AVAST - problemy z zawartością sieciową


(LORDEK) #1

Miał ktoś problem z sieciową zawartością w tym antywirusie? Aktualizacje działają, sam antywirus też, ale za cholerę nie mogę go aktywować na więcej niż 30 dni. Gdy klikam na zarejestruj wyświetla mi się “Online content is unavailable” i nic kompletnie nie zrobisz. Nie mam tez przycisku “Aktywuj” nad łączem Ustawienia w oknie głównym, nie wyświetlają się reklamy itp. Zapora Windows wyłączona, ale AVAST działa tak, jakby miał połączenie tylko z serwerami aktualizacji. Blokery w przeglądarkach wyłączone - taka rade w necie znalazłem. Windows 7 64 bit. Mi już ręce opadają. Dziesiątki razy robiłem jego reinstall i nic (Avast Cleanerem też), po 30 dniach muszę go jeszcze raz zainstalować by działał dalej. Spersonalizowany instalator domyślnie połączony z kontem online nie działa. Po kliknięciu Zaloguj w oknie programu dostaję puste okienko. Pomocy też nie można otworzyć - “Online content is unavailable” Interfejs też mi się nie zgadza, bo wygląda jak pomieszanie 2017 z 2016 tj. ramki w ustawieniach licencji z 2017, a zawartość w formie z 2016 czy tam początku 2017. Podobno po zakończeniu 30 dniowej wersji próbnej antywirus ma z automatu przejść na darmowa wersję bez podawania e-maila itp, ale takie coś się nie dzieje. Nawet w ostatniej wersji BETA jest ten sam problem.

Takie coś mam po kliknięciu Zaloguj, tylko bez kółka z łączeniem i napisem “Dziękujemy…” (nie mój screen, zdalny komputer w tech chwili jest wyłączony)

Nie jest to antywirus na moim sprzęcie (używam ESET Smart Security), tylko na stacji, do której loguje się zdalnie poprzez Team Viewer (komputer członka rodziny). Jak to nie pomoże to zainstaluje jakiś inny darmowy, bo mnie już szlag trafia - z trzy miechy mam ten problem. Na Vista 64-bit w laptopie mojej lubej ten sam antywirus, w tej samej wersji działa jak należy.

I tu jeszcze moje kolejne zapytanie. Czy to możliwe, że problem wynika z Team Viewera? Może jakimś cudem antywirus próbuje łączyć się z pomocą jego karty sieciowej i natrafia na ścianę? W takim razie dlaczego aktualizacje przechodzą bez problemu?

Fizyczny dostęp do komputera będę miał najwcześniej w przyszłą sobotę, więc na razie szukam zdalnego rozwiązania sprawy.

Rad w stylu “Po co Ci antywirus, wystarczy myślenie” nie chcę. To są mrzonki to raz, dwa AVAST jest na komputerze osób technicznie nieobytych więc jakakolwiek ochrona zawsze jest lepsza niż żadna.

Pozdrawiam


(stens1950) #2

Odinstaluj Avasta https://www.avast.com/pl-pl/uninstall-utility i na nowo zainstaluj https://www.dobreprogramy.pl/Avast-Free-Antivirus,Program,Windows,13266.html


(LORDEK) #3

Nie czytałeś całego postu jak widzę. Robiłem to wielokrotnie, nawet Cleanerem Avasta, ale nie dało rady. To wygląda jakby coś blokowało funkcje AVASTA.


(Bogdan_G) #4

Choćbyś to robił nawet total uninstallem, to i tak będą pozostałości w rejestrze. A gdzieś masz feralny wpis dot avasta i ciemna sprawa.
Trzeba dokładnie odinstalować avasta jeszcze raz. Potem pofatygować się jeszcze i wyszukać pozostałości po avaście w systemie. Masz zapisać sobie sumy kontrolne avasta.
W tym celu w opcjach folderów odznaczasz chronione, odznaczasz rozszerzenia i zaznaczasz pokazywanie ukrytych plików i folderów. Wtedy wyszukujesz pozostałości wpisując avast. Potem masz jazdę w rejestrze. Wyszukujesz wszystko avast i usuwasz. Wyszukujesz według sum kontrolnych i usuwasz.
Szczęśliwie nic systemowego nie nazywa się avast. No to jedziesz z koksem.

Pamiętaj, że usuwając wszystko avasta, usuwasz ścieżki i ustawienia w rejestrze do elementów avasta nawet w punktach przywracania systemu. Po wysprzątaniu w systemie i w rejestrze, trzeba jeszcze utworzyć punkt przywracania systemu i usunąć stare, albo całkowicie wyłączyć przywracanie i restart, potem włączyć.

A jakby jakiś ster avasta uchował się, to zapuścisz FRST i w logach znajdziesz, gdzie on jest. Wtedy masz ścieżkę, żeby sprzątnąć go.

Gdy nie będzie żadnego problemu w systemie i w rejestrze, to nie będzie żadnego powodu, żeby avast nie zainstalował się nieprawidłowo.


(LORDEK) #5

Robiłem to, dalej nic z tego nie wyszło. Rejestr przejechany od góry do dołu, od lewej do prawej, pliki powywalane i d*pa blada. Mnie to wygląda na blokadę usług sieciowych, tylko nie wiem gdzie. System był świeżo stawiany jakiś czas temu i już wtedy był problem, ale z braku czasu stwierdziłem, że zrobię to już zdalnie od siebie przy okazji jakby po 30 dniach wołał o aktywację. Najwyżej zmienię AVASTA na co innego darmowego, bo na płatną licencję właściciel komputera nie za bardzo ma środki. Jednak wolałbym rozwiązać ten problem by w przyszłości móc sobie z tym poradzić.


(krystian3w) #6

Jeszcze to może być błąd w programie Avast 2017, że raz działa raz nie.


(LORDEK) #7

Problem w tym, że na omawianej stacji ani razu to nie działało, a na leciwym laptopie z C2D i Vistą wsio działa.


(krystian3w) #8

Ja tam wywaliłem avast 2017, na dwóch komputerach (Windows 10, laptopy acer / emachines) nie można zrobić pełnego skanowania i pobrania definicji zaawansowanych do skanowania pod kątem rookitów przed uruchomieniem systemu (skan w trybie podobnym do skanowania dysku c:/ z opcji sprawdzania błędów).


(LORDEK) #9

Dlatego myślę o wymianie tego na coś innego. Z comodo najnowszym miałem już do czynienia i mnie trochę irytowal, a bardziej moją lubą. Mam do obsadzenia antywirusami sześć komputerów. Myślę czy by nie zrobić narodowej zrzuty na 2x ESET Security Pack 3 PC 3 Mobile.3 letnią licencję dostanę za 348 od autoryzowanego partnera, u którego kupowałem już obecną licencję Smart Security. 120 zł na łeb na 3 lata to nie najgorszy deal.


(Seba228215) #10

Eset fajna sprawa (można użyć, jak masz już odpowiednią licencję). Ale też możesz spróbować lepszych darmowych alternatyw dla Avasta - Kaspersky Free AV (na razie jest po angielsku, a za miesiąc będzie po polsku) lub Panda Protection (co na razie bardziej polecam).