Word - automatyczne tworzenie stylów


(Jacelo) #1

Witam uprzejmie!

Jeżeli w czasie pisania w programie Word (2003 – ale tak jest chyba we wszystkich wersjach tego edytora) zmienimy formatowanie choćby jednego wyrazu – np. pogrubimy czcionkę , zostaje natychmiast utworzony nowy styl. Z jednej strony jest to dobry sposób na dyscyplinowanie piszącego (żeby nie stosował zbyt wielu sposobów formatowania w jednym dokumencie), może być też pomocne w używaniu takiego samego formatowania dla określonych fragmentów tekstu. Z drugiej strony jednak powoduje gwałtowne „rozrastanie się” okna używanych stylów. W Open Office tak nie jest; styl pozostaje niezmieniony jeśli w czasie pisania coś pogrubimy , podkreślimy, pochylimy itd. Czy w Wordzie można jakoś wyłączyć tę jego „nadgorliwość” w tworzeniu nowych stylów?


(Bozybor) #2

Z doświadczenia wiem, że kiedy szuka się samemu to później lepiej się pamięta...

jednak naprowadzę :slight_smile: poczytaj co jest zakładkach Narzędzia>opcje tam poczytaj czy niema czegoś o automatycznym nadawaniu stylów,

Jeśli tam nie znajdziesz to szukaj Format>Nowy styl... (przycisk) i popatrz czy tam niema czegoś co brzmi jak [Automatycznie aktualizuj]

Prawie dał bym głowę, że dalej sobie poradzisz jak będziesz chciał :):wink:


(Jacelo) #3

Drogi DigitalWalker!

Od razu przyznaję, że w pierwszej chwili obruszyłem się na Twój "mentorski" ton. Jak to - facet będzie mi się tu wymądrzał przypowiastkami o wyższości doświadczenia zdobytego w "pocie czoła" zamiast od razu napisać ścieżkę do właściwego guziczka! Później jednak wziąłem na ambicję i - tak jak przewidywałeś - "odhaczyłem" co trzeba. Okazało się, że Twoje sugestie były zupełnie wystarczające. Generalnie, na ogół, staram się stosować Twoją metodę bez proszenia o pomoc. Tym razem jednak zabrnąłem w ślepy zaułek, bo kurczowo trzymałem się zakładki "Opcje autokorekty"...

Wielkie dzięki za inteligentną pomoc! A propos; nie jesteś przypadkiem nauczycielem z zawodu? Bo to była prawdziwie profesjonalna (pedagogicznie) pomoc. =D> =D> =D>


(Bozybor) #4

To co ty teraz sam przeżyłem na sobie :slight_smile: to dobra nauka i przydatna nie trzymania się utartych ścieżek kiedy te zawodzą :slight_smile:

Szczerze mówiąc to nigdy nie pamiętam co gdzie jest i biorę na czuja, intuicje a tylko dlatego ze już się za dużo w tym napisałem...

... większość i tak poznałem bo mnie coś denerwowało :smiley: i siedziałem kilka godzin by znaleźć co i jak... jak to później się w głowie wypala :):smiley:

i nie nie jestem nauczycielem ale metoda lekkiej sugestii i szukania była wpajana od dziecka :wink: :smiley:

Najlepsze zadanie jakie miałem w wordzie to jak zmienić kreskę (separator) od kontynuacji przypisu przeczytałem prawie wszystkie instrukcje :wink: