzeczy naprawią tylko specjalistyczne serwisy, a pewnych rzeczy się nie naprawia, jak się zepsują lądują po prostu w koszu. :smiley: :smiley: :smiley:


(system) #6

Nom... Ja z agrafki i sznurówki potrafię samolot pasażerski zrobić :smiley:


(..::ThC::..) #7

Wiem co to znaczy tylko chodzi mi czy wiecie jak tego sie pozbyć??


(Dragonlnx) #8

Pójść do serwisu !!


(Siedem3a) #9

Ja miałem raz taką przygodę z napisem contact service.

Pewnego dnia bawiłem się moją super nokią 3310 :stuck_out_tongue: oraz małym ale bardzo silnym magnesem. Po kilkukrotnym przejechaniu magnesem po miejscu, gdzie znajduje się antena, telefon nagle się wyłączył i zobaczyłem tajemniczy napis: "contact service" :o :o :o

Już zacząłem się żegnać z telefonem, bo nie dało się nic z tym zrobić, zawet wyłączyć telefonu się nie dało. Ale co tam, Polak potrafi :smiley:

Niestrudzony niepowodzeniami wpadłem na genialny w swojej prostocie pomysł (teoretycznie nie powinno się tak robić, ale zadziałało :lol: ), mianowicie zrestartowałem telefon, czyli na "chama" wyjąłem baterię. Po chwili włożyłem spowrotem, załączam telefon i co?? DZIAŁA! !!

Metoda niezbyt inteligentna, bo nie wiadomo co mogło się stać, ale zadziałała.

Pozdrawiam.