"sprowadzony dokument ma zerowy rozmiar"


(Liska) #1

Dobry wieczór,

 

Mam pytanie odnośnie nietypowej dla mnie sytuacji.

 

A dokładnie...

BŁĄD

Żądany URL nie może zostać sprowadzony

Podczas sprowadzania URL-a: [url usunięty]

wystąpił następujący błąd:

sprowadzony dokument ma zerowy rozmiar
Squid nie otrzymał żadnych danych w odpowiedzi na to żądanie. 
Generated Wed, 05 Mar 2014 16:52:15 GMT by router.copit.pl (squid/2.7.STABLE9)

Po prostu, pobierałam swoje pliki które znajdowały się na pewnym hostingu z rozszerzeniem "exe" za możne 5 pobraniem wyskoczył mi taki komunikat i od rana strona pokazuje mi tylko takie coś.. ; ( a najlepsze to ze przez głupie proxy które można znaleźć w internecie strona działa bez problemu.

 

Może mi ktoś napisać w czym leży problem ? z góry bardzo dziękuję i życze udanego wieczoru.

 

Wykonywane działania:

Czyszczenie CCleaner: Cookies oraz Cache DNS.


(Bogdan_G) #2

A dokładnie - z jakiej strony pobierasz tyle exe? Dokładnie, to które exe?

Dlaczego takie kombinacje z normalnym pobieraniem - "głupie proxy które można znaleźć w internecie strona działa bez problemu"?

Jaka przeglądarka, czym pobierasz i jakie masz av?


(Liska) #3

Są to moje pliki, moja osobista kopia tzn zapakowane w rar a hosting to  RGhost.

Od tamtego czasu jak nie działa mi strona inaczej wejść na nią się nie da jedynie przez bramkę proxy np. http://hells.pl/

 

Chrome, normalnie przez chrome zwykłym takim od przeglądarki. av nie ma nic do tego. - nie używam (ale laptop czysty.) 


(Bogdan_G) #4

Być może winne spakowanie winrarem. Zrobiłem próbny plik, spakowałem zip, bo nie mam winrara - dałem na ten hosting, pobrałem, wypakowałem 7-zipem i jest nienaruszony, więc z hostingiem jest w porządku. Firefox.

A spakuj jakiś plik na próbę, systemowym pakowaniem z prawego przycisku myszy wybierz - wyślij do, wybierz - folder skompresowany zip. Taki zapodaj na rghost. Pobierzesz i sprawdzisz, czy to nie straci zawartości.

Winrar słynie z bugów, dlatego pobrałem na wolny dysk 7-zip portable, po polsku i latami jest mi przydatny, zsynchronizowany w menu PPM.

U Ciebie winrar może szwankować, gdy dodajesz do archiwum, albo, co któryś plik.

Dużo 7-zipem pakowałem gry, ebooki exe i dokumenty, przesyłałem sobie na drugie konto gmaila i tak nic mi nie ginie. Większe pliki, to na dysku google, a czasem hostingu... przeklej.net, który wlasnie padł. Tak traci się własne kopie bezpieczeństwa wartościowych plików.

Podejrzany winrar.