Antyvira wyłączyć?


(zoso71) #1

Witajcie.

Ostatnio co raz więcj pojawia się opinii dotyczących malejącego zagrożenia ze strony virusów. Tak się więc zastanawiam:

  • mam włączonego stale natyvira, który nic nie wykrywa (tj. mam nadzieję, że po prostu nic do mnie nie wpada :stuck_out_tongue_winking_eye:)

  • podejrzane pliki najpierw skanuję a dopiero potem uruchamiam

  • nie otrzymuję mailem żadnego *.exe ani *.scr, a nawet jeśli dostałbym to szybciej wyląduje w koszu niż się tego dotknę :wink:

  • tylko raz mi się zdarzyło, żeby znaleźć plik z "czymś tam w środku", a plik był archiwum zassanym z jakiegoś "wareza"

Regularnie skanuję kompa anty-spaywerami, czyszczę rejestr i takie tam defragmentację robię :-D.

No ale po co mi antyvir biorąc pod uwagę powyższe argumenty? Nie mam na myśli oczywiście całkowitego usunięcia, a jedynie wyłączenie i powiedzmy cotygodniowe skanowanie.

Hmm.. Co wy na to? Chciałbym się zapoznać z opiniami bardziej doświadczonych użytkowników :-).

Może jednak to zagrożenie jest jeszce na tyle ważne aby zostawić antyvira?

Pozdrawiam


(Nowy10) #2

skąd masz takie informacje?

oczywiście, że warto być zabezpieczonym zarówno AV jak i FW

odradzam wyłączenie AV


(Magik) #3

No wiesz.... możesz spróbować. :wink:

Niewykluczone, że długo nic się nie stanie.

Ale... opowiem ci historyjkę z mojej byłej pracy :

W pewnym domu ciągle uruchamiał się alarm włamaniowy. My wysyłaliśmy załogę, dzwoniliśmy do właścicieli. W końcu właściciele mieli chyba dosyć naszych telefonów i stwierdzili, że "tam i tak się nic nie dzieje, to napewno koty, więc nie reagujcie". No cóż, faktycznie długo się nic nie działo, ale któregoś razu to nie były koty 8) .

Jaki morał z tej opowiastki ?

Ano taki, ze państwo mogli wyciąć drogi krzak, który majtał się w polu widzenia czujki i uruchamił alarm (ale nie chcieli, bo on tyle kosztował), mogli zdemontować tę czujkę (ale nie, bo ona pilnowała krzaka). Mogły w końcu dojeżdżać konsekwentnie załogi (ale nie, bo to kosztuje).

Państwo zaryzykowali i stracili dużo więcej niż wart był ten krzak i rachunki, które płacili.

Ty też możesz zaryzykować - twój dom, twój ogródek, twój krzak (że się tak wyrażę).


(Nowy10) #4

piękna historia z morałem :slight_smile:

po drugie nie sądzę by zagrożenie spadało, wręcz odwrotnie

coraz więcej rzeczy można zrobić przy pomocy komputera i internetu

a na to czekają potencjalni przestępcy

skoro uważasz się za bezpiecznego, używaj darmowego AV nie ponosząc kosztów


(zoso71) #5

a no używam !!

Ale jeśli radzicie aby AV był włączony, to może pominąłem jakąś ścieżkę dostępu virusów? Wymieniłme maila, pliki ściągane ale głównie z pewnych źródeł jak DP (i skanowane przeze mnie), nośniki typu USB odpadają.

Więc?

PS. co do informacji napływających, to w innych serwisach więc nie wypada wymieniać :wink:


(Gugu007) #6

Jeśli Ci przeszkadza AV to wyłączaj go gdy nie masz połączenia z netem. xpek umożliwia tworzenie różnych kont lub profili - nie musisz pracować ciągle na configu z AV.

Bardzo stare porzekadło mówi, że bezpieczny komputer to taki który jest odcięty od sieci.:mrgreen: