Mam dość duży problem z moim laptopem, jest to aristo z procesorem p4 (2,8) nie jest on w zaden sposob podkręcony. Komputer kilkadziesiąt sekund po odpaleniu wlącza wiatraczki i chodzą one cały czas, raz wolniej raz szybciej ale wogóle się nie wyłączają (na początku po kupnie częściej nie chodziły niż chodziły) :? Jednak gdy włączę jakiś program np do konwersji filmów to po chwili slyszę jak wiatraczki rozkręcaja się do predkości maksymalnych (albo jeszcze szybciej, bardzo głośno się robi aż nieprzyjemnie) i po około minucie takiego wycia komputer po prostu się wyłącza! :? Aha podłozyłem już pod tylnie nóżki lptopa plastikowe wsporniki aby miał więcej miejsca na lapanie zimnego powietrza, wydłużylo to jego pracę o jakies kilka % ale co to mo być powinien stać jak go producent zbudował i się nie przegrzewać. Pomocy, co mogę zrobić wtakiej sytuacji, komputer jest już po gwarancji :evil:
Zapewne chłodzenie procesora jest zabrudzone. Musisz wyczyscic.
Procesor się grzeje i komp wyłacza. A konwersja filmów uzywa 90% procesora. 
a jak to zrobić :x ( z zewnątrz wyczyściłem to co było widać ale domyślam się że cąły syf został też wciągnięty do wewnątrz)
Rozkręcić obudowę, odkurzyć wnętrze, dobrze by było zdjąć radiator z procka i wymienić pastę termoprzewodzącą.
Jeżeli nigdy tego nie robiłeś radzę zanieść lapka do serwisu.
tego się obawiałem
… nic mi nie pozostaje, jak mam go uszkodzić to już wolę żeby oni to zrobili
I słuszna decyzja. 