Rady na stres ;-)


(Moja Poczta7) #1

Witam jak wy sobie radzicie ze stresem może macie jakieś skuteczne metody na te cholerne uczucie :?: :slight_smile:


(system) #2

ściskanie twardej piłeczki( przed sprawdzianem)- nie próbowałem ale jest to ponoć bardzo znane…


(michal.d98) #3

Ja radze sobie ze stresem w następujący sposób - siłownia (uodparnia psychikę na stres), dobra muzyka (najlepiej jakaś taneczna), gry PC oraz spotkania ze znajomymi lub dziewczyną. Pzdr :smiley:


(Cekol1) #4

najprostsza metoda to …się wyluzować :stuck_out_tongue: tak tak , ja od czasu kiedy zdawałem na prawo jazdy(za pierwszym zdałem :stuck_out_tongue: ) uodporniłem się jakoś na stres , przyjmuje że co będzie to będzie i pełen luzik zero stresu , sam nawet nie wiem jak to robię , samo jakoś przychodzi …

no i racja siłownia czy równie dobrze np. rowerek , to takie zajęcia pomagają rozładować napięcia w jakimś tam stopniu nie jestem specjalistą w tych sprawach ale wiem z doświadczenia że może to w jakimś stopniu pomóc . natomiast gry …yyyy ■■■ ? :expressionless: nie wiem jakim sposobem chyba że powstały już jakieś gry odstresowujące :lol:


(kijek) #5

“Pokaż się swojemu najgłębszemu strachowi; wtedy strach traci swoją moc, kurczy się i znika. A ty jesteś wolny.” - James Douglas Morrison.


(Piter9713) #6

Nie myśl o nim, myśl o czymś fajnym itp.


(clubber84) #7

Ja na odstresowanie się proponuję, co następuje:

  1. Jeśli nie mamy partner(ki)a, to podejmujemy się jakiemuś zajęciu, niekoniecznie wyczerpującemu (czyt. siłownia), najlepiej jeśli będzie to hobby;

  2. Jeżeli mamy partner(kę)a, to proponuję odstresowanie w postaci cielesnej uciechy, jaką jest seks :smiley:

Uwierzcie mi, to naprawdę pomaga, odstresowuje, powoduje zmniejszenie napięcia mięśniowego. Po seksie jesteśmy zrelaksowani, wyluzowani i szczęśliwi, możemy wtedy góry przenosić ;), dzięki niemu na drugi dzień nie czujemy bólu, zmęczenia, na twarzy gości uśmiech (od ucha do ucha).

Zatem, jeżeli czujemy, że bierze Nas stres, Panie i Panowie - bierzmy naszych partnerów w obroty, gdziekolwiek tylko sobie życzymy :smiley:

Pozdrawiam i życzę namiętnego odstresowywania się :wink:


(fiesta) #8

Taaaa szczególnie dla dzieci które piszą w tym poście :stuck_out_tongue:

Może i chwilowo pomoże, ale jak dziecko zrobi dziecku dziecko to zaręczam, że stres bedzie potem o wiele większy :stuck_out_tongue: :stuck_out_tongue: :stuck_out_tongue:


(klopas) #9

zawsze tak nie jest, jak na drugi dzień ma boleć głowa (od nadmiaru alkoholu oczywiście) i ma się być zdenerwowany to tak będzie i seks na to nie pomaga (sprawdzone)

ale poza tym masz rację :wink: tylko ważne jest mieć partnerkę, onanizacja się nie sprawdzi :stuck_out_tongue:

to niech użyją innych rad z tego tematu… a z resztą jak można mieć stresy chodząc do szkoły? :smiley: tzn. można ale nie zdarza się to często

EDIT:

to trzeba dawać zarobić firmom od prezerwatyw, w sumie po coś oni są…

BTW. jak pęknie to można ubiegać się o odszkodowanie do firmy która je zrobiła? to tak na marginesie pytanie…


(system) #10

Słuchanie ukochanej muzyki to mój sposób na stres


(Moja Poczta7) #11

Najgorszy jest stres przed egzaminem ustnym na studiach…wtedy to jest masakra… :frowning:


(klopas) #12

w sumie przypomniał mi się jeszcze jeden ciekawy sposób na stres ale to forum jest legalne więc nie mogę powiedzieć (niestety musisz się domyślać :stuck_out_tongue: )


(fiesta) #13

Toś ty chyba jeszcze prawdziwego “stresa” w życiu nie miał.

Dorośniesz, pójdziesz do pracy, założysz rodzinę to wtedy sie przekonasz :stuck_out_tongue:


(Danieloss1) #14

Winko wypić. Ale przy czym wy się stresujecie ludzie… Egzaminy ustne, czy prawojazdy? Są 100x większe stresy od takich rzeczy.


(Moja Poczta7) #15

Sam sobie dorośnij

Dodane 02.02.2010 (Wt) 15:14

Tak jasne yhym to są właśnie porządne stresy,a egzamin na prawo jazdy to już w ogóle.


(Danieloss1) #16

Tak ciemne yhym to są właśnie słabe stresy, co z tego, że nie zdasz, świat się zawali, umrzesz? Ja nie wiem czego tu się bać, egzamin powtórkowy to nie są jakieś wielkie pieniądze. Już większym stresem są takie rzeczy jak egzamin gimnazjalny, matura, egzamin jakiś na studiach, ponieważ jak się tego nie zda czy nie napisze na ilość punktów jaką się chce uzyskać, to nie dostaniemy się do wymarzonego liceum, czy na wymarzoną uczelnię lub do wymarzonej pracy… A egzaminu gimnazjalnego nie można drugi raz zdawać, żeby lepiej napisać… Ale to też są lekkie stresy… A to ciekawy jestem jakiego stresu byście doznali gdyby was ktoś porwał i żądał pieniędzy za uwolnienie lub gdyby wam ktoś porządnie wpi****** i byście byli kalekami przez to, albo by was ktoś zastraszał czymś okropnym… To są silne stresy, a nie jakieś egzaminy :-x .


(klopas) #17

egzamin gimnazjalny stresem? bez przesady :stuck_out_tongue: tak samo np spotkanie z “poszukiwaczami telefonów” może i jest stres lekki ale krótki i w ogóle chyba nawet stresem tego nie można nazwać… a porwania dla pieniędzy nie są codziennością :stuck_out_tongue: stresa to byście mieli jakbyście zeskoczyli z samolotu i nie otworzyłby wam się spadochron :stuck_out_tongue: albo jechalibyście autostradą z 160km/h, jest zakręt i coś się dzieje z komputerem pokładowym (wyłączają się hamulce, blokuje się kierownica itp.) ciekawe co byście wtedy poczuli :stuck_out_tongue: (z samochodem to akurat na prawdę ktoś miał :wink: )


(Luxor) #18

Klopas… Naćpałeś się? Albo za dużo filmów i gier komputerowych…


(kijek) #19

Przynajmniej wie co dobre :smiley:


(klopas) #20

pisałem to w 100% na trzeźwo i bez użycia wcześniej żadnych używek, po czymś nawet nie wchodzę na kompa bo nie jestem w stanie pisać sensownych postów :stuck_out_tongue: