Rower-wasze wyczyny


(Siekiera666) #1

W tym wątku piszcie co dziśzrobiliście ja np przejechałem 62 km 8)


(Krzysieknd2) #2

Ja tam najwiecej ze 70 zrobiłem ogolnie :stuck_out_tongue:

PS. Ciekawe co na topik dary.zary :smiley:


(Paweł) #3

Ja w życi przejechałem co najmniej 100000km

_________________

FAJNY TEMAT


(Qbek50) #4

jestem ciut lepszy bo w dwie strony do kumpla razem 80 km :lol:


(ŻuKo) #5

ja około 65km zrobiłem ,ale wtedy byłem w 3 klasie podstawówki .Daweno temu :smiley:


(Siekiera666) #6

ja mam na liczniku juz 2334km 8)


(Maesky) #7

Mi się udało podjechać pod krawężnik przy Hypernovej :stuck_out_tongue: mówie wam nie lada wyczyn...


(aju) #8

a ja tam nie licze przebytych kilometrów ==> jeżdze głownie gdy mam jakąś sprawę do załatwienia ale ogólnie to myslę iż 70 kilosów raz chyba zrobiłem, ale jak gdzies dalej trzeba jechać to raczej wybieram inne środki lokomocji


(Nowy10) #9

ja majac kikanascie lat wpadlem na przeuroczy pomsyl zjechania rowerem po schodach, i niby nic w tym dziwnego ale mialy one kolo 30 stopni i byly u mnie w parku, notabene najczesciej odwiedzanym w niedzielne popoludnia, jakis to smutek, zal i zdiwienie przeszylo ma twarz gdy w polowie mej kaskaderskiej drogi kierownica zostala miw reku (czyt-urwala sie), nie mniej zdziwieni byli licznie zgromadzenii gapiie, tyle ze oni byli w nieco lepszym humorze, gdy sie podnioslem caly obdrapany z ziemi, ale teraz wiem co czuja ci ktorzy ujezdzaja byki...

pozdrawiam wszystkich


(system) #10

stan licznika na dziej dzisejszy 2000 dodam iż jest to od konca maja tego roku :slight_smile: maxymalna prędkość jaką osiągnełem w zeszłym tygodniu :smiley: i największa jaką udało mi sie osiągnoć kiedykolwiek to 70km/h z lekkiej górki :smiley: maxymalny dystans dzienny 120 km ale po powrocie ze szczecina planuje trase 150 :lol: więc zobaczymy czy dam fizycznie rade :smiley:


(Paweł) #11

nowy10 dobry jesteś ja tez zjechałem nie raz ze schodów kiedyś mi się trafił pech że pojechałem z kumplami nad wodę gdzie jedzie się z górki około 50 km/godz. i nie wyhamowałem i wpadłem do wody całe szczęście ze było tylko pól metra wody


(Stefe) #12

wczoraj przejechalem tylko dwadziesica pare km... po grząskim lesie, przyjechalem calutki w blocie, spory wiatr, ktory na prawde zatrzymywal rower w miejscu... ale srednia i tak 21km/h :slight_smile:

a w tym roku przejechalem 3100 km (troszke ponad 4 miesiace).

jezdze trasy (w zaleznosci od pogody, czasu, wlasnego samopoczucia) od 20 do ponad 80 km.

jezdze glownie po lesie... najlepiej w dosyc trudnym terenie. srednie tempo powyzej 20 km/h... na takiej kilkudziesiecio kilometrowej trasie (las).

na trasach asfaltowych mam srednia 25 - 26 km/h... trasy okolo 50 - 60 km.

a jezdze na starym rowerku (97 rok), bez amortyzacji, szerokie opony do lasu, kola 26", rama cr-mo, osprzet alivio, wiekszosc czesci jakies stopy aluminiowe.


(Zonkishi16) #13

EEee.. ja to dopiero hardkorowiec, zjezdzalem z prawie z najstromszej i najdluzszej gorki w miescie majac tylko 1 hamulec (jak na zlosc przedni) a ze v-brake to hamuja siwetnie az za swietnie, i przy samym koncu na zakrecie wyskakuje mi pieszy (dziecko) no to ja po hamulach i lecialem z rowerem hyba z 10m ale ze takie zeczy mi sie zdazaja czesto to wiem jak upadac wiec clkiem dobrze wyszedlem z tego, ale gdyby nie rogi kierownicy to nie wiem czy bym mogl teraz pisac, mialem zrarte ramie, 2 ogromne siniako-krwiaki na udach i niezle przezycie wi kieszeni :smiley:


(McDracullo) #14

Wczoraj przejechalem jakies 40 km ale za to ze chyba z polowe pod gore :stuck_out_tongue: (kiedys 70km dziennie jezdzilem). Najwieksza predkosc osiagnieta na rowerze z gory to 80km/h :smiley: a na prostej 60km/h. Kiedyś urwalem kierownice podczas jazdy pod góre!! (Polak potrafi :lol: ) hadcor byl bo kolo skrecilo i zaczolem zjezdzac na dół a bylem juz przy samej gorze :roll:... Planuje w najblizszym czasie trase liczaca okolo 120 km... zobaczymy czy podolam....


(Paweł) #15

Dziś mój kumpel miał dobry wypadek zderzył się z listonoszem :smiley:


(Duda) #16

Ja najwiecej za jednym razem przejechałem coś koło 70 km. moze troche wiecej,kiedyś miałem wypadek,chciałem się popisać a tukierwonica mi się zakręciła i w pokrzywy wleciałem :slight_smile: za fajnie nie było,ale to było dawno,jak byłem mały i glupi :lol:


(Korn Ik5) #17

Moim największym osiągnięciem była ucieczka przed kolesiem z BMW któremy wcześniej troszeczkę zarysowałem lakier. Nie pamiętamile ile wtedy wyciągnełem, ale DUUUUUUUUUŻO. Nie wiem ile w sumie przejechałem, ale napewno ponad 2000 km. Najszybciej ile wyciągnołem to 60km/h na prostej na dystansie około 500m, a z górki to zabrakło mi licznika. W najdłuższa trasa to gdzieś 20km. Mało tyle że jestem w 1 gimnazjum.

POZDRO :twisted:


(inż. Piniol) #18

hmmm najwięcej jednorazowa coś koło 75km, największa prędkość to coś koło 80 km/h, no i lubię masakrować rower na bezdrożach Wlkp. Parku Narodowego ;]


(Stefe) #19

jakimi wy rowerami jezdzicie? mi jest ciezko rozpedzic sie powyzej 45km/h.

a dodam, ze jezdze sporo i potrafie trzymac wysokie tempo na bardzo dlugich odcinkach. rower dosyc lekki, ale na kolach 26" z oponami do lasu.


(inż. Piniol) #20

Do tego są potrzebne 2 czynniki:

  • dobra górka ;]

  • i mocne nogi :lol: