Windows pytania, konkretnie 10


(Ecosse77) #1

Siema, znalazlem fajny art. 10 pytan o Windows 7. Znalazlem i dziele sie, moze sie komus przyda . Pozdro =:>


(Asterisk) #2

Zapoznaj się proszę z tą stroną i zmień tytuł na

konkretny. Inaczej temat poleci do śmietnika.


(saturno) #3

Bujdy ktoś pisze, a ty to jeszcze propagujesz****.

Mam 5 letni komputer z 1GB RAM-u oraz Athlon XP 2500+ i o Windowsie 7 mogę sobie tylko pomarzyć.

W przypadku Visty Home Basic miało wszystko działać,

A jakbym chciał wyższą wersję, to trzeba było dołożyć RAM-u (miałem wtedy 512 MB) i kupić lepszą kartę, bo moja działałaby, ale nie obsługiwałaby wszystkich funkcji.

W przypadku Windows 7 na początek jest problem, bo nie chce się uruchomić komputer z płyty instalacyjnej.

Pierwszy raz z takim czymś się spotykam, bo niby komputer nie nowy, ale nigdy nie miałem problemu z uruchomieniem komputera z jakiejkolwiek płyty i nawet obsługuje rozruch z USB.

Z poziomu Windowsa XP po drobnych perturbacjach można zainstalować 7 lecz potem jest już tylko gorzej, bo nie ma sterowników do kart: sieciowej i graficznej, a kombinowanie ze sterownikami ze starszych wersji systemu Windows skutkuje tylko pojawieniem serii blue screenów.


(Zbigreg) #4

Dziwne rzeczy opowiadasz.

Mam semprona 2800+ 1,5gb ramu grafika 8600GTS płyta 4 letania i windows7 Ultimate działa bez problemu. Sterowniki do karty dźwiękowej od Visty, sterowniki do grafiki ze strony producenta. Jedyny problem miałem z kartą TV (FlyVideo98 staroć ale daje radę) kombinacja ze sterownikami trochę Xp trochę Visty i działa.

Co do twojej płyty instalacyjnej to znając życie masz ją poprostu walniętą.

Pozdro.


(saturno) #5

Po co odpowiadając kopiujesz całą moją odpowiedź ?

Czy wyjątek (tzn. że u ciebie działa) można od razu uważać za regułę ?

zrobic-gdy-win7-sie-nie-bootouje-code-error-t336798.html

Moja płyta to właśnie AsRock.

I chociaż pod podanym linkiem jest podane rozwiązanie nie próbowałem z niego korzystać, bo bardzo wątpliwa jest legalność działań tam opisanych.

Według mnie to Microsoft powinien dostarczać zautomatyzowane narzędzia, jeśli istnieje potrzeba ingerencji w płytę instalacyjną.

Płytę instalacyjną mam na 100% sprawną, bo:

  1. Płyta ściągana była z oficjalnej strony MS.

  2. Suma kontrolna ściągniętego pliku była sprawdzona.

  3. Płyta wypalana była z opcją weryfikacji wypalanych danych.

  4. Dla pewności już po wypaleniu płyta jeszcze była sprawdzana jednym programem na Windowsie i poprzez specjalny skrypt na Linuksie.

  5. Płyta bezproblemowo daje się uruchomić na innym (rocznym) komputerze.

Żeby było ciekawiej, na tym samym komputerze mam na innej partycji Linuksa.

I tam z tej samej płyty instalacyjnej, uruchomionej z tego samego napędu optycznego Windows 7 bezproblemowo się zainstalował się na VirtualBoksie.

Tyle, że bardzo wolno to działało, bo maszynie wirtualnej nie mogłem przydzielić za dużo pamięci.