Antena radiowa - jakie "zagrożenia" ;D


(Squeet 94) #1

Chyba dobry dział ...

Dzisiaj byłem u mojego dostawcy neta. Zaproponował mi żeby u Mnie założyć antene radiową (nadajnik). Oferuje mi neta 2mb za darmo. Wydaje mi sie ze troche za mało... ale dobra chodiz mi o cos innego:

Jakie "zagrożenia" płyną z anteny na dachu (na zdrowiu itp.)?


(zaklik) #2

Z tego co wiem wifi to zwykłe fale radiowe tylko o innej częstotliwości . Jak na razie nie udowodniono szkody dla zdrowia i raczej jest watpliwe , żeby to szkodziło .


(system) #3

Poczytaj viewtopic.php?f=6&t=217593 Według mnie nie jest szkodliwe

EDIT

Jeszce to viewtopic.php?f=15&t=251542&start=0&st=0&sk=t&sd=a


(mati75) #4

u mnie na bloku są 3 anteny nadawcze, w tym jedna moja. Żadnych zagrożeń, po za piorunami nie ma.


(MaRa) #5

Wi-Fi to także fale radiowe, co do "inności" częstotliwości to zależy od czego inne- mają ok. 2450MHz (13cm długości fali), telefony bezprzewodowe mają 1900MHz, komórkowe 900, 1800, 2100MHz, radio FM ma 100MHz (3m), AM ma 0.1-1.5MHz, CB 27MHz (11m), lotnictwo 120MHz, policja, pogotowie, straż pożarna coś koło 170MHz (to pasmo radiokomunikacyjne lądowe, dokładnej częstotliwości policji nie podam, choć to jawna informacja), natępcą jest TETRA 380MHz (tą mogę podać, bo transmisja cyfrowa kodowana) itd.

Ale najprawdopodobniej ten internet to w standardzie wi-max, czyli ok. 3500MHz. Ale do rzeczy.

Badania wykorzystują dosyć prymitywne pojęcie "naukowców" o elektromagnetyźmie, tzn. tylko o oddziaływaniu termicznym (eneretycznym), które podgrzewa tkankę. Za bezpieczny uznaje się wzrost temperatury o 0.2 stopnie celsjusza. Rzeczywistość jest nieco bardziej skomplikowana, tkanki to nie żel baslistyczny. Są koncepcje (m.in. "bioelektronika" księdza prof. Sedlaka), że organizmy działają podobnie do urządzeń elektronicznych (są w nich piezoelektryki, dielektryki, nadprzewodniki itd), natomiast reakcje chemiczne są drugorzędne, dostarczają głównie energii. I fala elektromagnetyczna może zakłócić funkcjonowanie komórek, nie ma to związku z mocą lecz z konkretnymi częstotliwościami (każdy organ ma swoje częstotliwości rezonansowe) i rodzajami modulacji.

Z kolei wokół Ziemi istnieją naturalne pole elektromagnetyczne (atmosferyki, rezonanse Schumanna- ok. 7-14Hz), z którymi organy są zsynchronizowane. Jak Amerykanie wyślą załogową ekspedycję na Marsa to będą mieli problem, bo załoga się rozchoruje i nie znajdą przyczyny- o naturalnych falach radiowych nie wiedzą nawet fizycy, choć można zbudować odbiornik i sobie ich słuchać niczym orkiestry.

Powracając do anteny na dachu- nie ma się czego obawiać. Najprawdopodobniej to antena kierunkowa, wysyająca sygnał w jedną stronę. Jeśli nawet dookólna, to o wysokim zysku, więc będzie promieniować niemal tylko w poziomie. Żadna antena dachowa nie promieniuje w dół.

W dodatku moce są niewielkie. Nie powinno się natomiast przebywać w kierunku promieniowania anteny (obok niej), tak na wszelki wypadek.