Złe wieści dla uzytkowników ff


(Tenemos) #1

no i doczekalismy sie :

http://news.com.com/Symantec+Mozilla+br ... vulnerable

+than+IE/2100-1002_3-5873273.html?tag=nefd.top

wyraźnie jest napisane że ff jest bardziej dziurawy niz ie :slight_smile:

ew. pozostaje darmowa opera która nie ma dziur albo ew. znikome

dodatkowo lektura : http://www.pcworld.pl/news/83193.html


(Awarps) #2

Jeszcze tutaj:

http://newsroom.chip.pl/news_143208.html?rss

OPERA i tak jest najlepsza. 8)


(aju) #3

ehhhh kolejny topic z którego wywiąże się wojna wyższości jednej przeglądarki nad druga. Ja mam na komputerze zarówno IE (bo trudno jej nie mieć) jak i firefoxa i opere. NA co dzien korzystam z opery, ale wcześniej były to dwie wcześniejsze. I jak sie ma dobrego antyvira który skanuje pliki w pamięci i firewalla to każda przeglądarka robi się o 2 stopnie bezpieczniejsza. Ważne jest równiez odpowiednie korzystanie z zasobów internetu. BO jesli ktos do znudzenia chodzi po stronach porno i stronach z crackami to nie ma bata - coś mu wreszcie wpaść musi, niezależnie od posiadanej przegladarki. :wink:

Opera bez antyvira również jest niebezpieczna. mi nod32 często pokazuje iż dostep został zablokowany gdyz strona jest zainfekowana. Automatycznie cache równiez się robi zainfekowany jak i pliki tymczasowe. Bez ochrony rezydentnej wiekszośc użytkowników trafia do działu bezpieczeństwo. 8)


(Johny) #4

Wszystko zależy od polityki firmy,KAŻDY system ma dziury,każda przeglądarka,w przypadku Mozilli wyjdzie nowa wersja przeglądarki,w przypadku Microsoftu będzie trzeba czekać trzy miesiące,sześć,aż firma łaskawie wyśle 50 MB poprawek,co do antywira dzisiaj to podstawa tak jak programy antyszpiegowskie


(Kiepas) #5

kiedyś ktoś na tym forum napisał, że nie ważne ile program ma dziór tylko w jakim tempie zostaną one naprawione…


(Tenemos) #6

dlatego najlepsza jest opera, nie znalazłem artykułów na temat dziór w programie opery :smiley:


(Viliae) #7

Witam

Jeżeli można to chciałbym tu wpisać niewielkie sprostowanie do wypowiedzi:

Zgadza się i tak powinno być, ale (zawsze jest jakieś ale :stuck_out_tongue: ) zabezpieczenia w Operze są takie iż pliki ściągane do komputera są podmieniane, a więc oryginalny plik mogący zawierać wirusa nie jest kopiowany do cachu przeglądarki. Pliki te mają podmienioną nazwę i rozszeżenie, a że większość wirusów uaktywnia się w momencie porównywania nazwy wewnętrznej ze swoją zewnętrzną pojawia się pierwszy problem (dla wirusa). Drugą własnością Opery jest to, że nie uruchamia ona kodu który w danym momencie nie jest konieczny do wyświetlenia strony. Noi w końcu (last but not least) sprawa rozszeżenia, dla wielu wirusów, a zwłaszcza Windowsa, jest ono bardzo ważne gdyż decyduje ono o tym czy plik jest wykonywalny i czy może być uruchomiony bez powiadamiania użytkownika.


(inż. Piniol) #8

Bo mało ludzi w niej szuka ;] Spokojnie, teraz przyszła pora na Mozille, przyjdzie i na Opere ;]


(Juzio77) #9

Pozwole sobie przytoczyć ciekawe komentarze, które być może zostały przeoczone przez autora owego topicu:

I jeszcze ciekawy felietonik:

http://www.apple.com.pl/kuba/felieton.html