Acer Aspire 5737z wyłącza się


(Michał_misiek) #1

Witam wszystkich,

wczoraj biorąc do ręki swojego Aspire 5737z poczułem że jest on dość ciepły w okolicach wentylatora, zabierałem się do rozkręcenia się trochę czasu ale wczoraj to zrobiłem.

wszystko pięknie gładko poszło, delikatnie z płytą główną wiadomo, odkręciłem cały układ chłodzenia, wyczyściłem i przedmuchałem, nałożyłem nowej porządnej pasty i zabrałem się za skręcanie.

Po skręceniu przyszedł czas na odpalenie, pięknie wstał podziałał jakąś minutę nagle kaput, wyłączył się. Pomyślałem że mogłaby być to bateria bo nie trzyma zbyt długo, zapiąłem do prądu ale problem niestety nie znikł, wyłączenie nastąpiło po jakiś 30 sekundach,

stwierdzenie jest jedno, że grzeje się i wyłącza jak osiąga daną temperaturę... Pytanie dlaczego wentylator nie kręci się cały czas?

Zaraz po wciśnięciu przycisk power wentylator rozkręca się i chodzi jakieś 3-5 sekund po czym przestaje.

Dzisiaj rano, na całkowicie zimnym laptopie udało odpalić mi się SpeedFan'a i jedyną wysoką temperaturą pokazuje "GPU - 90C"

Przed próbą wyczyszczenia i nasmarowania układów pokazywało jakieś 56.

Zastanawiam się czy przy wyciąganiu płyty z obudowy nie doszło do uszkodzenia jakiegoś układu, co powoduje że wentylator przestaje się kręcić.

W biosie grzebałem rzecz jasna, przywracałem do ustawień fabrycznych ale nic to nie dało, po drugie nie ma możliwości przestawienia obrotów wentylatora.

Jakieś pomysły? Bo zgłupiałem.

Dodam że lapek przed rozkręcaniem działał jak talalala, żadnych problemów.

Pozdrawiam

Michał


(rgabrysiak) #2

Pastę nałożyłeś zarówno na procesor jak i kartę, tak?

Radiator przylega ściśle do procesora i karty?

Wiatrak jest poprawnie podpięty do płyty głównej?


(Michał_misiek) #3

Oczywiście, wszystko jest na swoim miejscu, przylega idealnie, wentylator podpięty tak jak się należy, wszystko zrobione tak jak było.

EDIT.

Problem rozwiązany, super ekstra pasta termoprzewodząca okazało się krótko mówiąc do kitu... :wink:

Zmieniłem, nałożyłem nową warstwę, wszystko śmiga aż talala.

Pozdrawiam i dzięki !

Michał