Problem z otwieraniem plików po reinstalowaniu systemu


(Atac3) #1

Witam.

Mam następujący problem. W wyniku posiadania wirusa mój system został przeinstalowany. Pliki z jednego z dysków zostały zachowane, ale zmieniono nazwę dysku. Teraz pliki nie chcą się otwierać, mimo że fizycznie istnieją. Co mogę zrobić? Co jest z nimi źle?


(Garrutosan) #2

Czy pliki były szyfrowane ?

Jeżeli poprzedni system miał hasło, a pliki były szyfrowane, to wraz z kasacją systemu, który miał hasło szyfrujące, przepadły pliki.

Wielokrotnie spotkałem się z takim problemem na systemie Windows XP.

Osobnicy szyfrowali swoje "tajne dane".

Reinstalowali system i certyfikat szyfrowania poszedł się paść.

Pliki były nie do odzyskania ..

Jak wygląda to "nie otwieranie" się plików ?

Objawia się to jakimś komunikatem o braku uprawnień ?

Cokolwiek więcej na ten temat możesz napisać ?

Czy pliki posiadają ikony swoich rozszerzeń, czy może czysta białą ikonkę ?

Podaj więcej konkretów.

Może spakuj do paczki zip kilka plików, których nie możesz odtworzyć (jakichś mało tajnych) i wrzuć na serwer (najlepiej www.hostuje.net, bo jest szybki).

Postaram się sprawdzić, czy uda się to odtworzyć w jakiś sposób.


(Atac3) #3

GarrutoSan , znaczy użytkownik przed reinstalowaniem miał hasło. Ale pliki nie były szyfrowane. Pojawia się komunikat, że nie można otworzyć plików i żeby spróbować ściągnąć nowe oprogramowanie. Generalnie nie ma nic typu, że nie widzi plików, tylko bardziej że nie może ich otworzyć ten program.

Pliki posiadają ikony rozszerzeń, ale w miniaturkach nie pojawia się mały obrazek tylko ten obrazek windowsa.

http://hostuje.net/file.php?id=9e0caf86 ... 15d3977a59 - tu masz link


(Garrutosan) #4

U mnie to samo.

Pliki zachowują się, jakby były wcześniej szyfrowane.

Czy dysk, na którym były przechowywane pliki, nie miał czasem nazwy zieloną czcionką ?

Zielony kolor czcionki informuje o nałożeniu szyfrowania na dysk twardy.

W żaden sposób, żadnym z programów, które posiadam, nie udało mi się plików przywrócić do życia...

Przykro mi, nie potrafię pomóc.