Wariowanie ekranu po próbie podłączenia dysku


(system) #1

Dostałem od kolegi dysk Maxtor ATA 60 GB w celu skopiowania danych. Jako że nie miałem już wolnego miejsca na peryferia, musiałem spróbować wygospodarować je poprzez przełączanie taśm. Przed dostaniem dysku połączenia wyglądały tak:

*CD-ROM 1 - SATA

*CD-ROM 2 - taśma żółta

*CD-ROM 3 - taśma szara

*HDD - SATA.

Gdy przełączyłem tak, że szarymi były podłączone CD-ROMy, a innym szarym otrzymany dysk, wszystko zdawało się pracować OK, lecz później okazało się, że komp nie czyta 2 CD-ROMów i resetuje się przy próbie dostępu do podłączonego dysku (co wyszło na jaw dopiero po pierwszym wyłączeniu, przedtem czytał go normalnie). W związku z tym musiałem kombinować dalej. Najpierw myślałem, że może to sprawka zworki. Przestawiłem ją próbnie z master (1. rząd pinów) na slave (2. rząd pinów), uruchomiłem PC i...

http://pl.youtube.com/watch?v=5xRYKivVPRA

Czegoś takiego jeszcze w swej, jakże bogatej w usterki, które musiałem naprawiać, karierze nie widziałem.

Odłączyłem wszystkie CD-ROMy i dysk 60 GB - nadal tak samo. Dodam, że wszelkich zmian we wnętrzu obudowy dokonywałem przy wyłączonym zasilaniu.

Nie mam zielonego pojęcia, co to może być, szczególnie, że system uruchamia się dobrze. Proszę o pilną pomoc.


(Marekglapa) #2

Może to i głupia rada ale zobacz czy masz dobrze podłączony kabel od monitora i dodatkowe zasilanie karty graficznej. Resetowałeś bios? Na moim starym komputerze ten "trik" naprawiał połowe problemów.

Odłaczyłeś taśmy od płyty głównej? Jeśli nie, zrób to i zobacz co wtedy będzie się działo.


(system) #3

Znalazłem chyba przyczynę. Urwany kondensator na karcie graficznej. Mam nadzieję, że mogło to spowodować taki stan rzeczy i nie muszę szukać dalej? W każdym razie - jutro przylutuję.


(Marekglapa) #4

Możliwe, że to wina kondensatora. Nie wiem tylko czy przylutowanie go na swoje miejsce coś da. Karta mogła się uszkodzić. Mimo to warto spróbować.


(system) #5

Tak, była to wina kondensatora. Teraz wszystko jest już ok. Dzięki za pomoc. :smiley: