Ashampo Burning Studio Elements -nagrywania plików .flac


(el polaco) #1

Witam,

mam pytanie czy nagrywając płytę Audio CD, programem Ashampo Burning Studio Elements pliki .flac nie stracą jakości? Płyta się nagrała, a pliki na niej mają teraz rozszerzenie .cda. Czy ta bezstratna jakość plików .flac została zachowana po nagraniu ich na płytę tym sposobem?


(floyd) #2

To co widzisz czyli pliki z rozszerzeniem .cda to nie są pliki muzyczne, a tylko małe pliczki zawierające informacje dla odtwarzaczy muzycznych. Rzeczywiste pliki muzyczne nie są widoczne i zapisywane są w formacie bezstratnym czyli nie gorszej jakości niż miały pliki które chcieliśmy zapisać.


(scripter1) #3

floyd , zapomniałeś że zapis na płycie CD Audio też ma swoje ograniczenia i przyjmuje się że plik mp3 o bitrate 192kb/s ma przybliżoną jakość co nagranie na CD Audio.

Oczywiście na rzeczywistą jakość dźwięku zapisanego na płycie audio ma wpływ kilka dodatkowych czynników takich jak jakość użytego urządzenia zapisującego (domowa nagrywarka nie da takiej jakości jak profesjonalny sprzęt studyjny a już tym bardziej nie będzie to ta sama jakość co na płycie tłoczonej), jakość nośnika czy nawet prędkość zapisu.

Tak więc wypalając pliki flac na CD Audio jest niemal pewne że nastąpi strata jakości wynikająca ze specyfikacji formatu płyt audio, oczywiście zakładając że pliki flac powstały z wysokiej jakości materiału wyjściowego a nie w wyniku konwersji kiepskiej jakości plików mp3 (bo to że flak jest formatem bezstratnym oznacza że jakość zapisana w nim będzie taka sama co jakość materiału wyjściowego).


(Emmers) #4

"Tak więc wypalając pliki flac na CD Audio jest niemal pewne że nastąpi strata jakości wynikająca ze specyfikacji formatu płyt audio"

Kompletna bzdura

Pliki flac są tworzone z płyt CD i ponowne ich przetworzenie na ścieżkę audio na nową płytę nie wpływa na ich jakość , pamiętaj że to jest zapis cyfrowy i tylko wówczas traci na jakości , gdy pewien zakres dźwięków jest obcięty w kompresji stratnej, np do wma, czy mp3.


(scripter1) #5

Emmers , twoje założenie że pliki flac są tworzone CD Audio jest z góry błędne.

Niektóre pliki flac są faktycznie wynikiem zgrania płyty do tego formatu (nie ma gwarancji że zgrywający dysponował wysokiej jakości czytnikiem cd i płytą z niemarganie będąca w idealnym stanie a tylko to by gwarantowało jakość we flac identyczną z jakością cd) ale inne pochodzą ze źródeł znacznie lepszej jakości niż na cd (np. ścieżka z filmu z płyty BD lub wielokanałowe nagranie audio albo nagranie zgrane z płyty winylowej które jak wiedzą profesjonaliści dają o wiele wyższą jakość dźwięku niż CD Audio; czasem może nawet być to nagranie bezpośrednio ze studia) i w takim przypadku nagrywając to na CD Audio następuje ogromny spadek jakości.

A z drugiej strony można też trafić na pliki flac które powstały z niskiej jakości nagrania w formacie np. mp3 wykonane jakimś konwerterem przez jakiegoś nieznającego się amatora ale to już inna historia.

Poza tym jakość jaką będzie miało nagranie na płycie CD Audio jest silnie uzależnione od jakości wykonania samego nośnika (znaczenie mają takie szczegóły jak odpowiednie wyważenie nośnika, dokładność wykonania ścieżki prowadzącej laser czy nawet grubość warstwy odbijającej światło lasera) oraz od dokładności wypalenia na płycie rowków kodujących dane (przy CD Audio ma to duże znaczenie) a jak już napisałem zwykła komputerowa nagrywarka nie zrobi tego tak dokładnie jak fabryka która tłoczy płyty od razu z danymi zamiast je wypalać.


(floyd) #6

Czytam, czytam i oczy przecieram ze zdumienia. Coś Ci się moim zdaniem pomieszało. Przecież zapis na płycie CD jest zapisem cyfrowym i to co napisałeś nie ma żadnego znaczenia. Istotne jest jedynie aby tam gdzie w pliku źródłowym były zera lub jedynki po zapisaniu był taki sam układ zer i jedynek. Równie dobrze można by sobie taki model płyty zbudować na piasku gdzie każdy dołek oznaczał by zero, a każda górka jedynkę i nie ważne czy dołek lub górka są trochę większe lub mniejsze. Jeszcze tylko potrzebny sprzęt interpretujący te dołki i górki jako zera i jedynki czyli odtwarzacz i już gra muzyka. Oczywiście płyta może się źle nagrać czyli zamiast zera zapisana zostanie jedynka lub na odwrót, ale to już inny problem. Jeżeli nagrywamy płytę nie z muzyką ale jakimś programem wykonywalnym to w takim przypadku program w ogóle się nie uruchomi.

Inny problem to czy zapisywana cyfrowo lub analogowo muzyka jest tą samą muzyką którą słyszeliśmy na koncercie. Żaden zapis muzyki nie jest dokładnie identyczny z oryginałem ale ilu ludzi potrafi to precyzyjnie rozróżnić. Prawdę mówiąc tam gdzie mamy do czynienia z elektroniką mamy do czynienia ze sztucznymi dźwiękami i większymi lub mniejszymi zniekształceniami, także na koncercie gdzie stoją potężne kolumny, a artysta drze się do mikrofonu. Z autentycznym dźwiękiem instrumentów muzycznych (nie elektronicznych) czy głosu ludzkiego mamy do czynienia chyba tylko w filharmonii, tylko kto dziś chodzi do filharmonii. :slight_smile: No i czy możemy sobie wyobrazić w dzisiejszych czasach muzykę bez elektroniki?


(scripter1) #7

Zgadza się ale długość każdego rowka jest bardzo istotna bo najmniejszy błąd lasera przy wypalaniu rowka i będzie on ciut dłuższy lub ciut krótszy niż powinien zero stanie się jedynką lub na odwrót.

W przypadku płyty z danymi np. z programem to odczytanie pliku trwałoby dłużej zanim laser by poprawnie zinterpretował zapis i skorygował błędy lub w najgorszym wypadku ten program przestałby się uruchamiać ale z muzyką jest inaczej.

Muzyka będzie się odtwarza ale w tym miejscu pojawi się drobny trzask, pisk, szum lub inne niemal niezauważalne zniekształcenie dźwięku, może ono być niemal niezauważalne ale jak będzie ich więcej to mając dobry słuch da się usłyszeć różnicę w porównaniu z oryginałem.

Pojedynczy taki błąd przy zapisie może nie mieć znaczenia ale jak będzie ich więcej to laser może mieć sporo problemów z poprawnym interpretowaniem tych wypalonych dołków co w połączeniu z lekko już zużytym laserem/soczewką w odtwarzaczu może już znacznie pogorszyć jakość przy odtwarzaniu.

Poza tym gdy płyta jest nagrywana szybko ma znacznie płytsze rowki niż zapisywana wolniej lub tłoczona co też może utrudniać poprawną ich interpretację.

A wiem co mówię bo mam kilka płyt CD Audio które sam wypalałem i te same utwory wypalane z tego samego pliku na różnych płytach odtwarzanych na tym samym odtwarzaczu brzmią ciut inaczej, jest nieznaczna ale zauważalna różnica w tonacji niektórych dźwięków.

Wiem że to może się wydać dziwne ale takie są fakty (sam byłem tym zaskoczony).

Płyta CD to w zasadzie zachowuje się podobnie do płyty winylowej, mała odrobina pyłu potrafi na obu z nich spowodować pojawienie się jakiegoś szumu lub trzasku przy odtwarzaniu.


(Emmers) #8

To jest tylko i wyłącznie twoje osobiste odczucie. Mózg tak reaguje , ponieważ jest o tym przekonany przez jakiegoś snobistycznego dziennikarza , który być może jest opłacany przez konkurencyjną firmę produkującą płyty, że tak właśnie jest.

Różnica między dobrym i złym nośnikiem polega raczej na jakości i tym samym trwałości warstwy odblaskowej i mniejszej ilości błędów w odczycie.