UPS Powercom - buczenie przy ładowaniu


(ra-v) #1

Mam mały UPS PCM.

Zasilacz jest cały czas podłączony do prądu, ale gdy nie używam komputera jest wyłączony przyciskiem na obudowie.

Dziś na rano usłyszałem buczenie i to nie takie bzyczenie jak przy pracy na akumulatorze, tylko bardziej głuche.

Włączyłem komputer odłączając zasilacz od gniazdka na ok 10 minut, potem podłączyłem z powrotem do gniazdka i jest niby ok.

Co to mogło być?


(Dimatheus) #2

Hej,

Na dobrą sprawę sprawdź, powodów mogło być kilka. Jeden z najprostszych to po prostu poluzowana którąś ze śrubek oraz/lub nie do końca równa powierzchnia, na której stoi urządzenie. Jeśli pukniecie w urządzenie bądź jego delikatne przesunięcie powoduje ustąpienie bzyczenia, to nie ma powodów od obaw. :slight_smile:

Pozdrawiam,

Dimatheus


(ra-v) #3

Pukałem przestawiałem itp - UPS stroi na drugim komputerze który jest na podłodze.

Teraz jest cały czas ok, ale nie wiem czy mam go nadal zostawiać pod AC na noc.


(Dimatheus) #4

Hej,

Ale spowodowało to ustanie bzyczenia czy też poruszanie nie dało zupełnie nic?

Wydaje mi się, że podłączenie cały czas do AC nie powinno mieć znaczenia na działanie samego UPS'a. W końcu ten nie jest ładowany, jeśli wcześniej energia z akumulatora nie była zużyta...

Pozdrawiam,

Dimatheus


(ra-v) #5

Nic.

Zostawiłem teraz 24h włączony i nic się nie dzieje niby.


(Dimatheus) #6

Hej,

To zostaje jeszcze sprawdzenie, czy odłączenie zasilania, gdy UPS bzyczy, powoduje zmianę i czy po ponownym połączeniu nie słychać jakiś niepokojących dźwięków.

:arrow: A czy przypadkiem UPS nie był jakoś wyjątkowo gorący?

Pozdrawiam,

Dimatheus


(ra-v) #7

Odłączam, bzyczy jak zawsze. Podłączam zasilanie i tyka jak zawsze przełączając się na ładowanie.

Ogólnie zimny, jedynie letni jak boczna krawędź LCD i tylko gdzieś bliżej środka zasilacza koło szparek na odprowadzanie powietrza.


(Dimatheus) #8

Hej,

Myślę zatem, że nie ma powodu do obaw, a to bzyczenie, które raz wystąpiło, raczej nie powinno wskazywać na niepokojące zachowanie urządzenia.

Pozdrawiam,

Dimatheus