Antywirus - czy jest w ogóle sens?


(antiferno) #1

Ostatnio na forum często pojawiają się tematy o programach antywirusowych , jaki najlepszy itd....

Ja nastomiast zastanawiam się ostatnio czy w ogóle używanie programu antywirusowego działającego ciagle w tle ma jakikolwiek sens ?

Firewall - wiadomo , ale AV - samo nic nie wlezie ... więc jeśli ktoś nie korzysta z wiadomych stron :wink: i nie sciąga wiadomego softu :wink: to czy on jest w ogóle potrzebny ?

Ostatnio po kilku miesiącach siedzenia na wyłączonym skanerze rezydentalnym robiłem skanowanie online kasperskim , zaisntalowalem traial Gdata i...nic.

A chyba każdy zauwazył zaraz po zainstalowaniu systemu - jak winda hula przed i po zainstalowaniu av :stuck_out_tongue_winking_eye:

Więc ... jakie jest wasze zdanie na ten temat ? ... czy nie warto odinstalować av na rzecz jakiegoś malego skanera-szczepionki lub skanera online raz na jakiś czas ?


(andrzej928) #2

kerio personal firewall + win xp sp3 w zupełności wystarcza oczywiście jeżeli dobrze się skonfiguruje firewalla :slight_smile: czasem przeskanuje się skanerem on-line i to na kompie domowym styknie.


(Danielm86) #3

Bzdura kolego. Ostatnio modne jest infekowanie stron złośliwym kodem. Wchodzisz na "zaufaną" stronę i nie spodziewając się niczego infekujesz system. To samo z pamięcią flash. Programy antywirusowe chronią w połowie. Druga połowa to TY.


(muchozol) #4

Jeśli jesteś doświadczonym użytkownikiem komputera, nie ściągasz trefnego softu z warezów itp... to, faktycznie możesz się obejść bez antywira działającego w tle. Zawsze od czasu do czasu, można zeskanować komputer jakimś skanerem dla pewności. Nie przypominam sobie, żebym w ostatnich 2-3 latach załapał jakieś świństwo na komputerze. Co prawda korzystam z pakietu typu internet security, ale też się zastanawiam, czy nie zostawić tylko firewalla, bo czasami jakieś ataki się zdarzają.


(antiferno) #5

nawet jeśli wchodziłem na ta strone od x lat z antywirusem i nic na niej nie było ? :stuck_out_tongue_winking_eye:

-- Dodane 06.08.2009 (Cz) 16:23 --

@ zonk poza tym z tego co wiem opera nie zapisuje plików ze stron jak IE tylko w zmienionym formacie co utrudnia infekcje przez WWW a widze że jestes jej userem :stuck_out_tongue:


(Wiesiek373) #6

Z mojego komputera wylatują po kolei wszelkie cudowne zabezpieczenia . firewalle , bo mnie pytają , czy pozwolić się połączyć neostradzie , czy skypowi , że o przeglądarkach nie wspomnę . I zawsze jakiś zablokuje mi coś na amen , tylko nie wirusa broń Boże !Taki soft jest guzik wart , bo wie tyle co ja . Miałem ostatnia Kaspersky 2009 z chipa . Przez miesiąc wszystko ładnie pięknie działało , dopóki nie czepił się Steama . Wyleciał . Powoli zaczynam twierdzić , że z tymi antywirusami jest więcej kłopotu , niż z wirusami . Bo te ostatnie to chociaż wiadomo , jak wlezie to remont , a te anty to tylko nękają człowieka i godzinami trzeba konfigurować , a ten robi i tak co chce .

No i mam taką małą refleksje na temat programów antywirusowych . Co one tak na prawdę ściągają , co wysyłają w eter ? Przecież one nie znają popularnych aplikacji ( skoro pytają np czy pozwolić skypowi na połączenie ). Program antywirusowy to idealne narzędzie szpiegowskie . Skanują cały komputer , wiedzą o każdej zainstalowanej aplikacji , wszystkie ściągnięte pliki , odwiedzane strony . No i kilka razy dziennie się niby aktualizują .

Ale , niestety , jakiś program antywirusowy trzeba mieć .Śmiem twierdzić , że wszelkie straszenia wirusami są przesadzone . W ciągu dwóch lat wirusa miałem raz , sam go zainstalowałem :P(miał to być patch do starej gry Rally Championchip) . Wszelkie te niby ataki , to wydumania firewooli , antywirusy także powodują wiele fałszywych alarmów .


(antiferno) #7

hehe kolega wyrzucił FW to potem pokazywał mi screen : tapeta w czaszki i komunikat czajna haker cośtam cośtam ;D Jeszcze w międzyczasie panika i tel do mnie co robić ;D w sumie bardziej obstawiam jakiś syf niż bezpośredni atak ...

FW chroni przez atakami z sieci - przydatny zwłaszcza kiedy mamy np. sieć osiedlowa - kiedyś byłem w takiej i pewnego dnia FW zaczał wywalać raporty o ataku ... początek ip wyglądał znajomo dałem więc znać adminowi i okaząło sie że ktoś ma zasyfiony komputer który rozprzestrzenia infekcje po sieci.

Tak jak już pisałem FW chroni przed czymś co może przyleśc samo ... nie trzeba wchodzić nawet na żadne strony , wystarczy podpiąc kabel od sieci :wink:

Co innego AV ... nie bedzie potrzebny póki nie przywleczemy czegoś na pendrive od kolegi czy nie wejdziemy na jakas konkretna strone ...


(Danielm86) #8

antiferno , zgadza sie. Zapisuje wszystkie pliki pod innymi nazwami niż oryginalne, czyli złośliwy skrypt nie przekopije pliku xxx.exe, bo takiego pliku nie ma. =P~

muchozol , doswiadczony jest zawsze przezorny.

Potem płacz i zgrzytanie zębów w dziale Bezpieczeństwo.


(sla17) #9

Ja chwilowo jadę bez antywirusa - wszystkie są do dupy. Mówię o tym otwarcie. Eset muli, KIS robi sobie żarty (skanuje na virusscan.jotti.org/ wskazany przez KIS plik i tylko Kaspersky mówi, że jest wirus) avast! u mnie powoduje problemy z działaniem AQQ. Co tu brać?

Muszę wychaczyć jakiegoś dobrego, darmowego Firewalla :stuck_out_tongue_winking_eye:


(antiferno) #10

Comodo Internet Security jest całkiem znośny ... i do tego ma antywirusa :stuck_out_tongue: [oczywiscie od miecha mam wylaczonego ;d]


(sla17) #11

A jak to wygląda z konfiguracją tego :wink:?


(Danielm86) #12

Czytam i czytam. Już wiem skąd te komputery zombie i botnety...


(sla17) #13

No to poradź, jaki najlepszy antywirus który jest dobry i nie obciąza komputera?


(antiferno) #14

qF3r gdyby tak było to wyciągnąłbym całe drzwi :stuck_out_tongue:


(Danielm86) #15

Avast!+Comodo+kilka programów antyspyware+Peer Guardian z listą Hijack, spyware, trojanami, malware + Opera i nic nie ma prawa się wśliznąć do kompa


(Szarex2 0) #16

Instalowałem system 23 marca 2009 r. Od tamtego czasu miałem tylko jeden monit o podejrzenie wirusa w ściągniętym pliku. Był to darmowy program do sprawdzania aktualizacji zainstalowanych na XP programów (informacje o nim znalazłem w artykule o takich programach w znanym amerykańskim serwisie IT).Alert pojawił się w trakcie instalacji tego programu.

Więc jak widać nawet normalne użytkowanie systemu może czasem przynieść niespodziankę, nie mówiąc już o oglądaniu stron tworzonych przez indywidualnych użytkowników sieci - jeśli oni mają takie podejście do antywirusów jak autor tematu, to nie dziwię się, że na ich stronach zawsze może czaić się jakaś niespodzianka.


(antiferno) #17

A nie był to czasem fałszywy alarm Szarex?


(sla17) #18

Tak, tylko czy konfiguracja Comodo nie jest trudna? Bo nie chcę, by coś namieszać :slight_smile:


(Szarex2 0) #19

Możliwe, ale nie zawsze ma się tyle szczęścia, więc lepiej niech ten AV jednak będzie, na wszelki wypadek :slight_smile:


(antiferno) #20

Łatwa , tylko defense+ wyłącz bo upierdliwy jest