WiFi - potrzebna nieduża poprawa zasięgu


(ryfterek) #1

Witam.

Piszę ze względu na problem z pokryciem mieszkania sygnałem sieci bezprzewodowej.

Jestem (nie)szczęśliwym posiadaczem routera Dlink DIR-600. Przy jego pomocy utworzyłem w mieszkaniu sieć bezprzewodową. Niestety, okazuje się, że nie pokrywa ona go w takim stopniu, jak bym sobie życzył. O ile kiepski zasięg w kuchni niespecjalnie mnie boli, tak problemem okazał się jeden z pokoi, gdzie siła sygnału jest niezadowalająca. Router znajduje się w bardzo kiepskim miejscu, biorąc pod uwagę plan domu – dokładniej w jednym z jego rogów – jednak z różnych względów nie mogę przenieść go bliżej problematycznego pomieszczenia. W efekcie sygnał ma do pokonania w przybliżeniu następującą drogę: 3m > ściana > 1,5m > ściana > 1m > ściana > 1m. W przynajmniej jednej ze ścian znajdują się jakieś elementy kanalizacji.

Jeśli chodzi o sprzęt – wspomniany DIR-600 (http://bit.ly/VCuPHf) uzupełniony został o antenę z bezprzewodowej karty sieciowej na USB firmy TP-Link TL-WN422G (http://bit.ly/VIHUBa) o deklarowanym zysku 4dBi. Mocy na odbiorniku zwiększyć nie mogę, gdyż problem dotyczy smartphone’a.

Ów smartphone nie wskazuje zasięgu lepszego dwie kreski z czterech. Gdy ale jeśli obróci się go orientacji poziomej, zakrywając przy okazji odbiornik, sygnał jeż już wyraźnie słaby i połączenie czasem się zrywa.

Wiem, że Internet pełen jest porad na ten temat, ale właśnie wertując je przekonałem się, że jest to kwestia bardzo indywidualna, dlatego zdecydowałem się napisać kilka słów i poprosić o pomoc. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że właśnie ze względu na to nikt nie będzie w stanie udzielić mi w 100% pewnej porady, niemniej warto spróbować.

Zysk na sile/zasięgu jest mi potrzebny dość niewielki, dlatego półmetrowe anteny-potwory o zysku bliskim 10dBi prawdopodobnie będą przerostem formy nad treścią (a także przesadnym wydatkiem). Z drugiej strony domowe sposoby, jak wzmacniacz wykonany z puszki czy folii aluminiowej nie rozwiązały problemu.

Czy istnieje więc jakaś sprawdzona, względnie sprawna i niezbyt droga antena, którą mógłbym podłączyć w miejsce obecnie posiadanej? Wiem, że chińskie specjały z Allegro nie są warte wydanych pieniędzy, gdyż często są to zwyczajne buble. Jednak jak wspominałem – szeroko polecane, szanowane modele są drogie, a zastosowanie znajdują, gdy sieć chce się doprowadzić WiFi do ogrodu 50 metrów dalej, nie do pokoju po drugiej stronie korytarza. Jeżeli to możliwe, chciałbym zamknąć się w 20-30zł, chociaż zdaję sobie sprawę, że im mniejsze pieniądze, tym mniej mogę wymagać.

Być może istnieje jeszcze inny sposób na rozwiązanie problemu? Czytałem nieco na temat alternatywnego oprogramowania dla routera, ale ponoć zabawa z software Ne wpłynie poprawnie na stabilność łącza, a właśnie o jego poprawę mi chodzi.

Czas kończyć ten przesadnie długi post. Z góry dziękuję za odpowiedzi, mam nadzieję, że ktoś będzie w stanie mi pomóc. :slight_smile:


(Michaelp128) #2

Aby zwiększyć sygnał możesz użyć anteny kierunkowej podłączanej do routera lub kupić jakiś repeater np. TP-Link TL-WR702N, który posiada taką funkcję.


(Bor1904) #3

Proponuje zapoznać się z tym artykułem:

http://sieci-komputerowe.net/podstawy/1 … sieci-wifi

Rozwieje wątpliwości i wskaże wszystkie możliwe rozwiązania/podejścia by zmienić obecną sytuację.

pzdr :slight_smile: