Ruch kursora nie rozjaśnia ekranu w Asusie F3E-AP364?


(Pragne Sexu) #1

Witam,

Mam pewien istotny problem... Sprawiłem sobie laptopa Asusa F3E-AP364, uruchomiłem Ubuntu 8.04 z LiveCD i... piętnaście minut było dobrze. Gdy monitor się wygasił (od nieużywania), to zauważyłem, iż mimo ruszania touchpadem (kursor biegał po ekranie), monitor był wciąż ciemny. Restarty nie pomogły, ekran był cały czas przyciemniony - również w BIOS-ie, podobnie jak wtedy, kiedy włożyłem płytę instalacyjną Visty. Kursor się ruszał, ekran czasem był ciemny przez godzinę, a czasem reagował za każdym razem na ruch kursora. Laptopa mi wymieniono w sklepie, przyszedł drugi... I jest to samo. Zauważyłem, że to zwłaszcza widać na początku, gdy bateria jest naładowana (a może mi się tylko wydaje), np. wczoraj "tylko" zaraz po uruchomieniu nie chciał się rozjaśnić, potem już czynił swoją powinność od razu. Zdarzyło się też, że np. w czasie ładowania systemu (Ubuntu z płyty się chwilę wczytuje :wink: ) ekran potrafił się sam rozjaśnić (jak włączałem komputer to ekran był przygaszony), a potem znów przygasnąć.

Co robić w tej sytuacji, wymieniać na trzeci model czy "Asusy tak mają"? Jak na przykład to, że ekran w prawym dolnym rogu jest jaśniejszy od tego w lewym górnym?

Przepraszam za chaotyczny wpis i mnóstwo powtórzeń, ale mam nadzieję, że mi pomożecie mimo to. [-o<

Z góry dzięki!


(zaklik) #2

Mi to wygląda na zepsuty inwerter - kiedyś tak miałem w swoim - nie Asusie - i właśnie w tym tkwił problem - jak możesz to wymieniaj


(Pragne Sexu) #3

Bardzo dziękuję za sensowną odpowiedź, trochę poszuka(łe)m w Internecie o inwerterze i jak będę się kontaktował z firmą, która mi sprzedała komputer, zasugeruję, że to może być to.

Tak czy siak z ciekawości - wiesz, jak się dobrać do laptopa i wymienić ten element? Nie zabiorę się za to (jeszcze bym gwarancję stracił, czym strzeliłbym sobie w kolano), ale chciałbym mieć jakieś pojęcie, czy to inwazyjna robota, czy może ją każdy laik wykonać. 8)