Jak usunąć GRUB'a? "Zepsuł" start Windowsa

Witam!

Ostatnio kupiłem dysk zewnętrzny i zainstalowałem na nim Xubuntu. Niestety GRUB się na nim zainstalował i ,skojarzył się" z dyskami stacjonarnymi (jeden to dysk z danymi, a na 2 jest Windows). Teraz gdy chcę włączyć kompa to muszę bootować z dysku zewnętrznego, bo jak chcę bootować dysk z Windowsem to wyskakuje błąd (GRUB error 21 czy coś takiego). Ta sytuacja skłoniła mnie do sformatowania dysków i ponownego zainstalowania Windowsa na dysku stacjonarnym (poza tym mam już trochę na tych dyskach syf).

Tutaj mam pytanie: Czy gdy sformatuje dyski stacjonarne, to GRUB już od nich nic nie będzie chciał i będę mógł spokojnie bootować dysk z Windowsem? Czy trzeba użyć mbrfixa?

PS Pewnie zły dział ale ten dział wydawał mi się najbezpieczniejszy…

Pozdrawiam!

Nie jestem pewien czy dobrze zrozumiałem ale moja rada jest taka, żebyś uruchomił to Xubuntu, otworzył konsolę i wpisał:

sudo grub

pojawi ci się

grub>

wpisujesz tam

root (hdx,y)

To okresla gdzie znajdują się pliki gruba na twoim dysku x to numer dysku (numeracja od 0), y to numer partycji (rowniez od zera) - czyli np. ja mam pliki gruba na dysku hda, partycja 6 [/dev/hda6] to wpisuje tam root (hd0,6) następnie wpisujesz

setup (hdz)

to polecenie zainstaluje ci GRUBa w mbr dysku z (numeracja też od 0) - w twoim wypadku musi byc to numer dysku stacjonarnego

Czyli np. u mnie jest to setup (hd0)

Nie do końca o to mi chodziło.

Moje zamierzenie było takie: na co dzień komp normalnie bootuje jak zwykle Windowsa (bez żadnego GRUB’a czy coś), gdy zechcę podpinam dysk i sam z boot menu wybieram sobie Xubuntu. Niestety GRUB to trochę zepsuł… teraz bez bootowania z dysku zewnętrznego nie mogę odpalić normalnie Windowsa (wyskakuje error 21).

Jeśli to jest vista to ma ona opcję odzyskiwana boot sektora w mbr jeśli XP to ja puszczałem mu instalację do pierwszego reboota i pomagało. Gdybyś linuksa postawił teraz na wewnętrznym dysku to on powinien windowsa znaleźć i przez GRUBa by wszystko szło.

Nie wiem czy to ma sens ale moze zrobic cos takiego:

-W biosie ustawic zeby komputer najpierw probowal startowac z dysku zewnetrznego, potem z stacjonarnego

-Odlaczyc zewnętrzny dysk, na stacjonarnym zainstalowac windows.

-Podlaczyc zewnetrzny, na wszelki wypadek odpiąc wewnetrzne na chwile i zainstalowac Xubuntu / ew. przeinstalowac gruba

Nigdy tak nie robiłem, ale wydaje mi się że wtedy jesli podłączony byłby zewnetrzny to komputer startowałby Xubuntu (a w menu.lst dodać można by wpisy żeby można było wybrać również windows), a bez zewnetrznego przechodzil by do dysku stacjonarnego (ustawionego na second boot device) i po prostu odpalał windows…

Chodzi tu o XP. Z tym: “i przez GRUBa by wszystko szło.” - ten GRUB jest denerwujący i wydłuża czas uruchamiania się komputera, jeszcze trzeba wybrać i inne pierdoły, dlatego go nie chcę… Chce teraz powrócić do stanu przed instalacją Xubuntu: włączam kompa i od razu bootuje Windowsa (ewentualnie jak będę miał chwilkę pobawić się linuxem podłączam dysk zew. i z boot menu wybieram sobie co trzeba).

No właśnie podobnie ja myślałem z tym odpięciem dysków. Wtedy by przy instalacji Xubuntu widział jeden dysk i święto lasu…

Tylko teraz, na dniach będę formatował wszystko bo mam trochę syfu i tu moje pytanie:

Czy gdy sformatuję dyski, GRUB ,odczepi się" od dysków stacjonarnych czy trzeba je potraktować mbrfixem?

Jeżeli przy instalacji Xubuntu nic nie zmieniałeś to grub zainstalował się w MBR dysku, więc format partycji go nie ruszy. Ale jesli zainstalujesz XP, to jego instalator sam nadpisze swoj program rozruchowy na GRUBa

Właśnie o to mi chodziło, myślałem, że będę musiał użyć mbrfixa z którym wcześniej nie miałem do czynienia…

Mam jeszcze jedno pytanie podczas instalacji XP zostawić podpięty dysk zewnętrzny (na nim zainstalował się GRUB)?

Ziem

Poczytaj - Konkretne tematy… ze zwróceniem szczególnej uwagi na pierwszy post.

Proszę poprawić tytuł tematu na konkretny, mówiący o problemie.

W tym celu proszę użyć przycisku icon_edit.gif

Zignorowanie prośby będzie skutkowało usunięciem tematu do Kosza.