Artefakty graficzne znikające po restarcie systemu


(kersey) #1

Uruchomiłem komputer i odpalił się z artefaktami. Padła karta graficzna i to potrafię zrozumieć. Ale tego co zaczęło się dziać potem już nie bardzo i dlatego zwracam się o pomoc. Wyjąłem kartę i uruchomiłem na zintegrowanej i wszystko działało prawidłowo do kolejnego uruchomienia komputera. Po ponownym uruchomieniu tym razem zintegrowana zaczęła wyświetlać artefakty, ale wystarczy zrestartować żeby znikły. Sytuacja wygląda tak, że każde pierwsze uruchomienie komputera startuje z artefaktami, które nie pojawiają się już przy kolejnych uruchomieniach. O co tu może chodzić?


(JNJN) #2

Zasilacz? płyta?

Sprawdź wszystkie kondensatory elektrolityczne, czy nie wylane lub wybrzuszone.


(kersey) #3

Chiftec 400 a płyta MSI DKA790gx i wygląda ok przynajmniej na moje oko. Pytanie, które mnie nurtuje to co to za czary, że artefakty występują jedynie przy pierwszym uruchomieniu. Wystarczy tylko włączyć na tyle, żeby był już obraz na monitorze, oczywiście pełen artów, dać restart i zrestartuje się już bez błędów.


(JNJN) #4

Przy pierwszym rozruchu wszystko jest zimne, a kondensatory elektrolityczne rozładowane i może gdzieś być spadek napięcia? jak zrobisz restart już jest lżej.

Sprawdź na innym zasilaczu.


(kersey) #5

Ciekawe jest to, że restart ‘pomaga’ tylko w przypadku integry, Z zainstalowaną kartą w PCIe artefakty są cały czas bez względu na ilość restartów.

Sprawdzę jeszcze jak to będzie wyglądać z innym zasilaczem. Dzięki za sugestię.


(kersey) #6

Wymiana zasilacza niczego nie zmienia.


(JNJN) #7

No to w następnej kolejności płyta główna.

No i trzeba kompa sprawdzić na sprawnej karcie PCIE.