Problem z wentylatorem w laptopie


(With No Doubt) #1

Witam.

Mam następujący problem. Dzisiejszej nocy, w dość przypadkowym momencie, wentylator mojego laptopa (wiatraczek/radiator/to przedmuchujące coś) zaczął wariować i brzęczeć z dźwiękiem przypominającym kręcący się w mocno zestarzałym napędzie cd-rom. Nie mam pojęcia dlaczego i to jest główne pytanie. Wie ktoś co mogło się stać? Osobiście podejrzewam jakieś obluzowanie śrubki czy czegoś. Przy pierwszym wystąpieniu problemu błyskawicznie uśpiłem laptopa. Po obudzeniu (postawiony na stole), wiatrak zdawał się wrócić do normalnej pracy. Normalnej pracy, czyli delikatne dmuchanie połączone z cichym 'łuuuuu' i delikatnym terkotaniem. Poczyniłem pewne kroki celem ustalenia czy problem urodził się na stałe. Obciążyłem sprzęt uruchamiając to i owo i obserwowałem wentylator. Zwiększone tempo, głośniejsze 'łuuuu', ale jeszcze w normie. Nagle podniosłem lekko spód laptopa, żeby sprawdzić jak tam dolny wylot wentylatora. W tym momencie powrócił ów nieprawdopodobny hałas. Mój laptop to w tej chwili miesięczny Packard Bell EasyNote TS. Proszę o pomoc w ustaleniu problemu i miło widziane będą też sugestie dotyczące rozwiązania mojego najnowszego zmartwienia. Z góry dziękuję za pomoc.

W razie gdyby mogło pomóc, podaję konkretny model.

http://www.packardbell.pl/pb/pl/PL/cont ... .BRH02.013


(Erufenrito) #2

Lapek na gwarancji = najlepsze wyjście wysłać do serwisu :stuck_out_tongue:


(With No Doubt) #3

Dobrze byłoby, gdybym mógł tego uniknąć. Trochę nie mam warunków do serwisowania, tym bardziej, że jak słyszałem serwis PB jest u naszych południowych sąsiadów i pewnie trochę bym poczekał.


(GioWDS) #4

wiatraczek 'wyskoczył' - do wymiany.

Jak zrobisz to sam to nici z gwarancji.


(SilberPunkt) #5

Międzynarodowa przesyłka kurierska do Brna dociera równie błyskawicznie co do serwisów krajowych innych producentów. Najprościej jest zgłosić się ze sprzętem zapakowanym w oryginalne pudełko do sprzedawcy. Nie zapomnij dokumentu zakupu i karty gwarancyjnej (jeśli była dołączona). Jeśli chcesz ułatwić trochę pracę serwisantowi to spróbuj zarejestrować kamerą ten efekt akustyczny i umieść plik z filmem w widocznym miejscu na pulpicie czytelnie go opisując. Pamiętaj też o skopiowaniu swoich ważnych danych!

:roll:


(ADR1991) #6

Serwisant może grzebać w dysku twardym klienta?


(With No Doubt) #7

O ile wiem, na sprzęt mam gwarancję Door2Door. Konieczna jest wizyta u sprzedawcy? Laptopa kupowałem w miejscu mocno oddalonym od miejsca zamieszkania i wiązałoby się to z kosztami dojazdu. I kolejne pytanie. Laptop 'firmowo' mial 2GB ramu plus, dodane przez sklep jako "ich oferta", 4GB. Na miejscu poprosiłem o wymianę kości 2GB na 4GB. Czy to nie będzie robiło jakiegoś problemu dla serwisu? A jeśli tak, to co można na to poradzić? Tej oryginalnej kości niestety nie mam. Dziękuje za poprzednie wypowiedzi.


(Dejlo) #8

Wymiana ramu czy dysku w tym wypadku w niczym nie przeszkadza. Jeśli masz gwarancje d2d to nie czekaj na nic - pisz/dzwon do producenta, niech wyślą kuriera.


(SilberPunkt) #9

Przetestowanie sprzętu wiąże się z jego uruchomieniem. Czy odtworzenie pliku na pulpicie (specjalnie opisanego w tym celu) jest grzebaniem w dysku?

:roll:


(With No Doubt) #10

Dziękuję Panowie i Panie za wszystkie pomocne wypowiedzi. :slight_smile: Sprzęt w dniu dzisiejszym wyjechał do Czech (wcześniej się nie dało, bo centrum obsługi klienta Packard Bell pon-pt 8-17). Teraz tylko trzymam kciuki za pomyślny transport, przyjęcie sprzętu i udaną naprawę. Serwisantom zostawiłem na tapecie filmik wideo z problemem (zgodnie z przeczytaną w tym temacie sugestią, za którą również dziękuję) wraz z krótką, zwięzłą i treściwą notatką ode mnie. Teraz obserwuję status przesyłki na DHL.pl i z utęsknieniem oczekuję na powrót sprzętu. :slight_smile: Dziękuję raz jeszcze!