Szukam programu, który umożliwi mi kopiowanie tekstu


(Robroy2) #1

...z plików formatu pdf. Nie wiem czy coś takiego istnieje wogóle. Krótko mówiąc chodzi mi o to iż mam kilka książek w formacie pdf. Są to książki które ktoś po prostu zeskanował i umieścił w internecie. Mam potrzebę, aby część z tekstów tych książek przepisać (ale tylko część, fragmenty) do Worda i niestety muszę właśnie przepisywać. I zastanawiam się czy jest możliwe po prostu w owym pliku pdf zaznaczenie tekstu, kliknięcie "wytnij" albo "kopiuj", a następnie stardardowe "wstaw" do Worda. Wiem, że normalnie jest to w tym formacie raczej niemożliwe, ale moje pytanie brzmi czy istnieje program lub jakaś aplikacja, która umożliwi taką zmianę pliku formatu pdf, która spowoduje że będę mógł bez przeszkód stosowne fragmenty sobie kopiować. Bo przepisywanie jest bardzo praco- i czasochłonne. Z góry dzięki.


(Seba86mu) #2

Zajrzyj TUTAJ.

Polecam FineReader.


(Mirekgw) #3

Wgraj to do Office - Open XML Translator

link - http://dobreprogramy.pl/index.php?dz=2& ... Translator


(Seba86mu) #4

Program ten umożliwia odczyt dokumentów w formacie .odf przez MS Word, a więc dokumentów stworzonych np. przez pakiet biurowy OpenOffice.

Koledze robroy2 chodzi zaś o program do rozpoznawania tekstów OCR, więc podany przez Ciebie realmadryt nie przyda się w tym przypadku.


(Kolmar) #5

W tej sytuacji nie ma takiej możliwości. Gdyby to była zwykła publikacja, w dodatku nie zabezpieczona, to owszem i dało by się w ten sposób kopiować.

W obecnej sytuacji jedyne wyjście to użycie programu do rozpoznawania tekstu czyli OCR. Najlepszym tego typu programem jest Fine Reader.

Więcej :arrow: http://groups.google.pl/group/pl.comp.n ... 75a94486cb


(fiesta) #6

W gazetce Next 09.2008 znajdziesz pełną wersję ABBYY Fine Reader 6.0 Sprint która w pełni umożliwi Ci to co chcesz zrobić.

http://www.nextmag.pl/index.php/numer/pid/12


(Robroy2) #7

Witam ponownie. Zrobiłem tak jak doradził mi "seba86mu". Ściągnąłem, uruchomiłem i zacząłem konwert książki z pdf-u na Worda. 329 stronicową książkę konwetrował mi półtorej godziny, po czym na zakończenie oświadczył, że wśród tych 329 stron znaleziono 3 (!), na których jest język niemożliwy do zindentyfikowania, w związku z czym konwertowanie się NIE POWIODŁO. Jak to ugryść i czy nie mógł mnie do cholery poinformować o tym na początku, tymbardziej że nie chodziło o ostatnie strony !


(fiesta) #8

A jak miał poinformować, skoro nie "przeczytał" jeszcze tekstu ??

Dopiero po rozpoznaniu tekstu (które trwało 1,5 h) wyrzucił stosowny komunikat.

Zastosuj program typu OCR np Recognicta, czy wspomniany wcześniej Fine reader.


(Robroy2) #9

No tak, ale ten nieznany języg był m.in. na 5-tej stronie, więc po cholerę czekać na rozpoznanie kolejnych 324 ? Tymbardziej że trwa to 1,5 h ! Ale mniejsza o to. Znalazłem już inny program, niewiem jak się nazywa, niepamiętam, ale jest bardzo prosty i szybki, żadne tam 1,5 h, dosłownie chwila moment i już gotowe. Wadę ma taką że może skonwertować tylko 500 stron, ale to i tak lepiej niż 50 w tym dotychczasowym. Narazie jest OK. Dzięki za odpowiedzi.