Problem ze startem XP


(Bashacus) #1

Witam, to mój pierwszy raz na forum. Żeby nakreślić w miarę jasno problem i uprzedzić niektóre pytania opiszę sytuację w formie eseju :wink: Proszę o cierpliwość, wyrozumiałość i POMOC! !!

Kupiłem nowy dysk 160GB. Podpiąłem go jako Master. Zainstalowałem na nim XP Home z oryginalnej płyty Optimusa dostarczonej przy zakupie komputera wieki temu (nie pytajcie dlaczego akurat home i optiums). Zaraz po instalacji windy dołożyłem SP2 którego ściągnąłem z netu. Podzieliłem dysk na trzy partycje C: D: E:. Stary dysk (40GB) podpiąłem jako Slave F:. Wszystkie partycje sformatowałem NTFS.Wszystko hula. Doinstalowałem różne duperele - antywira, open offica, mozilla i takie tam. Wszystko hula. Zacząłem pobierać od Microsoftu i instalować wszelkie łatki update do windy. Podczas wszystkiego, co powyżej komp kilkakrotnie był restartowany. Wszystko hula. Umyślałem sobie, że na tym dodatkowym dysku zainstaluję sobie linuxa i spróbuję się dokształcić. Wlazłem na stronę Mandriva i poprzez Free Download Manager zacząłem ściągać Mandriva 2008 Free DVD. Ściąganie miało trochę potrwać więc ustawiłem FDM tak, żeby po zakończeniu pobierania wyłączył kompa, a sam uderzyłem w kimono. Wszytko hula. Na drugi dzień... nic nie hula :frowning: Włączam kompa. Po możliwości przejścia do BIOSu zamiast ładowania windy komunikat o nie znalezieniu któregoś z plików systemowych (nie piszę jakiego, bo za każdym razem coś innego brakuje), no i żeby płytka instalacyjna,i żeby ja zbootowac, i żeby "r" klepnąć. No więc standard. Robię jak trzeba, a tu skubany zamiast przejść do ekranu żeby klepnąć to "r", zaczyna mi automatycznie instalować system. No to się wściekłem i "reset". Jeszcze raz powtarzam procedurę. No i znów to samo. Zostawiłem, zainstalował. Ale, myślę sobie, wrzucę mu płytkę jeszcze raz i zobaczę co zrobi. A tu nic. Zamiast mieć możliwość jakiegoś wyboru (instalacja, format, naprawa) to ten skurczybyk znów mi instaluje z automata windę. I co się okazało nahle. Otóż nahle się okazało, że mając dobry refleks można przy starcie kompa, zaraz po zniknięciu możliwości wejścia do BIOSu i czułym BIPnięciu, nacisnąć szybko strzałkę to wtedy... pojawia się możliwość wyboru... czterech systemów Windows XP Home, czyli tylu, ile prób instalacji przeprowadziłem. Każdy z systemów rozwalił się wygodnie na każdej z wolnych partycji D: E: F:. Co ciekawe, przy wyborze systemu tego z dołu listy ładuje się ten mój pierwszy, właściwy system posadzony na C: i działa jak gdyby nigdy nic.

Uff...! To tyle. Nie mam w ogóle pomysłu co z tym dalej robić poza rozwaleniem dysku z partycji, formacie wszystkiego i ponownej próbie instalacji od podstaw.

Ma ktoś jakiś pomysł? Możecie mnie wyśmiać za ten elaborat, za problem i w ogóle, ale POMÓŻCIE! !!


(Kolmar) #2

No niezły esej...

Ja bym radził zostawić tę winde na C a reszte usunąć (chodzi mi tu o partycje). Musiał byś sprawdzić jeszcze czy wszystko się poprawnie uruchamia przed podjęciem ostatecznej decyzji.

Jak się zdecydujesz usunąć i zostawić samo C to później aby mieć tylko "jeden wybór przy starcie" usuniesz wpisy dotyczące pozostałych trzech instalek z pliku boot.ini w katalogu głównym.


(Bashacus) #3

No to właśnie miałem na myśli, jako ostatnią deskę ratunku przed TOTAL ANIHILATION :wink: Dzięki za odzew!


(sdar) #4

Proszę o zmianę tytułu na bardziej konkretny.

Użyj opcji zmien.gif

Pomocne może być zapoznanie się z TYMI informacjami.

Ponadto, jeśli chcesz uzupełnić swój ostatni post to również korzystaj z funkcji "Edytuj" zamiast pisać kolejny post pod swoim poprzednim.